
|
Autor: szarada Data: 27-01-04
02:54
| | Czy znajdzie
sie wsrod Panstwa ktos odwazny , rozwazny, spokojny, z darem
przekonywania i umiejetnoscia beznamietnego przytaczania
swoich racji, ze znajomoscia prawa lowieckiego i potrafiacy w
spokoju ducha znosic inwektywy rzucane pod jego i wogole
lowiectwa adresem? Jesli tak, to zachecam do wejscia na
grupe dyskusyjna pl.rec.zwierzaki ,wlaczenie sie w dyskusje w
wartku "jagtterier" i uswiadomienie czytajacym grupe do czego
doprowadzi zlikwidowanie myslistwa w Polsce. Znajdzie sie
ktos, kto zmierzy sie z ziejaca nienawiscia
"ekolozka"? Pozdrawiam
| |
|
|
Autor: Ryszard Data: 27-01-04
04:30
| | ad
szarada pomieszanie z poplataniem
1. myśłiwych o
takich cechach to by się tu znalazło, że ''klękajcie narody"
2. nie widzę potrzeby wchodzenia do sąsiadów po to tylko
żeby znosic inwektywy. 3. mają swoje podwórko, niech się
grzeją. 4. jak ta ekolożka chce się zmierzyc, to svp
podrzucić jej info na forum z informacją, że na nią tu czekamy
- juz kilku wpadało.
PS mimo wszystko nie podoba mi się
określenie 'ziejąca nienawiścią 'ekolozka' - może to istota
która zbłądziła?
| |
| |
|
Autor: Alus Data: 27-01-04
04:41
|
 | ad.
Ryszard A Sam co? wstał do łazienki i przy okazji zajrzał
na Forum, czy ciągle pracuje. Pozdrowionka DB
| |
|
|
Stawiam mój
7x64 przeciwko stu 30-06, że dobroczynny wpływ Forum sprawi,
iż Ekolożka - po paru miesiącach egzystowania w Forum - zgłosi
się z deklaracją o przyjęcie na staż. I dobrze ! Nic tak nie
rozszerza horyzontów jak rzetelna wiedza. A tej Ekolożka
czerpać może z Forum wiadrami. Jestem przekonany, że
przynajmniej Ona bywać u nas będzie już codziennie. Być może
czasem nawet się odezwie. początkowo będzie drapieżna i
kąśliwa. Z czasem złagodnieje. Swoją drogą - doskonale, że
pl.rec.zwierzaki szukają z nami kontaktu. Jednocześnie powód
do walnięcia się w miejsce, gdzie przypimany medale : To my
powinniśmy Ich odszukać, zagadnąć, przekonać ... Ekolożko,
witaj na Stronie i bywaj to każdego dnia. Jesteś oczekiwanym i
życzliwie przyjętym gościem !
Darz Bór !
| |
|
Autor: Alus Data: 27-01-04
05:10
| | Ad.
Mareczek Musi co Wasć szpakami karminy, jak mawiał sam
Onufry Zagłoba. Bardzoś zrabnie to ujął. Pozdrowionka, a nawet
pozdrowioneczka. DB
| |
|
|
Autor: Alus Data: 27-01-04
05:27
| | Mareczku!
Sorry za brak "o" w karmiony. I jeszcze raz
pozdrowionka. DB
| |
|
|
Ad.
Alus
Kadzisz mi, Acan, oj kadzisz ...
DB
| |
|
|
Autor: KULWAP Data: 27-01-04
07:13
| | O,
przepraszam. Kąśliwi ekolodzy na tym forum są od dawna. Choćby
ja!
| |
|
|
Autor: pniewa Data: 27-01-04
08:39
| | Ad.
Alus Mareczek jje siemię słonecznikowe i popija ciężkimi
"winami", od czego dowcip mu rośnie (a może nie tylko)? Ad.
Mareczek Nie zakładam się, bym przegrał. Poza tym nie mam
30-06. Ekolożkę może przyciągnąć tu nie tylko wiedza :)
| |
|
|
Autor: arcisz Data: 27-01-04
09:02
| | Ej KULWAP,
ekolog to Ty jesteś, ale żeby kąśliwy? Gdzie to napisane
?
| |
|
|
Autor: POOL Data: 27-01-04
09:24
| | Do ALUSA -
szukam kontaktu i namiaru na ZGPZŁ w podobnej sprawie jak
Rysia Tuszkowskiego mianowicie znalazłem jeszcze jedną
osobę,której należy się brązowy Wawrzyn a nie ma jej na
liście. Z Rysiem T. rozmawiałem osobiście i poinformowałem go
że są już naniesione poprawki i ma złoto.Dzięki i
pozdrawiam.
| |
| |
|
Autor: TASAK Data: 27-01-04
11:35
| | kąśliwych
ekologów jest tu więcej i zaprawde powiadam wam , że za to
wybieranie małych wilczków z gniazd to winni bedą się w piekle
smażyć
| |
|
|
Autor: Cygan Data: 27-01-04
11:59
| | Ad
POOL Namiary znajdziesz na stronie głównej naszego
serwisu
| |
|
Autor: szarada Data: 27-01-04
14:22
| | No to sie
zmywam i nie zawracam Panom wiecej glowy. Na marginesie tylko
zauwaze, ze nie o przekonanie "ekolozki" mi chodzilo, tylko
mlodziez, ktora te grupe czyta, o sprostowanie klamstw,
wykazanie zlej woli tej osoby. Mlodziez bardzo latwo ulega
prymitywnej demagogii. A ja nie jestem mysliwym i
myslistwem sie nie entuzjazmuje, ale uwazam, ze w tej chwili
nie ma alternatywy. Zeby byly zwierzatka, potrzebni sa
mysliwi. Jako obserwator z boku wszelkich dyskusji i nagonek
mam wrazenie, ze niektorzy "ekolodzy" lobbuja na rzecz tych,
ktorym zalezy, zeby zwierzyna stala sie wlasnoscia wlasciciela
terenu ma ktorym sie znajduje. Mialam nadzieje, ze jednak
komus tu zalezy bardziej na obronie dobrego imienia i
slusznych racji, niz na swietym spokoju. Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: xxdwrtwedss Data: 27-01-04
14:39
| | Co by nie
mówć o ekologach mają rację, przy tym całym bajdurzeniu o
łowiectwie, opowieściach o kniei itp. na końcu i tak
zabijacie dla zaspokojenia instynktu i tyle. Jem mięso,
wiem - zabijają za mnie - to konformizm, trudno ale nie
mam potrzeby zabijać kiedy mam pełen brzuch. Jeśli
przyznacie że nic was od zwierząt nie rózni (rozwiązywanie
zadań z matematyki co najwyżej) to nikt się myśliwstwa nie
będzie czepiał - mój kot zabija dla frajdy - bo taki jest.
Zabijacie dla zabawy i jeśli mienić się macie ludźmi,
bedącymi ponad zwierzętami, to jest coś w tym nie tak, bo
zdaje się na to że zabijać dla zabawy nie należy to już
ludzkość wpadła, ale oczywiście wszelkie ideały humanistyczne
można sobie spokojnie odpuścić bo to czyste brednie w
przypadku myślistwa. Kiedy zaczniecie zabijać dla zabawy
ludzi na ulicach? Pewnie wówczas gdy poczujecie się bezkarni i
usprawiedliwieni (o to pewnie nie trudno...).
Darz bór,
czy jak tam się pozdrawiacie
| |
| |
|
xxdwrtwedss prowokujesz
dyskusję to proszę ale najpierw się przedstaw bo to
kindersztuba tego wymaga Żebyś miał jak mówisz pełny
brzuch i leżał sobie z założonymi rękoma to ktoś musiał się
nad tym napracować i aby osiągnąć naprawdę spokój sumienia to
najpierw musisz to zrozumieć .Jest hodowca, jest rolnik , jest
rzeźnik , jest sprzedawca , jest konsument ot takie proste
zależności . Zabijanie owszem , ale nie myśl że to takie
zabawne życia pozbawić zwierzę , można być dumnym z tego
faktu, można to robić z konieczności , można wykonywać
założenia hodowlane , można to nazywać różnorako ale nie
zabawą . Ponieważ zabawa nie niesie w sobie żadnych zobowiązań
, w przeciwieństwie do tego czym jest łowiectwo. Każda
praca musi przynosić jakiś profit w związku z tym możliwość
polowania jest tym profitem , oczywiście dla myśliwego . a
co ma ztego środowisko ? Dbałość o stan liczebny gatunku bo
jak nie ma zwierzyny to nie ma myślistwa , przez to nasze
upodobanie do zabijania zwierząt chcemy mieć do czego strzelać
jeśli tak to rozumujesz. Jeśli jesteś takim miłośnikiem
przyrody to powiedz co dla niej zrobiłeś ? Kupujesz
tworzywa sztuczne i popierasz ich produkcję na przykład ,
oszczędzając życie niewinnych zwierzątek ? Nic bardziej
mylnego , popierasz po prostu tym samym produkowanie chemii
która niszczy środowisko o które tak dbasz . Napawasz się
bytowaniem w przyrodzie ? To nic że penetrujesz ją bez
zrozumienia ekosystemu , okresów ochronnych , i pojęcie ostoji
dla Ciebie nic nie mówi . Powiem Ci jeszcze coś - nie ma
nic bardziej ekologicznego jak pojęcie łowiectwa , bo jest to
hodowla w naturalnych warunkach ,z dbałością o środowisko ,
odnawianie zasobów . Natomiast zabijanie ludzi dla zabawy
na ulicach ? Pominę to milczeniem bo jako inteligentny
człowiek chyba tu się nieco wygłupiłeś i wolę niezauważyć tego
pytania pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: andrzej
r. Data: 27-01-04
17:33
| | ad. xx......
(moze inna ksywke......?) naturalnie polowanko stracilo juz
dawno swoje elementarne znaczenie i wspolczesny Nemrod musi
sie niezle, intelektualnie i werbalnie pogimnastykowac / patrz
np. post krogulca / aby dac temu zajeciu moralna racje bytu.
Nie do wszystkich zreszta ta argumentacja
dociera...... xx.... - moze - jesli uwazasz dzisiejsze
rozwiazania za niezdrowe - pare propozycji na temat tego
jak zmienic ten stan
rzeczy....???
pozdrawiam a.r.
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 27-01-04
17:44
| | Obawiam sie,
ze dyskusja z xx na tym forum nie ma zadnego sensu, bo xx-a i
tak nikt nie przekona zadnymi argumentani, a reszta (mysle)
jest przekonana. Takie argumenty, jak w poscie krogulca
przydalyby sie za to tam, gdzie niby-ekolodzy mieszaja ludziom
w glowach. Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 27-01-04
17:57
| | Czy ktoś z
Koleżanek lub Kolegów może mnie-tępemu podpowiedzieć jak wejść
na tę ich stronę? Chciałbym chociaż zobaczyć jak wyglądała
"wymiana poglądów", a nijak nie potrafię tego
znaleźć. DB Tomek
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 27-01-04
18:29
| | ad.TOWOJ To
nie strona, tylko grupa dyskusyjna. Tu mozesz sobie przeczytac
prawie caly watek "'jagdterier", bez kilku ostatnich postow:
http://42.pl/url/Pm Nie wiem, czy stad uda cie sie cos na
grupe napisac. Najlatwiej wejsc na serwer newsowy:
news.tpi.pl i zasubskrybowac grupe: pl.rec.zwierzaki Mozna
tez wejsc przez www.niusy.onet.pl
| |
| |
|
Autor: TASAK Data: 27-01-04
19:42
| | Tych całych
nawiedzonych ekologów to według mnie nie powinno się tak do
końca ignorować i udawać, że problemu nie ma. Ja studiuje
ochronę środowiska i u mnie na roku takich dziwolągów jest
większość, a chociażby z racji swojej przyszłej profesji
powinni oni mieć w stosunku do gospodarki łowieckiej,
gospodarki leśnej itp. troche inne podejście, a dla nich
ekologia polega na niewycinaniu drzew i niezabijaniu zwierząt.
I co jak tacy już niedługo skończą studja i pójdą pracować
??????
ps. nie mam nic do wegetarian, jak nie chcą jeść
mięsa-ich sprawa i nie mam też nic do obrońców praw
zwierząt jeżeli zajmują się czymś naprawdę słusznym np. walką
humanitarne zabijanie świń w rzeżniach,
DARZ
BÓR
| |
| |
|
Autor: Karo Data: 27-01-04
20:22
| | Ad
Szarada "ekolozka", która Cię tak zbulwersowała to Aniela
swojego czasu częsta bywalczyni tego forum. Jednak skoro ona
przestała mieszać u nas to nie widzę powodu aby wchodzić na
jej podwórko. Aniela ma swój niezmienny światopogląd i
przekonywanie jej do łowiectwa było by jedynie prowokacją.
A swoją droga to zabawne, że pomimo swej nieobecności
tutaj, jej duch wydaje się wciąż
obecny
Pozdrawiam ◊
| |
| |
|
Autor: Karo Data: 27-01-04
20:22
| | Ad
Szarada "ekolozka", która Cię tak zbulwersowała to Aniela
swojego czasu częsta bywalczyni tego forum. Jednak skoro ona
przestała mieszać u nas to nie widzę powodu aby wchodzić na
jej podwórko. Aniela ma swój niezmienny światopogląd i
przekonywanie jej do łowiectwa było by jedynie prowokacją.
A swoją droga to zabawne, że pomimo swej nieobecności
tutaj, jej duch wydaje się wciąż
obecny
Pozdrawiam ◊
| |
| |
|
Na
zielone.
Może się taki znajdzie, z zielonym stanie w
szranki? Będzie mieć wypełnione (postem) wieczory i
poranki. Dyskusja raczej rzeczowa no, czasm
wybuchowa! Zielone bywają łagodne, nie przymierzając –
baranki!
| |
| |
|
Autor: Ryszard Data: 27-01-04
23:18
| | aaaaaaa jak
Aniela to już tam pedzę:)))
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
00:09
| | TEN POST NIE
JEST PROWKACJą!!!!!!!!! Ja poprostu chcę zrozumieć pewien
problem. który mnie nurtuje.
Na tym forum bardzo
negatywny oddzwięk mają słowa - "EKOLOG" i "ZIELONY". Jak
to jest że grupa ludzi która ma na swych sztandarach wypisane
OCHRONę PRZYRODY nie cierpi innej grupy ludzi, którzy mają
wypisane te same hasła na swoich sztandarach?.
Czy
problem nie jest pogrzebany gdzie indziej? Np. w etyce
grupowej PZŁ ( patrz ostatni wątek PORI-ego i wiele innych
przedstawianych tu na tym forum).
Gdzie powstaje ten
olbrzymi konflikt? Cel ten sam, a
współpraca........................
Zaznaczam odrazu
argumentacja Krogulca trafia do mnie i jest
logiczna.
Pozdrowienia
| |
| |
|
Autor: Alus Data: 28-01-04
01:08
| | ad.
ogar Parole, parole, parole to ze starej włoskiej piosenki,
ale i podstawowe działania nazywających siebie szumnie
Ekologami, czy Zielonymi. Jak po za tą formą działania tych
ludzi pomagają oni naszej faunie przetrwać cięzkie warunki
zimowe. Jak to sie ma do wręcz setek ton róznego rodzaju karmy
wykładanej przez myśliwych. Jak Ci Ekolodzy i Zieloni starają
się chronić przyrodę ojczystą (zwierzęta dziko żyjące) przed
hordami wałęsających się psów, które przy mrozie i głębokim
śniegu dosyć łatwo mordują zwierzynę będącą w końcu własnością
skarbu państwa, czyli nasza wspólną.Dlaczego jeden
wyeliminowany drapieżca powoduje wyrazy wspólczucia,
dziesiątki jego ofiar już na to współczucie nie
zasługują?trudno będzie mnie przekonać, że jest ktoś bardziej
w swoich działaniach proekologiczny niż właśnie
myśliwi.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
01:19
| | Alus,
mnie
nie musisz przekonywać do rzeczy oczywistych, ja chciałbym
wiedzieć skąd bierze się tak olbrzymi dysonans. Dlaczego
dwie grupy ludzi o podobnych celach, są do siebie tak
wrogie. Trywialne i sloganowe hasło, którego nie chciałem
używać to - czy naprawdę nie można uśiąść do jednego stołu
i przedyskutować problemy w celu znalezienia kompromisu?
Kto w tym całym konflikcie blokuje i pracuje jako
hamulec?
| |
| |
|
Autor: bary Data: 28-01-04
02:10
| | Ad Ogar I
u nas i u nich są ludzie nawiedzeni. Fanatycy dla których
liczy się tylko i wyłacznie ich ogląd żeczywistości. To
właśnie takich odbieramy negatywnie a dyskusje z nimi mają
tyle sensu co zawracanie kijem Wisły. Znasz napewno ludzi dla
których słowo myśliwy oznacza dewianta może i gorszego niż
gwałciciel dzieci i takich dla których strzał do pieska na
smyczy nie jest czymś nagannym. Ot i żeczywistość. Rozmawiać
można a nawet trzeba ale nie z kimś kto nie słyszy i nie
rozumie bo to tylko strata czasu i energi. Nie wydaje mi się
żeby Krogulec przekonał XX chocby nawet i wykazał ze mu
niezbicie że słońce wstaje na wschodzie bo XX WIE ze jest
akurat odwrotnie i nic tego nie zmieni. Bład tkwi nie w tym że
obie opcje nie chcą ze sobą rozmawiać bo to nie jest prawda,
mozna przytaczać przykłady wspulnych działąń i pozytywnych ich
efektów, a w poziomie świadomości przeciętnego ogładacza TV
dla którego sarenka jest żoną jelenia a krowa daje
odtłuszczone łaciate wprost do kartona. To jest włąsnie ten
hamulec wspomagany działaniami medialnymi nasilającymi się w
sezonie ogórkowym.Ot i cała tajemnica.
darek
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 28-01-04
02:16
| | ad.ogar Przeczytales,
co wypisuje Aniela na "zwierzakach' i innych grupach? Co to ma
wspolnego z ekologia? To zwykle szkodnictwo. Mysle, ze zaden
ekolog z prawdziwego zdarzenia nie podpisze sie pod taka
prymitywna propaganda. Nic nie mam przeciwko normalnym
ekologom, wrecz odwrotnie. Uwazam, ze sa niezbedni, zeby
hamowac zapedy roznych destruktorow przyrody. Tak jak nie
mam nic przeciwko etycznym mysliwym. Uwazam, ze jedni i drudzy
powinni sie nawzajem wspierac i pilnowac. Zdrowa krytyka
nikomu nie powinna zaszkodzic. Nie zauwazyles, ze w
kontekscie Anieli slowo "ekolozka" jest w
cudzyslowie? Mialam nadzieje, ze sklonie kogos z tej grupy
do wyjasnienia "zwierzkowiczom" (nie Anieli), ze likwidacja
myslistwa w Polsce w tej chwili, rownalaby sie zagladzie
zwierzymy lownej, bo panstwa po prostu nie stac na stworzenie
jakiegos sensownego programu jej ochrony i hodowli?
| |
| |
|
Autor: bary Data: 28-01-04
02:24
| | ad Szarada
Ci co mają trochę oleju we łbie wnioski wyciagną sami a
reszcie do której trafiają argumenty Anieli i tak nikt juz nie
pomoże chyba że w zakładzie zamknietym. Wolę iść z psem na
spacer niż kląć do monitora :-). pozdrowienia darek
| |
| |
|
Autor: Alus Data: 28-01-04
02:50
| | ad.
Ogar Mimo, żem człek już dosyć wiekowy (niestety) znam
kilku ekologów przed którymi jestem zawsze gotów pierwszy
zdjąć kapelusz i z ukłonem wypowiedzieć i "Darz Bór" i dzień
dobry. Są między nimi także myśliwi. Nazwa EKOLOG należy im
się za to co robią, a nie tym (a tych jest większośc) którzy
sami siebie tak nazywają i sypią na około oklepanymi
frazesami. Z tymi prawdziwymi noc na 'długich Polaków
rozmowach mija niepostrzeżenie" ' z tymi drugimi kwadrans
rozmowy (i tak nie dopuszczają do głosu) to wręcz katorga.
Pozdrowionka DB PS. To nasze 'Darz Bór" to nie tylko
życzenia sukcesów w zabijaniu. Życzymy sobie by bór nam darzył
niezapomnianymi przeżyciami w obcowaniu z przyrodą. Podstawową
zasada łowiectwa jest to, że "POLOWANIE JEST DUŻO WAŻNIEJSZE
NIŻ UŁOWEK".
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: Ryszard Data: 28-01-04
03:17
| | trochę
Szanowni Koledzy przesadzają.
1. różnica miedzy nami a
nimi polega na stosunku jednych do drugich. Takich
drastycznych form wyrażania po naszej stronie nie ma - na ogół
- mimo, że zdarzają się nieodpowiedzilne wypowiedzi.
2.
jakby kto dokładnie przeczytał wypowiedzi Anieli, to ni chybil
ni trafił widac, że coś z tych naszych dawniejszyvch ' bojów'
przyjeła do siebie.
3. dobrze by było, gdyby każdy w
każdym calu był cacy. I pisał i robił i mówił. Mnie bardziej
interesują fakty i robota. Zresztą sami tu podpieramy się
faktami (hodujemy, dokarmiamy, chronimy). To jeśli tak, to za
to co Aniela robi poza czatowaniem i pisaniem - zdobyła moje
uznanie i szacunek.
4 hasło "zróbmy coś razem' było
już. Pamietacie akcje ws bobrów? - ilu z nas poparło?
| |
| |
|
Wedlug mnie
kazdy milosnik zwierzat czy ekolog powinien zdac egzamin czyli
wyjechac do amerykanskich lub kanadyjskich lasow i tam spedzic
co najmniej dwa tygodnie w lesie. Wtedy zostanie prawdziwym
ekologiem ze zdrowym rozsadkiem a tych co to tylko krzycza a
nie znaja przyrody to stana sie pozywieniem pumy, niedzwiedzia
i wilkow. Zdrowa selekcja w naturze.
| |
| |
|
Autor: KULWAP Data: 28-01-04
08:51
| | Ad
Tasak
....I co jak tacy już niedługo skończą studja i
pójdą pracować ??????....
I już zaczynam popadać w
kompleksy, bo mój syn (ten co strzelił pierwszego dzika)
przystąpił do pisania pracy inżynierskiej jako student ochrony
środowiska....
| |
| |
|
Autor: KULWAP Data: 28-01-04
08:57
| | Jesteś w
błędzie. Czuję się ekologiem (jestem prezesem takiego
stowarzyszenia) i nie czuję się tutaj wrogości w stosunku do
mnie. Jeśli już to bardziej od tych co podobnie jak ja mienią
sie "zielonymi".
| |
| |
|
Autor: xxdwrtwedss Data: 28-01-04
09:43
| | ad
krogulec:
sznowny krogulcu :), nie możesz nic wiedzieć
o mojej znajomości środowiska - bo niby skąd, ani nic o tym
co dla niego zrobiłem, a nie bój sie zrobiłem sporo - i nie
jest to sortowanie śmieci i kupowanie plastikowych opakowań
- dość dziwne masz o tym pojecie...
Pieknie
argumentujesz jaka to potworna udręka być myśliwym... no tak,
nie chcesz podejmować dyskusji na temat mego ostatniego
zdania, bo obraża to według Ciebie twoją inteligencję, moją
natomast obraża twoja argumentacja - bo w kazdym
zdaniu można wytknąć sprzeczność i ogólny bezsens (jeśli
sobie zarzyczsz to napiszę taki analityczny post - nie
będzie to trudne, choć może potrwać). Proponuje abys
dokładniej wczytał się w to co napisałem - bo ja akurat jestem
pewien mojej wypowiedzi w tym sensie że jest logiczna i
rozsądna, natomiast z twego postu wynika, że niestety nic nie
zrosumiałeś co napisałem. Więc powtórzę : 1) zabijają za
mnie inni - i jestem tego świadom, jak również tego że gdyby
nie oni, sam musiałbym zabijać zwierzęta aby mieć pokarm. Ale
ponieważ jako ludzie wykształciliśmy taką a nie inną strukturę
społeczną nie muszę się tym osobiście parać. Jakkolwiek ci
którzy to robią, nie czynią tego dla przyjemności (pomijając
oczywiście materiały z rzeźni nadawane przez TVN),
przynajmniej w założeniu - gdybyśmy nie spożywalli mięsa nie
byłoby rzeźni. 2) zabijanie dla zabawy - a jak inaczej
nazwać polowania - czy to jest samobiczowanie? Raczej nie.
To ma być zabawa i przyjemność - i jeśli powiesz mi że nie to
cię wyśmieję. Byłem na kilku polowaniach - nie powiem było
na prawdę fanie. Nawet fakt upolowania przez myśliwego
zwierzyny był dla mnie fascynujący... więc wiem jaka to może
być przyjemność. Ale mam zdolność refleksji, jak każdy
człowiek i staram się z niej kożystać, czego wyrazem był mój
list (nieco skrótowy) 3)a o zabawie w zabijanie ludzi
pisałem aby dodać dramatyzmy i w sposób metaforyczny
dopowiedzieć to o czym trzebaby było napisać jeszcze z pięć
akapitów, ale oczywiście ograniczenie umysłowe, albo
zaślepienie nie pozwoliło Ci tego zrozumieć, tego to już Cię
uczyć nie będę.
To tyle, faktom nie da się
przeczyć.
Co do roli ochronnej jaką spełniają związki
łowieckie w postaci walki z kłusownictwem, próbami
przywracania zagrożonych gatunków, opieką nad zwierzyną zimą,
dbałością o spóściznę przyrodniczą kraju, to oczywiście
złego słowa powiedzieć nie mogę, chwała wam.
Co mnie
zainspirowało do napisania na forum? Po pierwsze list
(opowieść) jaką tu znalazłem myśliwym, który ustrzelił dwa
lisy goniące się na wzajem, jeden po drugim. Pytam i po co,
a jaki był szczęśliwy że je rozwalił - fakty, fakty. Co on z
nimi zrobi? Zje? A może żonie na kołnierze przerobi?
Poszarpane w walce? Rude? Których nikt nie nosi, bo są
niemodne? I po drugie to ziejąca nienawiść do ekologów i
zielonych, którzy mają czelność coś zarzucać wam coś złego.
Co zresztą ktoś na tym forum zauważył.
Pozdrawiam,
Cezary
| |
| |
|
Ad:
xxdwrtwedss Jesli jestes obznajomy az tak z przyroda to
chyba wiesz o roli lisa w srodowisku i pewnie tez wiesz ze lis
nie zre koniczynki. Oraz to ze lisy w Polsce nie maja wrogow
(bo wilki i niedziwiedzie wyjechaly do Kanady). Oblicz sobie
przyjacielu co sie stanie jesli lisy rozmnoza sie. Zreszta juz
jest klopot w wielu srodowiskach z tego powodu.
Po
drugie: piszesz zdanie wyraznie a potem sie czepiasz ze ktos
ciebie nie zrozumial. Hej, nie kazdy jest jasnowidzem.
| |
| |
|
Autor: X Data: 28-01-04
11:03
| | Znajomy
mawiał, że "zielony to taki niedojrzały czerwony "
interpretacje zostawiam Kolegą. DB
| |
| |
|
Autor: bary Data: 28-01-04
11:30
| | Rysard sam
zobacz czyśmy przesadzili xx juz wie że Krogulec ( wybacz
Stary) jest ograniczony umysłowo. I jak tu dyskutować i z kim
takim??/ pozdrwienia darek
| |
| |
|
Szanowny
Panie Cezary, 1. To nieładnie obrażać innych ludzi. Nawet
jeżeli prezentują inne poglądy i ich wypowiedzi są nie do
końca logczne. Artur Schpenhauer opisał podobny wybieg w
swojej "Erystyce - sztuce prowadzenia sporów" jako atak "ad
personam". 2. Twierdzenie, że myślistwo i idee humanitarne
nie mają ze sobą nic wpólnego jest wielce ryzykowne. Czyż Adam
Mickiewicz nie był humanistą ? "Pamiętasz jak będąc młodym
pacholę, gwiżdżąc z radości, ze strzelbą zwieszoną szedłeś
przez pole..." Można jeszcze wspomnieć o "Panu Tadeuszu".
3. Dlaczego zabijamy ? Być może pańskie stwierdzenie, że
zaspokajamy swój ukryty instynkt jest prawdziwe. Jeżeli o mnie
chodzi - interesuje mnie tylko całość - działalność w kole,
towarzystwo kolegów, prace gospodarcze, polowanie. Patrząc
jednak czasem na motywacje kolegów, faktycznie mam mieszane
uczucia. Nazwanie jednak polowania zabawą i przyjemnością jest
zbyt daleko idącym uproszczeniem. 4. Co do strzelania do
ludzi - wydaje mi się, że ekolodzy mniej szanują ludzi niż
zwierzęta. Chwilami wydaje mi się że z nimi jest tak jak z
przeciwnikami aborcji, którzy w imię obrony życia ... mordują
lekarzy dokonujących aborcji.
Życzę trochę większego
szacunku i zrozumienia dla innych ludzi. Pozdrawiam.
| |
| |
|
Autor: xxdwrtwedss Data: 28-01-04
12:56
| | Szanowny
Panie Pomorski Lowco
Swój pierwszy post napisałem nie
będąc zaprawionym nawet odrobiną żółci, to były moje
skromne przemyślenie, łowiectwo bardzo mnie pociąga, to o
czym pisał Pan (działalnośc w kole itd...) są wspaniałymi
sprawami, ale zdaję sobie sprawę że po pierwszym strzale albo
palnąłbym sobie w łep z rozpaczy, albo stracił szacunek dla
istot żywych (choc nie wiem, tylko spekuluje na temat swego
możliwego stanu). I to wewnetrzne rozdarcie było powodem
zabrania głosu. I w liście moim nie ma napastliwości (jeśli
mimo wszystko jest to jako niezamierzona), natomiast
odpowiedź krogulca była osobista i atakująca we mnie a nie
merytoryczna (przecież tam są inwektywy w rodzaju kupowania
plastików itd) zatem poczułem się upoważniony do
dopierdzielenia krogulcowi pięknym za
nadobne.
Serdecznie pozdrawiam Cezary
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Szanowny
Panie Cezary ! Proszę mi wierzyć, że pewne uczucie
rozdarcia ciągle mi towarzyszy. Mając świadomość, że działam
dla dobra populacji , wiem że jednostkom czynię krzywdę.
Często po oddaniu celnego strzału nachodzi mnie wątpliwość -
kto mi dał takie prawo ? Czemu leżącemu przede mną dzikowi
zabrałem smak lipcowych owsów, wrześniowych ziemiaków,
październikowych żołędzi ? Czemu rogaczowi krążacemu po
terenie w poszukiwaniu kozy, nieodwołalnie odbieram radość jej
spotkania ? Czemu gdzieś przypadkowo spotkanej na stawie
kaczce łamię ostatecznie tor lotu ? I wszystkie argumenty
za polowaniem, praktycznie załamują się gdy myślę, dlaczego
"właśnie ten dzik, ten rogacz, ta kaczka". Stwierdzenie - bo
miał pecha, jakoś mi nie wystarcza. Ciągle jednak poluję.
Często wracając ze świtu, nie mogę się doczekać zmierzchu by
znów czekać na "tego" dzika, rogacza ...
Co do
stwierdznia "poczułem się upoważniony do dopierdzielenia ..."
czy nie sądzi Pan, że dalekie jest ono od chrześcijańskiej
moralności ?
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: xxdwrtwedss Data: 28-01-04
13:36
| | Nie jestem
daleki od chrześcijańskiej moralności, natomiast jestem daleki
od uzasadniania moralności chrześcijaństwem. Posłużę się
cytatem: "Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we
mnie" I.K.
Pozdrawiam Cezary
| |
| |
|
Autor: zwierzeta Data: 28-01-04
14:13
| | Ja mam uwagi
do autorki postu. Moze dobrze byloby abys zapoznala sie
calosciwo z tematyka lowiecka, tą ktora tak Ci lezy na sercu
podobno i bronila samodzielnie sowich racji. Ja wiem, ze nauka
'boli' ale chowanie sie za krzakiem i wolanie posilkow to
poprostu zenada. I dla Twojej rowniez wiadomosci-nie jestem
zadnym ekologiem-nie dlatego, ze wstydzilabym sie tego-tylko
dlatego, ze nie chce i nie czuje calej ekologi. Interesuja
mnie zwierzeta, w kazdym aspekcie-czy to dzikie,czy hodowlane,
czy laboratoryjne no i oczywiscie te najblizsze czlowiekowi,
udomowione przez niego. A skoro jestes uczestniczka tamtej
grupy to stawaj do merytorycznej dyskusji-'milosniczko
zwierzat'. Aniela Roehr I jak Ty sobie to wyobrazasz, ze
skoro nie popieram dzialan mysliwych(strzelania do zwierzat)
to rzuce sie 'z pazurami' na nich czy tez oni zastrzela mnie?
Osobiscie paru z uczestnikow tej grupy lubie i szanuje, nie
maja nic do rzeczy nasze roznice pogladowe na temat
funkcjonowanie swiata. I nawet wiecej powiem-na nich wrazie
cos moglabym bardziej liczyc niz na Ciebie- jak widze- takiego
'malego szczekajacego jagterrierka')) Nie tedy droga.
| |
| |
|
Autor: MirekJakiegoNieMa Data: 28-01-04
14:56
| | A może byś
panienko zwracała się do mnie w rodzajniku męskim. No chyba że
tu panuje obyczaj zwracania się do myślących inaczej w formie
żeńskiej?
Cezary
| |
| |
|
Autor: andrzej
r. Data: 28-01-04
15:21
| | ad.
xx...../Cezary wszystko sie zgadza - to zajecie, ktorymi
paraja sie dyskutanci i nizej podpisany jest - z oceny
naszej/ludzkiej moralnosci - takie a nie inne. Kropka. Jakies
dokarmianie i inne "ochrony" czy zaslugi dla sarenek i
jelonkow to tylko mydlenie oczu - przewaznie zreszta na
wlasny/grupowy uzytek. Tak jak juz wspomnialem wyzej polowanie
stracilo swoja - elementarna - racje bytu.
Z
drugiej jednak strony ani nikt nie zmusza "nadwrazliwych" do
braniu udzialu w tym "procederze", ani nie odbiega
traktowanie zwierzakow dziko zyjacych od traktowania tych
hodowanych w celu usmiercenia.
Mozna podyskutowac nad
elementem "rozrywkowym" - dzisiaj skrzetnie przemilczanym -
czy radosc z powodu zdobycia (ukatrupienia ?) jakiegos
zwierzaka jest bardziej na miejscu gdy wyraza ja
Indianin/Eskisoms ??? a nie facet, ktory odstawia ja do
punktu skupu ???.
Nie ma - obecnie - rozsadnych
alternatyw odnosnie regulacji populacji zwierzyny dziko
zyjacej w naszych warunkach. Nie wiem jakie zdanie
mial cytowany mieszkaniec Königsberga na temat polowania -
ale sadze, ze
pragmatyczne...... pozdrawiam a.r.
| |
| |
|
Autor: Karo Data: 28-01-04
16:11
| | Ja natomiast
przesyłam pozdrowienia dla Anieli i całej „ARKI” , żałując że
nadal jej poglądy na temat łowiectwa tak radykalne i nie do
zaakceptowania (przynajmniej przez moją
osobę).
◊
| |
| |
|
Autor: zwierzeta Data: 28-01-04
16:19
| | Wiesz nawet
jesli jestes facetem to po takim 'donosiku' zaslugujsze
jedynie na miano, u mnie, baba-nie chlop. ad.andrzej
r. A alternatywy sa, tyleze nie oplacalne dla Panstwa.
Mozna powolac specjalne slyzby aby dbaly i rozwiazywaly
problem ale odszkodowania za wyrzadzone szkody musi poniesc
Panstwo. No chyba, ze potraktuje sie szkode jako 'sile
wyzsza-wypadki losowe' tak jak piorun walacy w stodole czy dom
i jak masz nieubezpieczony grunt to twoja strata.
I
moze dobrze byloby tez aby w takim razie mysliwi raz
jednoznacznie wpowiedzieli sie jaki ma cel dokamianie
zwierzat-kiedy wzielam sobie to do serca to Wasz kolega mnie
obsmial, ze jest to zaspakajanie moich wlasnych instynktow
opiekunczych i los tych zwierzat mnie nie interesuje tak
naprawde-wlasciwie to ma racje-uzaleznienie to fatalna sprawa,
w krwiopijczym dzikim swiecie. Wniosek prosty-ze mysliwych cel
dokarmianie zwierzyny jest jednak inny niz troska o
zwierzeta.
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: Wieniek Data: 28-01-04
18:49
| | Gora do
Mahometa widac nie przyjdzie i na odwrot... Dlaczego
mysliwi i ekolodzy nie moga dojsc do konsensusu mimo , ze
podobno chodzi nam wszystkim o to samo. Dywagowanie, ze moze
panstwo przejeloby obowiazki ochrony, wyplaty odszkodowan,
redukcji szkodnikow, introdukcji zwierzat to bajka pierwszej
wody! Roznica miedzy gora a Mahometem jest zasadnicza;
"Mahomet" tylko mowi co byloby dobre i piekne a "gora" robi to
w milczeniu. Gdyby nie bylo mysliwych to nie byloby
zwierzat! Kto wykladalby setki tys ton karmy?! Kto scigalby
klusownikow?! kto placilby rolnikom odszkodowania?! (czy ci
pseudoekolodzy ktorzy blokuja budowy hipermmarketow tylko po
to aby mozna zarobic kase za odfajkowanie sie od projektu?)
Kto introduklowalby zwierzeta na arealy na ktorych juz
zniknely?!
NIe przecze, ze mysliwi robia to calkiem
bezinteresownie, ale nie robia tego aby zaspokoic atawiatyczna
chec zabijania! To nonsens . Kazdy kto spedzil wiopsenny swit
na lokach nie moze myslec o zabijaniu, swiat jest zbyt piekny
aby w takich chwilach o tym myslec. My mysliwi robimy to
bardzo interesownie! Nam po prostu chodzi o to zeby jeszcze
COS procz ludzi chodzilo po tych lakach - a to niestety wymaga
czasami brutalnych wyborow (albo zdziczle psy, z
kozlakami.
Drugi watek to taki , ze nasza organizacja
robi niewiele aby zmienic Nasz wizerunek. Wystarczyloby np.
zeby chociaz zostalo przeszkolonych kilka osob ktore
jezdzilyby na zaproszenie szkol z ciekawymi prelekcjami
(przyroda i lowiectwo to nieslychanie interesujacy temat dla
mlodzierzy). Szkola w ktorej pracuje od razu by zaprosila
takich ludzi. Albo ogolnopolski , szeroko propagowany konkurs
plastyczny w szkolach z ciekawymi nagrodami (wcale nie
materialnymi). Wystarczy troche checi i na prawde nie tak duzo
pieniedzy. ( ktore nota bene na zwiazek placimy ale za bardzo
nie wiemy jak sa one wykorzystywane)
| |
| |
|
Autor: Wieniek Data: 28-01-04
18:50
| | Gora do
Mahometa widac nie przyjdzie i na odwrot... Dlaczego
mysliwi i ekolodzy nie moga dojsc do konsensusu mimo , ze
podobno chodzi nam wszystkim o to samo. Dywagowanie, ze moze
panstwo przejeloby obowiazki ochrony, wyplaty odszkodowan,
redukcji szkodnikow, introdukcji zwierzat to bajka pierwszej
wody! Roznica miedzy gora a Mahometem jest zasadnicza;
"Mahomet" tylko mowi co byloby dobre i piekne a "gora" robi to
w milczeniu. Gdyby nie bylo mysliwych to nie byloby
zwierzat! Kto wykladalby setki tys ton karmy?! Kto scigalby
klusownikow?! kto placilby rolnikom odszkodowania?! (czy ci
pseudoekolodzy ktorzy blokuja budowy hipermmarketow tylko po
to aby mozna zarobic kase za odfajkowanie sie od projektu?)
Kto introduklowalby zwierzeta na arealy na ktorych juz
zniknely?!
NIe przecze, ze mysliwi robia to calkiem
bezinteresownie, ale nie robia tego aby zaspokoic atawiatyczna
chec zabijania! To nonsens . Kazdy kto spedzil wiopsenny swit
na lokach nie moze myslec o zabijaniu, swiat jest zbyt piekny
aby w takich chwilach o tym myslec. My mysliwi robimy to
bardzo interesownie! Nam po prostu chodzi o to zeby jeszcze
COS procz ludzi chodzilo po tych lakach - a to niestety wymaga
czasami brutalnych wyborow (albo zdziczle psy, z
kozlakami.
Drugi watek to taki , ze nasza organizacja
robi niewiele aby zmienic Nasz wizerunek. Wystarczyloby np.
zeby chociaz zostalo przeszkolonych kilka osob ktore
jezdzilyby na zaproszenie szkol z ciekawymi prelekcjami
(przyroda i lowiectwo to nieslychanie interesujacy temat dla
mlodzierzy). Szkola w ktorej pracuje od razu by zaprosila
takich ludzi. Albo ogolnopolski , szeroko propagowany konkurs
plastyczny w szkolach z ciekawymi nagrodami (wcale nie
materialnymi). Wystarczy troche checi i na prawde nie tak duzo
pieniedzy. ( ktore nota bene na zwiazek placimy ale za bardzo
nie wiemy jak sa one wykorzystywane)
| |
| |
|
Autor: Wieniek Data: 28-01-04
18:52
| | mialo byc
oczywiscie atawistyczny :) sorrki
| |
| |
|
Autor: andrzej
r. Data: 28-01-04
19:20
| | ad.
zwierzatko pisalem o ROZSADNYCH alternatywach......fakt, iz
takie lub podobne rozwiazania o jakich piszesz obowiazuja
np. w kantonie Genf w Szwajcarii, ograniczenia
innego rodzaju obowiazuja w Holandii... i mozna powiedziec
ze z "zielonego" punktu widzenia osiagniete zostaly sukcesy
- radze jednak blizej zapoznac sie z tym jak wspomniane
ograniczenia w praktyce sie sprawdzaja.......
co do
dokarmiania , to moim - najzupelniej prywatnym -
zdaniem, jego celem jest podniesienie, polepszenie wynikow
strzelania do zwierzat i zwierzatek. To chyba oczywiste -
im wiecej i lepiej dokarmiam, tym mniej bedzie ubytkow,
tym wiecej zwierzyny w lowisku - tym wiecej do strzelenia,
tym wiecej na rozkladzie..... /to tak na skroty/ I jest
cos w tym zdroznego, niemoralnego ???
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
21:43
| | Hallo,
dzięki
dla Wszystkich, którzy próbowali mi w/w problem
wyjaśnić. Pozostało mi jeszcze wiele wątpliwości, które być
może w czasie przyszłym się wykrystalizują. Jedno jest
pewne - nie ma jednego "hamulcowego", jest ich wielu i to po
obu stronach barykady. Wiem że problem jest bardzo
skomplikowany i nie da się go załatwić z dnia na
dzień. Myślę jednak że opłaca się przybliżać oponentom
swoje racje, jak i słuchać argumentów drugiej
strony. Ciekaw jestem czy np. za rok słowo "ekolog" nadal
będzie na tym forum epitetem lekceważącym, oraz czy po drugiej
stronie słowo "myśliwy" będzie nadal
synonimem mordercy.
Pozdrowienia
| |
| |
|
Przede
wszystkim bardzo glupio ,ze to sa wogole dwie strony . Szkoda
.
| |
| |
|
Ad Cezary
vel xxx ............. początkowo miałem zamiar przemilczeć
fakt Twojej odpowiedzi ale zmusza mnie do tego moje własne
sumienie ( a takowe posiadam ). Nie wiem w dalszym Ciagu po
co Twój post tu zaistniał , pewnie po to aby dać upust swoim
kompleksom , skoro nic o sobie nie napisałeś to w dalszym
ciągu nie wiem jak Ci pomóc , ..........może jakiś psycholog ,
ale wtedy musisz się otworzyć i wyjawić powód i podłoże swoich
wątpliwości jak na spowiedzi a do tego słono zapłacić . Gdybyś
wyjawił jaki jest Twój stopień zaangażowania w naturę i może
też parę danych o sobie to coś by wyniknęło z tego postu co
mogłoby dać Ci korzyść . Niestety czytasz tylko to co chcesz
czytać i nawet nie pomyślałem że moja wizja przedstawienia Cię
jako konsumenta chemii może być nazwana inwektywą . Trudno .
Składam to wsystko a sądzę tylko z postu na młody wiek . Tak
czy owak nie znając swego adwersarza nie powinieneś go obrażać
publicznie . . Chociażby dla tego że to świadczy o Twojej
kulturze , a chyba nie na tym zależało Ci w momencie
zaistnienia na TYM Forum . A jeśli chodzi o pewne bardziej
ścisłe okoliczności to chociażby ze wzgląd na moją siwą głowę
, i fakt że się nie znamy z jednego podwórka .
| |
| |
|
Autor: PiotrL Data: 28-01-04
21:51
| | Staram sie
nie brać udziału w demagogicznych dyskusjach ale muszę
zaprotestować.Otóz nie słowo ekolog jest epitetem lekceważącym
- ale fanatyk bez wiedzy merytorycznej - a to chyba nie jest
definicja ekologa Piotr
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 28-01-04
21:56
| | ad.andrzej
r.
cyt:"co do dokarmiania , to moim - najzupelniej
prywatnym - zdaniem, jego celem jest podniesienie,
polepszenie wynikow strzelania do zwierzat i zwierzatek. To
chyba oczywiste - im wiecej i lepiej dokarmiam, tym mniej
bedzie ubytkow, tym wiecej zwierzyny w lowisku - tym wiecej
do strzelenia, tym wiecej na rozkladzie..... /to tak na
skroty/ I jest cos w tym zdroznego, niemoralnego
???"
z punktu widzenia mysliwego nie-to jest
oczywiste-taki jest jego cel-podnosic poziom adrenaliny jak
najczesciej:)
Natomiast z moje punktu widzenia jest to
wysoce naganne.
Tak jak wysoce nagane i nie moralne a
powiedzialbym wiecej, niezgodne z konstytucja jest to, ze pies
mysliwego ma inne prawa niz moj pies. Jego pies moze biegac po
lesie i ploszyc zwierzyne a moj nie i co wiecej moj moze byc
zastrzelony - a jaka roznica miedzy nami? Ano taka, ze on ma
legitymacje okazuje sie 'wlasciwiej organizacji'-przeciez PZL
to nic innego jak stowarzysznie.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
22:06
| | Ad
PiotrL
masz rację , ale na tym forum "ekolog" czy
"zielony" to głupie buraki i taki ma oddzwięk u innych
stojących z boku. Sorry, ale ja to tak odbieram i myślę że
się nie mylę. Trzeba chyba coś nowego wymyślić, moja
propozycja to "Ekofanol", a dla myśliwych poruszających się
na krawędzi prawa oraz o niskim morale etycznym proponuje
"Rejsol" ( od zarejestrowanego w PZŁ + kusola) , oraz już
instytucjonalnego tu " Mięsiarza"
DB
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: paweł Data: 28-01-04
22:11
| | ad
Zwierzaki
Mama male pytanie co to sa zwierzatka? Po
drugie czy wg Ciebie nienormalne jest utrzymywanie przy zyciu
(bo z tym mamy do czyniania w przyupadku srogiej zimy), w tak
zurbanizowanym kraju w ktorym zyjemy (wiesz jak sie zmienia
poziom zalesiania Polski na przestrzeniach wiekow???).
Natomiast jezeli chodzi o jakosc osobnicza to wg Ciebie sie
polepszyla dzieki dokarmianiu? Uwierz mi dla prawdziwego
mysliwego przyjemnosc konczy sie na strzale. Co do psa: Pies
mysliwego jest przez niego tylko wtedy spuszczany kiedy
istnieje taka potrzeba, poza tym mysliwy (przpraszam ten gosc
z legitymacja) potrafi zaregowac, dzieki czemu zwierzyna nie
jest zagrozona. Niestety "spacerowicz" rzadko kiedy reaguje na
zchowanie psa (to tak z obserwacji), a po za tym wybacz jakia
mam pewnosc (jako mysliwy) ze Ty z tym psem nie klusujesz? Tak
samo Ty nie mozesz pilotowac samolot, a facio z legitymacja
(pilot) moze.
Pozdrawiam
pawel
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
22:14
| | Ad
Borutowa,
i to mnie właśnie dziwi, że to są dwie
strony. Bo skrajnych fanatyków znajdziesz wszędzie, w
każdej grupie. Tylko dlaczego oni mają nadawać ton
większości? Gorzej jest, gdy większość jest skrajna i
fanatyczna, a takie odnoszę
wrażenie.
pozdrowienia
PS Cholera, znów
zostanę posądzony o prowokację!
| |
| |
|
Autor: PiotrL Data: 28-01-04
22:17
| | Ogar -
przesadzasz.....mam nadzieję ze sie nie mylę.A oszołom czy
mięsiarz jest wstrętny wielkiej rzeszy ludzi - i to
niezależnie od wyznawanej
pasji..... Pozdrawiam Piotr
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
22:20
| | Aneks!
W
tej dyskusji, akurat nie wypowiadały się skrajne skrzydła PZŁ,
więc proszę o niebranie sobie do serca jako przytyczki
osobistej mojej uwagi o "skrajnych" uczestników tej dyskusji.
Dzięki
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
22:24
| | Ad
PiotrL,
sorry nie rozumiem! Gdzie się mylę? Co
źle zrozumiałem?
| |
| |
|
Autor: PiotrL Data: 28-01-04
22:46
| | Ogar - to ja
mam nadzieje że sie nie mylę uważajac że ekolog to nie to samo
co głupi burak - i że nie jestem odosobniony w tym
mniemaniu Pozdrawiam Piotr
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 28-01-04
22:51
| | ad.pawel taka
sama masz pewnosc jak ja nie mam tej pewnosci czy ty nie
jestes, jak to nazywacie 'miesiarzem'. Nikt niczego nie jest
pewny. Czy jak zaloze umundurowanie mysliwskie to oznacza, ze
uznasz mnie za mysliw-ke(?? nie wiem jak to sie
odmienia:)) Poza tym ja sie Ciebie nie pytam co Ty sobie
wyobrazasz i przypuszczasz, co moj pies moglby. Ja sie pytam
jakim prawem Twoj pies biega w lesie, luzem, tropi zwierzeta
dzikie a moj nie moze. Pilota do prowadzenia samolotu nie
upowaznia legitymacja ZADNEGO stowarzyszenia lecz ukonczone w
tym kierunku szkoly pilotazu itp. A od karania i wymierzania
kary, pozbawiania mnie mojej wlasnosci sa odpowiednie ORGANA
PANSTWOWE!
Widzisz-jesli Ty zobaczysz mojego psa
biegajacego luzem-to zgodnie z ustawa(naruszajaca prawo) masz
prawo zabic go. A jesli ja(jako przedstawiciel organizacji
ochrony zwierzat) zobacze,ze znecasz sie nad swoim psem to ja
owszem mam prawo bezwlocznie odebrac Ci tego psa ale musze na
to UZYSKAC ZGODE przedstawiciela wladzy panstwa- czyli
prezydenta miasta czy tez wojta soltysa itp. Widzisz ta
roznice, widzisz co tu jest nie tak? W swietle prawa cywilnego
pies jest rzecza- zabijajac mi psa zabierasz mi moja
rzecz-kazdy tak moze? Jeden bezkarnie moze zabierac(zabijac) a
drugi za kradziez roweru bedzie ukarany-tak? Czyli co-panstwo
w panstwie zrobilismy?
Jesli chodzi o dokarmianie to sa
rozne poglady na ten temat-nie tylko chodzi o zwierzeta typowo
dzikie ale ten sam dylemat jest przy kotach wolnozyjacych. Ja
osobiscie uwazam, ze nie powinno sie dokarmiac. Mocne, zdrowe
zwierzeta jak maja przezyc przezyja-beda dawaly pokolenia
mocne, zdrowe, odporne. A slabe, podtrzymywane
sztucznie(dokarmiane) beda plodzily slabe genetycznie
osobniki. Z polaczenia tego wyjdzie-ni pies ni wydra:)
Zwierzaki? Hm, chcialam wejsc na forum a hasla juz dawno
pozapominalam,wiec stad ta nowa nazwa:) Aniela
Roehr-ARKA.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 28-01-04
23:05
| | Ad.
Szarada Dziękuję bardzo za namiar:) Po przeczytaniu
wypowiedzi "ekolożki" straciłem jednak ochotę aby z tą Panią
zamienić choć słowo. Odniosłem wrażenie, że obowiązuje tam
reguła sekty z narzuconym przez guru zakresem
słownictwa. Ad. Cezary Wyprowadziła mnie lekko z
równowagi Twoja wypowiedź odnośnie mordowania ludzi przez
myśliwych. Nie wycofuj się mówieniem o "metaforze". Chodzi Ci
o to, że myśliwi wykazując "mordercze" instynkty są
potencjalnym zagrożeniem. Przypomniał mi się pasujący jak ulał
wywiad przeprowadzony w USA z generałem, który ośmielił sie
prowadzić z młodymi ludźmi szkolenia nt obchodzenia się z
bronią. Dziennikarka zarzuciła mu, że wyposaża (w
umiejętności) potencjalnych morderców. Generał odpowiedział:
"Pani również jest wyposażona do tego aby być prostytutką a
nie jest nią Pani, nieprawdaż?" Nie chodzi o to co trzyma
się w rękach, tylko co ma się "między uszami". Wydaje mi się,
że obwarowania dotyczące uzyskania pozwolenia na broń są
wystarczająco ostre tj Policja, psycholog, psychiatra itd. Jak
jeszcze chcesz zminimalizować Twoim zdaniem istniejące
zagrożenie? Jasnowidz ze szklaną kulą?? Poza tym o ilu
słyszysz w mediach przypadkach, gdzie myśliwy kogoś
zastrzelił? Słychać natomiast co rusz o delikwentach
strzelających do przechodniów z wiatrówek. To oni raczej mają
mordercze zapędy co do własnego gatunku. Po drugie. W
pejoratywnym sensie mówisz o polowaniu, jako o atawiźmie. Ja
zgadzam się, że jest to atawizm. Może będę tu jedyny:) W końcu
jesteśmy bardzo młodym gatunkiem i drzemie w nas mnóstwo
zachowań, które w dzisiejszych realiach straciły PIERWOTNE
znaczenie. W Tobie również. Począwszy od noworodka, który ma
odruch chwytny stóp po taniec, który również ma swoje początki
w "pląsach" godowych (nie bez powodu jakoś kobieta tańczy z
mężczyzną, a nie z inną kobietą). "Jestem człowiekiem i nic co
ludzkie nie jest mi obce", pamiętasz? Obecnie myśliwi nie
polują dlatego, żeby zapewnić sobie pożywnienie. Zgoda. Tym
niemniej chcą to robić, a tak się dobrze składa, że ktoś to
musi robić. Znacznie lepiej jest jeżeli robi to ktoś na
zasadzie "wolontariatu", niż gdyby trzeba mu było płacić. Po
prostu zmianie uległ cel polowania, i tylko to. Polski
pisarz Andrzej Sapkowski powiedział, że "Mężczyzna, który nie
poluje i nie łowi ryb jest mutantem". To jest potwierdzenie (o
krok dalej) mojego toku myślenia. A propos atawizmu, to
ugruntował on zamiłowanie do POLOWANIA, a nie mordowania.
Przeżył ten, który lubił (potrafił) to robić, więc on powielił
swe geny. Nie zapewniał przeżycia (więc stał się recesywnym)
gen, który pchał naszego przodka do zabicia towarzysza
(łowów?:) Denerwuje mnie porównywanie polowania wprost do
mordowania! Różnice są zasadnicze, a powierzchowne
podobieństwo o niczym nie przesądza. To jak porówanie krzesła
do krzesła elektrycznego. Lubię polowanie, ale nie traktuję
tego jako zabawy, bo od dawna się nie bawię. Nie będę
twierdził, że robię to w poczuciu misji. Poluję bo lubię las,
obserwowanie zwierząt (również tych, które za chwilę zabiję),
adrenalinę etc. Słyszałem jedną alternatywę odnośnie
łowiectwa, ale była tak nierealna, że jej tu nie przytoczę.
Chętnie natomiast poznam Twoją, bo sądząc z poziomu Twej
wypowiedzi, nad tematem się zastanawiałeś. Pozdrawiam
serdecznie Tomek P.S. Żona zaglądnęla mi przez ramię i
stwierdziła, że czasami się jednak zabawiam, ale to nie temat
na to ani inne forum:) T.
| |
| |
|
Autor: paweł Data: 28-01-04
23:09
| | Po pierwsze
musimy zalozyc ze wiekszosc mysliwych przestrzega zasad etyki
(moim zdaniem zalozenie sluszne). Wg mnie kurs lowiecki a
potem zweryfikowanie wiedzy w postaci egzaminu jest swego
rodzaju szkola dajaca dosc pokazna wiedze. Szczerze mowiac to
nie bardzo rozmumiem zwiazek łowiectwa ze znecaniem sie nad
zwierzetami. Co do "bezkarnego" zabijania psa, wez pod uwage
ze musza byc spelnione okreslone warunki, i ze odstrzalu
dokonuje osoba uprawniona (posiadajaca wiedze). Mozna to
porowwnac do interwencji policji w napadnietym banku kiedy to
policjant oddaje strzal do przestepcy. W praktyce
odstrzeliwuje sie psy ewidetnie klusujace, samotnie, badz z
panem (pana na razie nie odstrzeliwujemy :)) ), pewnie
zdarzaja sie przypadki odstzrelenia psa "spacerujacego", mysle
jednak ze to sa bardzo nieliczne
wyjatki.
Pozdrawiam
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: ogar Data: 28-01-04
23:19
| | Ad
Aniela,
masz sporo racji, tylko czy TY naprawdę myślisz
że jak będziesz się zaperzać coś osiągniesz?. Na wszystko
można znaleźć argumentację, zależna jest ona od punktu
siedzenia, tylko nie oto tu chodzi. Ja także, jestem
przeciwnikiem strzelania do każdego psa który biega po
łowisku, jak i jestem przeciwnikem bezpańskich zddziczałych
psów kusujących po lasach. Do Twojej informacji - nie
poluję , posiadam trzy psy. Tu trzeba zmienić świadomość
obu stron tzn. naszą właścicieli psów oraz braci łowieckiej.
A) naszym psom nie wolno wszystkiego B) nie każdy pies
biegający luźno po łowisku jest psem kusującym
Tego się
nie da uregulować prawnie ! To się musi odbyć w naszych
głowach. Dlatego rozmowa, rozmowa i jeszcze raz
rozmowa!
Pozdrowienia
| |
| |
|
Jest jedno
wielkie nieporozumienie bo wielu milosnikow swoich ideologii
nie sa doinformowani. Ci na gorze maja inne cele i piora mozgi
tym na dole by jako pionki grali swoja role by napelniac kase
tym na gorze. Z pewnych zrodel wiem ze PETA zarabia 10
milionow dolarow bez podatku rocznie. Wielki Wodz tej
organizacji takie to slowa powiedzial (to jest nagrane)
"Chcialbym by choroba wscieklych krow przyszla do nas do
Ameryki, wtedy to wszystkie fabryki zwiazane z miesem
zbankrutuja. Gdzie w tych slowach jest milosc do zwierzat? Im
chodzi nie o zwierzeta! Jesli nie chca cierpien
zwierzatek?,,,,,,,,,,,,,,to skad tyle nienawisci i takie
slowa? Co sie stanie jesli nie bedzie zwierzat? Juz sa
plany by koty, psy i konie byly zlikwidowane od sluzenia
czlowiekowi. Zostanie zachwiana rownowaga. Jesli Bog (czy
Natura) stworzyli zwierzeta i lancuch pozywienia to chyba ma
sens. Natomiast co sie stanie jesli ta rownowaga zostanie
zachwiana? Swiat moze zginac. Jesli nie bedziemy zabijac
zwierzat w lesie to sie rozmnoza i pozdychaja z glodu. Taka
proba juz byla w USA (pisalam kiedys o tym). Na oczach
milujacych zwierzatka biedne jelenie padaly glodna smiercia,
oraz roznosily rozne choroby , a wystarczylo tylko dac
zezwolenie kilku mysliwym be te slabsze sztuki
wyselekcjonowac. Wielu ludzi mieszka w miastach i nie ma
kontaktu z przyroda, dlatego widzi tylko to co ma
zaprogramowane w glowie dzieki bajkom, telewizji i innych
wplywowych na jego umysl ludzi. Najlatwiej jest grac na
czyims uczuciu. A najlepiej to na milosci do zwierzatek bo to
jest uczucie ktore mamy wszyscy jako ludzie. Ekolodzy i
zieloni w wiekszosci maja racje, ale nie znaja calej prawdy i
to sie przechyla w niebezpieczna strone. Mam na to wiele
dowodow.
Dla xx.../Cezary i dla innych niesympatykow
lowiectwa - wezdzcie kilka glebokich oddechow i sprawdzicie
calosc dokladnie.
Mysliwy w dzisiejszych czasach jest
lacznikiem pomiedzy miastem a przyroda. To on uczy o
rownowadze biologicznej, to on przypomina nam ze jednak
jestesmy zalezni od przyrody.
Kazda przesada jest
niezdrowa. Wodka jest lekarstwem a w nadmiarze jest trucizna.
Jesli ktos idzie do lasu w piekna niedzielna sloneczna
pogode i mowi ze las zna to znaczay ze nie wie nic o
przyrodzie. Musi spedzic wiele czasu w lesie i o kazdej porze
dnia, oraz porze roku. A przeciez mysliwi to robia i znaja las
i wiedza co w trawie piszczy. Natomiast najczesciej ci
najglosniej krzyczacy las znaja tylko z telewizji i
filmow.
Pozdrowka i zimnego prysznicu zycze tym z
zapalonymi glowami. Pamietajcie o rownowadze biologicznej,
dzieki niej zyjemy. Dlatego nie ma tylko mezczyzn na swiecie
ale mamy i kobiety tez !!!!!!! :-)
Prawdziwa kobieta,
prawdziwa mysliwa i ekolog oraz prawdziwa milosniczka
zwierzat Bozena Klejne
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 28-01-04
23:57
| | Do
Kowbojki-1,odnosnie tego,cyt:
"Jest jedno wielkie
nieporozumienie bo wielu milosnikow swoich ideologii nie sa
doinformowani. Ci na gorze maja inne cele i piora mozgi tym na
dole by jako pionki grali swoja role by napelniac kase tym na
gorze. Z pewnych zrodel wiem ze PETA zarabia 10 milionow
dolarow bez podatku rocznie. Wielki Wodz tej organizacji takie
to slowa powiedzial (to jest nagrane) "Chcialbym by choroba
wscieklych krow przyszla do nas do Ameryki, wtedy to wszystkie
fabryki zwiazane z miesem zbankrutuja. Gdzie w tych slowach
jest milosc do zwierzat?"
PETA chyba nigdy nie ukrywala
ilu liczy czlonkow i sympatykow- ok 100 tys. wiec nie trudno
policzyc, ze faktycznie moze miec takie wplywy- ze skladek-to
chyba cos jak PZL w zlotych?:))
I przykro mi bardzo, ze
Pani tych slow nie rozumie,a reczej przypuszczam,ze celowo
przeinacza, ze nie widzi cierpienia tych zwierzat-nie rozumie
Pani co to znaczy hodowla PRZEMYSLOWA zwierzat, az trudno
uwierzyc skoro zna Pani zapewne strone internetowa PETA.
Polecam rowniez nasza-nie musimy ogladac ich hodowli
przemyslowych-mamy swoje, juz niezle zadomowione.
www.arka.stefa.pl- dzial- gehenna swin.
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 29-01-04
00:09
| |
ad.zwierzaki/Aniela
Lomatkokochana,
siedze za krzakiem i trzese sie ze strachu jak malutki
jagterrierek, a posilki nie nadeszly . Za to jest Aniela!
"Klejnoty" w niebezpieczenstwie! Anielu, nie bede studiowac
i "zapoznawac sie calosciowo z tematyka lowiecka", bo nie
widze takiej potrzeby, no chyba ze pod twoim wplywem zmienie
zdanie i wstapie do PZL Na tym forum poprosilam zeby ktos
"...rozwazny, spokojny, z darem przekonywania i umiejetnoscia
beznamietnego przytaczania swoich racji, ze znajomoscia prawa
lowieckiego i potrafiacy w spokoju ducha znosic inwektywy
rzucane pod jego i wogole lowiectwa adresem" odkrecil te
demagogie, ktora siejesz na "zwierzakach". Poprosilam
dlatego, ze ja nie posiadam w/w przymiotow i dlatego nigdy nie
dyskutuje na grupach dyskusyjnych, czego i Tobie zycze z
calego serca. Nie musze sobie wyobrazac, ze bedziesz
"rzucac sie z pazurami" na mysliwych, bo moge to zobaczyc na
wlasne oczy, chociazby w watku "jagtterier". Nigdy nie
nazwalam cie ekologiem. Nie jestem uczestnikiem tamtej, ani
zadnej innej grupy i na pewno nie mozesz liczyc na moje
poparcie, bo niby dlaczego? Na twoje posty na niusach trafilam
przypadkiem i zaintrygowaly mnie tak, ze wrzucilam sobie
ciebie do wyszukiwarki. Lektura zwala z nog. Musze jednak
przyznac, ze na tym forum, gdzie demagogia nie chwyci, troche
inaczej rozmawiasz, niz tam gdzie niezorientowanym mozna
wcisnac kazda ciemnote. A moze to mysliwi maja na ciebie taki
zbawienny wpyw? Tak trzymaj Anielu. Skorzystam z rady
Barego i zeby nie klac do monitora ide na spacer z kotem /psa
nie posiadam/
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 29-01-04
00:17
| | Ad.
Aniela Przepraszam, ale się nieco pogubiłem. Dzikie
zwierzęta - NIE, hodowlane - NIE... Skąd kalorie? Chyba, że
homo sapiens też NIE. Wydaje mi się, że na tym polega
problem. Nie staracię się Państwo podać rozsądnej alternatywy,
bądź w sytuacji gdy takowej nie ma sposobu ograniczenia
wypaczeń. Wy po prostu mówicie (a raczej krzyczycie)
NIET! Najgorsze jest to, że "niedopoinformowane" (Jan
Kobuszewski) społeczeństwo wciąż jeszcze słucha krzykaczy
(vide każde wybory parlamentarne). Jesteście dobrzy w
socjologii. Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 29-01-04
00:43
| | Ad.
Szarada. Brawo!:) Nic dodać, nic ująć. Ad.
Aniela Odnośnie jeszcze "gehenny swin" z podanego adresu.
Zbulwersowany artykułem z GW odnośnie traktowania świń w
rzeźni obejrzałem program w TVN na ten temat. Zaintrygowało
mnie kilka kwestii: 1. Film z rzeźni opublikowano (rzekomo)
pół roku od nagrania. Dlaczego zwlekano z tak "świetnym"
nagraniem??? W trakcie programu telewizyjnego okazało się,
że de facto musiało upłynąć 1,5 roku, ponieważ niektórzy
pracownicy na tym filmie występujący od takiego już czasu tam
nie pracują! Coraz bardziej intrygujące, nieprawdaż? 2.
Rzekomo filmujący powiedzieli pracownikom, że kręcą ten film w
związku z wejściem Polski do UE (pod tym sztandarem można
obecnie zrobić niemal wszystko). Okazało się, że faktycznie
przedstawiony powód był inny. Miało to być mianowicie użyte do
jakiegoś przedstawienia i MIAŁO BYĆ KRWAWO. 3. Za właściwie
wykonaną "usługę" pracownicy zostali odpowiednio
"wynagrodzeni". Rozpoczynając oglądanie tego programu
spodziewałem się, że zostanie nagłośniony problem i zostanie
(choć zapowiedziane) przeprowadzenie ukarania
winnych. Zobaczyłem jakąś żałosną maskaradę. To tylko
potwierdza, że w socjologii jesteście dobrzy. Już Hitler
doceniał potęgę jaka drzemie w
telewizji. Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: Ryszard Data: 29-01-04
01:05
| | Siedzę sobie
i czytam i dochodzę do wniosku, że Aniela działa jak
magnes:)))) - na myśliwych tyż.
Tyle tego, że nie
wiadomo od czego zacząć, wiec jeśli można to zrobie osobiste
reviu:
1. przeczytajcie proszę post : Autor:
Mareczek Data: 27-01-04 04:56 a z głowy cytuję za
tamtym niby forum " myśłiwi to mordercy takie słowo jak
myśliwi i polowania to tu jest zakazane" Ktoś się pytał o
różnice między nami a niektórymi zielonymi. Anieli do
zielonych jakbysmy ich nie nazwali nie zaliczam. Ale do
sozologów to svp i to z przyjemnością.
2. w tamtym
mniejscu Aniela pisała, chyba przy okazji decydowania o
obwodach, że sprawy nie badała, nie wie itp itd ( ale po
swojemu głos zabrała:)) i na pewno sprawe zbada.T tu mamy też
jej głos -"I nawet wiecej powiem-na nich wrazie cos
moglabym bardziej l...." - na nich , znaczy sie na nasze
forum. No to małe pytanko do Anieli, przecie wiesz
dokładnie, że możesz tu wpadać i pytać jak to się robi, gdzie
przepisy o co chodzi, kto, co i za ile. I wiesz, że zawsze od
nas dostaniesz rzetelną informację .
3. Autor: ogar
Data: 28-01-04 23:19 tylko moge się podpisać, chylę
kapelusza.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 29-01-04
02:19
| | ad
Towaj 1. Film z rzeźni opublikowano (rzekomo) pół roku od
nagrania. Dlaczego zwlekano z tak "świetnym" nagraniem??? W
trakcie programu telewizyjnego okazało się, że de facto
musiało upłynąć 1,5 roku, ponieważ niektórzy pracownicy na tym
filmie występujący od takiego już czasu tam nie pracują! Coraz
bardziej intrygujące, nieprawdaż?
*A z tychze ostatnich
doniesien prasowych okazalo sie, ze jeden pracownik zostal
zwolniony, po emisji filmu. Chyba cos jednak prowadzacy
program pokrecil z datami. Z tego co ja sie dowiadywalam to
byl krecony pol roku temu. Dlaczego tak dlugo czekali?
Odpowiadam co u zrodla sie dowiedzialam- aby dostac
ekspertyzy, ze film nie byl sprefabrykowany- o!
2.
Rzekomo filmujący powiedzieli pracownikom, że kręcą ten film w
związku z wejściem Polski do UE (pod tym sztandarem można
obecnie zrobić niemal wszystko). Okazało się, że faktycznie
przedstawiony powód był inny. Miało to być mianowicie użyte do
jakiegoś przedstawienia i MIAŁO BYĆ KRWAWO.
To wersja
pracownikow rzezni-a co mogli wymyslec jak juz prasa
opisala?
3. Za właściwie wykonaną "usługę" pracownicy
zostali odpowiednio "wynagrodzeni". * Nie bardzo wiem, o co
w tym zdaniu chodzi?
Rozpoczynając oglądanie tego
programu spodziewałem się, że zostanie nagłośniony problem i
zostanie (choć zapowiedziane) przeprowadzenie ukarania
winnych.
*No jak to skierowa sprawe do prokuratury a ta
postawila juz zarzuty. Wet nadzorujacy rzeznie stracil
prace.
Zobaczyłem jakąś żałosną maskaradę.
*A
czego Ty sie spodziewasz po Samoobronie? Tych dwoje mlodych
ludzi, ktorzy robili ten film czuli przeciez oddech na
plecach. Zupelnie dwa inne swiaty- robia swoje
dalej.
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 29-01-04
02:32
| | ad.Towoj Czy
Ty wiesz jak jest roznica miedzy hodowla PRZEMYSLOWA a
gospodarstwem? Czy Ty naprawde nie widzisz tej roznicy w
traktowaniu zwierzat rzeznych? Jak myslisz dlaczego np. w
Danii takie hodowle sa zakazane i inne kraje, ludzie zyjacy w
nich, przestaja kupowac zywnosci z takich hodowli? Czy chcesz
byc zdrowy? Czy ja Ci napisalam, ze jak jesz mieso to jestes
beee? Ja ci tylko moge napisac, ze takie traktowanie zwierzata
w hodowlach PRZEMYSLOWYCH jest nieludzkie i tyle. I ani nie
sluzy ludziom ani srodowisku.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki Data: 29-01-04
02:49
| | ad
szarada-dobrych rad wujka, zaa krzaka, wysluchalam i
pozwolisz, ze jednak swoje zdanie bede miala. A klejnoty fakt
trzymaj mocno a kocie pompony to chyba chcial nie chcial ale
bedziesz musial wyciac o ile tego juz nie zrobiles(wet
oczywiscie). A to forum jest faktycznie ciekawe- i faktem
jest, ze nie zagladalam tu dosc dlugo- trzeba wiedze odnowic i
o roznych 'przygodach' mysliwych poczytac:) Nawet mi do
glowy nie przyszlo aby liczyc na Twoje wsparcie-skad ten
pomysl?
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
To czego
czepiacie sie mysliwych? Oni nie znecaja sie nad zwierzetami!
Kula z broni palnej i zabicie na miejscu jest o wiele bardziej
lagodne niz taki zwierzak rozszarpany i zarty na zywca przez
wilki albo zdychajacy z glodu czy z choroby! Selekcja musi byc
tak czy siak. Natomiast jesli chodzi o zwierzeta chodowlane
to oczywiscie jest wskazane by taki zwierzak sie nie meczyl i
by jesli juz to mozliwe zabicie bylo jak najbardziej
bezbolesne. Matka Natura tak stworzyla ze zwierzeta sa
naszym pozywieniem czy chcemy czy nie. A to ze ilus tam jest
wegetarianami to ich sprawa ale oni to za to modruja niewinne
marchewki. Wiem bo bylam wegetarianka przez 3 lata i do
dzisiaj mnie sumienie dreczy ilez to kielkow pszenicy
zamordowalam. Naukowcy juz odkryli ze rosliny czuja i reaguja
na bol, na milosc, na niebezpieczenstwo (tylko nie szczekaja i
nie machaja ogonami) .Zarowno jak zwierzeta tak rosliny to
zywy organizm. Miejcie pretensje do Pana Boga ze tak stworzyl
swiat. W Bibli nawet pisze ze nie to co do ust wchodzi ale to
co wychodzi jest grzechem. Jezeli cos juz kiedys zostalo
stworzone a my chcemy zmienic to na dobre na pewno nie
wyjdzie. Jestem za tym by nie meczyc zwierzat i jestem gotowa
w tej chwili wyjsc na najwyzszy szczyt w Kanadzie i glosno
krzyczec. Ale nie moge cierpliwie patrzec kiedy niejedzacy
miesa sila i gwaltem namawiaja jedzacych mieso do nie jedzenia
miesa, nawet psom daja zupy wegetarianskie co napewno dobrze
na nie nie wplywa bo pies to zwierze
miesozerne.
Mysliwi sa bardzo potrzebni, mysliwi nie
mecza zwierzat, a sezon polowan jest krotki i zwierze prawie
caly rok ma spokoj, natomist wilki (byla taka propozycja by
zamiast mysliwych wpuscic wilki do lowiska) mecza zwierze caly
rok. Pomysl ten wyszedl od milosnikow zwierzat. Oni wola
widziec krwawa walke niz czysty strzal kula.
A swoja
droga to telewizja ma naprawde bardzo duzy wplyw na mozgi
ludzi bo siedzac przed ekranem w relaksie wszystko wchodzi do
naszych glow co potem uznajemy jako prawda. Doswiadczenia juz
to potwierdzily.
Jesli chodzi o PETA to wydali plakat
porownujacy kurczaki do ludzi w obozach koncentracyjnych
czekajacych na skazanie. Ja to widzialam i naprawde az sie
plakac chce. Bo kurczak to to samo co czlowiek. W Ameryce
zrobil sie ruch z tego dosc spory i plakat zostal wycofany,
ale widac jakie zamiary byly.
| |
| |
|
Autor: andrzej
r. Data: 29-01-04
13:15
| | polowanie a
zwierzatka.... w zasadzie to polskim mysliwym mozna
pogratulowac krajowych przedstawicieli opcji
"antylowieckiej"..........jest sporo tematow, problemow, gdzie
mysliwym zrobic mozna ko....dy.... nawet dosc dotkliwie,
nie naruszajac nawet specjalnie dotychczasowej struktury
prawnej.......dopuki jednak wspomniana "opcja" ogranicza
sie do bicia piany i szermowania demagogicznymi argumentami
/przewaznie na uzytek wewnetrzny/ wszystko jest
ok...... pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 29-01-04
13:16
| | ad.Kowbojka-1,cyt:
"To
czego czepiacie sie mysliwych? Oni nie znecaja sie nad
zwierzetami! Kula z broni palnej i zabicie na miejscu jest o
wiele bardziej lagodne niz taki zwierzak rozszarpany i zarty
na zywca przez wilki albo zdychajacy z glodu czy z
choroby!"
Wiesz-punkt widzenia zalezy od punktu
siedzenia- a Ty jak widac potrafisz zmieniac poglady i zdanie.
I nie wciskaj ciemnoty, ze wilk czy jakikolwiek
drapienik nie zabija od reki! Jego bronia jest jego instynkt,
ktory wie jak zadac cios aby ofiara zginela natychmiast.
Niestety czego o oku mysliwego nie mozna zawsze powiedziec.
Poczytaj watek o ostatnim wypadku postrzelenia psa. Chore
zwierzeta umierac moga powli to fakt-tak jak i biedni ludzie w
slamsach-takie jest zycie-nie ma tylko czarnego i bialego.
I gdyby prawda bylo, ze mysliwi TYLKO odstrzeliwuja chore,
cierpiace zwierzeta - nie mialbym nic do tego - kazdy
zasluguje na godna smierc. Ale sa zabijane zdrowe, dorodne
zwierzeta-i ciezarne samice tez? prawda? Nie ma mysliwy rtg w
oczach a natura figle tez plata(okresy ochronne). Suke
ciezarna tez zabili, tak? Suke, ktora byla z opiekunka na
spacerze. Ciekawe czy jakiekolwiek byly wydalenia z PZL za
niezasadne i bezprawne zastrzelanie psow? Niektore psy okazuje
sie, ze maja swoich opiekunow a zwierzeta dzikie tak naprawde,
niestety nie.
A co widzisz zlego w takich
plakatach-czasami trzeba szoku- i PETA slynna jest ze swoich
ostrych porownan aby uzmyslowic ludziom problem, ktorego nie
dostrzegaja, sa poprostu nie swiadomi.
Matka natura i
owszem stworzyla nas tak, ze zwierzeta sa naszym pozywieniem
ale rowniez przy okazji wyposazyla nas w rozum! Zaczelismy
hodowac zwierzeta dla naszych potrzeb zywieniowych.
| |
| |
|
Szanowna
Pani Anielo, Z ogromną przykrością muszę stwierdzić, że
mija się Pani z faktami. Niektóre drapieżniki nie zabijają
swej ofiary od razu. Oglądałem kiedyś film na którym orki
uderzały ogonem foki, które następnie leciały kilkadziesiąt
metrów w powietrzu. Zanim taka foka wyzionęła ducha,
wykonywała parę takich lotów. Kot też potrafi bawić się myszą,
zanim ją zabije. A to tylko dwa przykłady, które zaprzeczają
Pani twierdzeniu.
Prócz tego - czy byłaby Pani tak
uprzejma i napisała jasno o co Pani chodzi ? Jakie ma Pani
zarzuty wobec polowania i myśliwych ? Jakie rozwiązania Pani
proponuje ? Do czego Pani dąży ? Niestety z kilku postów jakie
Pani zamieściła trudno mi dociec jakie są Pani
intencje.
Jedyne co zauważam to nienawiść wobec
bliźnich (cyt."..nie wciskaj ciemnoty...") jakimi
niewątpliwie, również my myśliwi, jesteśmy.
Pozdrawiam
serdecznie
| |
| |
|
Autor: KULWAP Data: 29-01-04
15:05
| | Ad Pomorski
Łowca Pani Aniela znana jest tu na forum jako fanatyczny
zwolennik własnej teorii ochrony przyrody. W tej
pseudonaukowej ideoologi Arki-Anieli-Anny a aktualnie
"zwierzaki" nie ma miejsca na polowanie, a myśliwi to
bezmyślni bandyci. Polemika z taką teorią jest trudna jeśli
bezkrytycznie nie przyznaje się racji tym bezsensownym
twierdzeniom. Dlatego wiedząc z kim mam do czynienia (a raczej
z jakim rodzajem demagogicznej pasji) nie biorę udziału w
dyskusji. Wyznaję bowiem nieco odmienną teorię na ten temat,
chociaż w temacie "bobry" byłiśmy jednomyślni.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 29-01-04
15:31
| | Drogi
Panie-zwierzeta zabijaja jedne drugie nie dla przyjemnosci
tylko po to aby wyzywic sie aby PRZETRWAL ich gatunek, a
mysliwi?? Natura rowniez tak to zorganizowala, ze gina slabsze
aby inne mogly przezyc. Zwierzeta wybieraja jesli chodzi o
zabijanie zapewne najmniej bolesna forme smierci dla ofiary-
to tak odnosnie orek-nie wiem dokladnie jak zabijaja. A jesli
chodzi o koty mowi Pan o kocie DOMOWYM, ktory ma pelny brzuch
a jego instynk polowania mimo wszystko w nim jest. Zapewniam
Pana, ze kot dziki nie bedzie bawil sie ofiara no moze jedynie
samica, tylko w okresie odchowujac potomstwo, przyniesie malym
zywa ofiare aby je uczyc zabijania, zdobywanie pokarmu-szkola
przetrwania. Chyba my ludzie nie mamy co porownywac sie do
zwierzat, prawda? Zreszta tu juz ktos napisal- po co ta
cala ideologia dorabiana, ze mysliwi robia to co robia -
'poslannicy ludzi na ziemi dla ocalenia dzikiej
zwierzyny,srodowiska itp.' A to, ze przy okazji dbaja o to
srodowisko to przeciez jest to oczywiste, przeciez to jest ich
swoista hodowla ale celem nie jest ich(mysliwych) przetrwanie.
Od tego czy zabije czy nie, nie zalezy ich dalsza mozliwosc
przezycia. generalnie. Robia to bo lubia i chca to
robic-zabijac zwierzeta-koniec.
| |
| |
|
Droga Pani
Anielo ! Reasumując - uważa Pani, że mysliwi to istoty
wstrętne, które dają upust swej niczym nieuzasadnionej żądzy
zabijania. Albowiem nie muszą polować by jeść. I Pani celem
jest uświadomienie nam myśliwym, jaki to zakłamanymi istotami
jesteśmy. W ten sposób, pośrednio, usprawiedliwia Pani
kłusownictwo, które uprawiają ludzie z terenów
popegeerowskich. Bezrobotni, pozbawieni opieki socjalnej
państwa są w pełni usprawiedliwieni wychodząc z sidłami w
pola. Wszak są głodni !
Wydaje mi się, że dialog z
Panią nie jest możliwy. Tym bardziej, że przeczy Pani faktom -
patrz orki. A myszami bawią się też jak najbardziej dzikie
lisy. Również wilki jak wpadną w zagrodę owiec uśmiercają dużo
więcej sztuk, niż są w stanie zjeść. Także mechanizm zabijania
w naturze nie jest taki prosty, jak Pani sugeruje.
Życzę mimo wszystko, więcej zrozumienia i tolerancji
dla innych. Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: Cezary Data: 29-01-04
16:45
| | Muszę
przyznać że w drugim akapicie Pan Pomorski Łowca wyraził jak
najbardziej słuszne zdanie (choc oczywiście miała to być
ironia). Mimo, że kłusownicy, łamią prawo i zadają śmierć
zwierzętom w sposób okrutny przez różnego rodzaju
barbarzyńskie wnyki - to kłusownictwo z głodu i dla
przetrwania jest usprawiedlione (oczywiście trudno znaleść
usprawiedliwienie dla samego sposobu łowienia zwierzyny). I
tu np. można pokusić się o wskazanie alternatywy dla łowiectwa
:), bo proponowana przez Panią Anielę regulacja państwowa
oczywiście by się nie sprawdziła tak jak komunizm, jeśli
ktoś czerpie zysk z czegoś to odpowoednio o to dba - albo
przynajmniej o odpowiednie wykonywanie pracy z tym
związanej.
Pani Aniela próbuje za wszelką cenę wykazać
że zwierzęta zadają śmierć bezboleśnie i z pozbawieniem
okrucieństwa - co jest oczywistą nieprawdą - wystarczy
przyjrzeć się jak kona zwierzę w uścisku węża boa - na
prawdę chce się płakać na ten widok - zwierzęta zabijają
dostępnymi metodami i kierując się nieuniknionością
śmierci swojej ofiary. Nie mniej jednak czynią to, bo muszą.
Czy osoba którą stać na wydanie 1000 zł miesięcznie na
amunicję jest zmuszona polować na zwierzęta dla
przetrwania?
pozdrawiam Cezary
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 29-01-04
18:01
| | ad.kulwap He,
he... chciales do spolki z Aniela kastrowac bobry? To moze tez
zubrom i losiom zafundowac te przyjemnosc zamiast do nich
strzelac? A pozniej jelenie, dziki, zajace... Daj Anieli
palec... ;-)
| |
| |
|
Ad.
zwierzaki-Aniela Prosze mi wytlumaczyc takie oto zjawisko z
prawdziwego zdarzenia (widzial to moj kolega mysliwy) - dwa
wilki atakuja kojota. Rozrywaja go na 100 strzepow, bawia sie
resztkami i ani jeden kawalek nie zostal zjedzony. Gdzie tutaj
jest przetrwanie? Kojot jest duzo mniejszy od wilka i w droge
jemu nie wchodzi. Drugi autentyczny przypadek jak dwa wilki
bija sie miedzy soba i jesli jeden przegra i sie przewroci to
go reszta zezre. Trzeci - na oczach mysliwych - wilk napadl
malego losia i zarl na zywca. Wilki poluja w stadzie i
najczesciej zagonia zwierza na smierc i nawet nie czekaja az
wyzionie ducha od razu jedza. Tak samo bylo z niedzwiedziem
grizzli. Zaatakowal samice niedwiedza z dwoma mlodymi
niedzwiedziami. Jednego zabil od razu, samice poturbowal ze
lezala w cierpieniu czekajac na smierc a drugiego malego jadl
na zywca. To nie sa bajki to sa fakty, widzieli ludzie ktorzy
mieszkaja albo pracuja w lesie albo czesto tam chodza w celu
polowania czy robienia zdjec zwierzynie dzikiej. Ludzie
zyjacy w miescie tego nie widza bo ogladaja w telewizji wilki
trzymane w chodowli na pol dziko. Wychodza piekne zdjecia
wilkow wyjacych do ksiezyca, wachajacych stokrotki,
opiekujacych sie malymi wilczkami. Ale druga strona medalu nie
jest ujawniona. Wilk jest symbolem wolnosci dla ludzi a
jego wycie to nie medytacja nad zyciem . Dlatego Pani
Anieli radze isc do lasu, pomieszkac tam ze 2 tygodnie i
zrozumie co znaczy prawdziwa przyroda. Pani widzi tylko jedna
strone medalu i tego sie trzyma, dlatego to
nieporozumienie.
Jesli chodzi o drastyczne srodki ktore
uzywa PETA to wielu ludziom przypomina to raczej sposoby
terrorystyczne. A jesli ktos bardziej kocha zwierzeta niz
ludzi to nic dobrego dla ludzkosci nie wyniknie. Ogladala Pani
film "Planeta Malp" ?
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 29-01-04
22:20
| | Kowbojka-1, bardzo
to dramatyczne co piszesz o zwierzętach ale tylko dla ludzi .
Przyrody nie stworzył człowiek a jedynie uzurpuje sobie prawo
do bycia decydentem. Nic bardziej mylnego. Nie można do
zwierząt i praw nimi rzadzących przykładać ludzkiej miarki.
Mam na myśli dziką przyrodę i brak ingerencji człowieka. W tym
swiecie dla litości , słabości nie ma miejsca, nie istnieją
takie pojęcia. Jest walka o byt i przetrwanie i na pewno
zwycięża ten najsilniejszy i o większym pysku. Ale i w tym
świecie bywa tak ,że jeśli zwierzę poddaje się silniejszemu to
zwycięzca to szanuje. Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:25
| | Ad
Kowbojka,
sorry co TY za bzdury wypisujesz, tego się
nie da czytać. Toż to bardziej dramatyczne niż bracia
Grimm. Tylko oni pisali bajki i nie opowiadali ludzią że to
prawda. W którym maglu Ci te historie opowiedziano?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:29
| | Ad Łowca
Pomorski
wilk wpuszczony do stada owiec zabija 1 (
słownie JEDEN) , wilk to nie kuna. Przestańcie opowiadać
bzdury , bo Was rumuńskie dzieci owczarzy wyśmieją
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:39
| | Ad
Kowbojka,
zabicie kojota przez wilki jest normalnym
odruchem zwierzęcym chronienia swojego terenu, proste pozbycie
się konkurenta od "ograniczonej kuchni". Proszę tylko nie
zacząć zabijać kusoli! No bo jak wilk, czy lew może, no to
najwyższy w hierarchii HOMO SAPIENS tyż może.
Sorry
Ludzie , ale trudno mi się uspokoić po przeczytaniu tylu bzdur
z biblią jako "wymiernikiem naukowym" czynienia wszystkiego na
świecie.
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Ad Andy
cytat z twego
postu........................................................................................................................
Ale i w tym świecie bywa tak ,że jeśli zwierzę poddaje się
silniejszemu to zwycięzca to szanuje. zgoda ale jedynie w
obrębie własnego gatunku. ad ogar czy masz
doświadczenie z wilkami i owcami ? pytam tak z ciekawości bo
zarżnięte krowy koło Pisza przez wilki chyba temu przeczą np 2
cielaki na raz i wcale nie były specjalnie jedzone , tylko
powygryzane tu i ówdzie myślisz że to były 2 wilki i każdy po
jednym ?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:45
| | Ad
Andy
świete słowa! Podpisuje się obu
rękami!. Cowgirl naoglądała się za dużo filmów Disney`a
plus sensacyjnych reportaży w tv w godzinach od 17 do 20, to
daje potem taką surrealistyczną
argumentacje.
Pozdrowienia
| |
| |
|
Ogar to nie
sa bzdury to sa fakty. Nikt tego nie wymysli tylo byl
swiadkiem. Sprawa druga, wilk nie zabije jedna owce a od
razu ile tylko sie da - tez to jest udokumentowane. Wiem ze
wielu woli zyc fantazja niz znac prawde bo prawda jest czasami
za bardzo okrutna i wielu woli sie oklamywac rozowymi
klamstwami. Dlatego uwazam ze powinna byc jakas rownowaga w
tym wszystkim. Jedni bronia do upadlego "biednych" zwierzatek
inni ludzi.
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 29-01-04
22:52
| | krogulec, oczywiste
,ze chodzi o jeden gatunek i to nie zawsze. DB
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:53
| | Ad Kulwap,
Ad Kowbojka,
widziałeś te wilki, czy tylko te
krowy? Nie! Widziałeś tylko effekt. Jest europejski
projekt ochrony wilka, w ramach tego programu udało się
sfilmować wiele "morderstw" wilka na stadach baranów, nigdy
- ABSOLUTNIE NIGDY nie była zabita więcej niż jedna sztuka!
Pomimo że wilków było więcej. Kowbojka gdzie masz te bzdury
udokumentowane? To dość tania metoda demagogii "Ja to mam
udokumetowane!" Pytam GDZIE? Mity padają, przestańcie
straszyć wilkiem z czerownego kapturka!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
22:59
| | Ad
Kowbojka,
masz rację równowaga być powinna, tylko
trudno zachować równowagę psychiczną czytając Twoją
argumentacje. Sorry, przeczytaj to co tu wypisałaś i
odpowiedz sobie szczerze ile w tym naukowych i potwierdzonych
badań, a ile "jedna pani drugiej pani.."
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 29-01-04
23:01
| | Bajdewejem o
tym zabijaniu przez wilki hurtem. W naturze wilki polują na
wybraną ofiarę i zabija ją przewodnik stada najczęściej. W
sytuacji owczego koszaru gdy tych celów jest wiele i
rozbiegają się w panice, wilkowi /wilkom/ trudno się
skoncentrować na celu i może dojść do działania na oślep. Ale
to człowiek wymyślił zagrodę i poddał na talerzu dużo mięsa i
tym samym to nie jest 'wina' wilka ,że robi coś inaczej niż w
naturze.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:02
| | ERRATTA,
Miało
być Krogulec , a nie Kulwap SORRY KULWAP!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:09
| | Ad
Andy,
nawet w zagrodzie ginie tylko JEDNA
OWCA. Wilki widzą że nie mają czasu na zabicie i w miarę
bezpieczne wyprowadzenie łupu więcej ofiar, nie posiadają
także zamrażarek. I to jest udokumentowane, ja te filmy
widziałem, a z ze zmarłym Ziemen`em miałem okazję rozmawiać
osobiście. A był to jeden z największych autorytetów w
sprawach wilka na świecie, więc ludzie nie wciskajcie mi tu
ciemnoty.
| |
| |
|
Ad ogar
zadałem pytanie ? czy jesteś spostrzegawczy nie każdy na K
to Kulwap Proponuję równiez ostatnią Brać Łowiecką str 22
Wilki w Lubelskim
op cit ............... W swoim
gospodarstwie, położonym w bezpośrednim sąsiedztwie lasu , tuż
na granicy Krzczonowskiego parku Krajobrazowego , hodował
dziesięc owiec i trzy kozy . Na początku listopada z jego
gospodarstwa zginęła w nocy koza , a następnej nocy na
pastwisku zagryzionych zostało dziewięć owiec.
w
załączniku zdjęcia - autor Marian Flis , co prawda nie
jest tam jednoznacznie napisane na 100 % że to wilki więc
możesz się wykręcić od odpowiedzi ale pytanie takie czy wobec
9 ofiar należy mówic o 9 wilkach skoro wg Ciebie i rumuńskich
pasterzy zabijają tylko jedną ofiarę proszę odpowiedz bo
mnie to interesuje
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:15
| | Ad Kowbojka
i inni "specjaliści" od wilka,
każdemu kto chcę
udostępnię kontakt do europejskiego programu ochrony
wilka, za jedyne 2.100Euro można wźiąść w nim udział na
terenie Rumunii. 4 tygodnie. To może być pasjonujący
urlop!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:20
| | Ad
Krogulec,
przypuszczalnie chłop sam zagryz te owce żeby
otrzymać odszkodowanie, bo stwierdził że to mu się bardziej
opłaca. Sorry, ale to napewno nie były wilki. Pomyłkę już
sprostowałem powyżej. Polecam urlop w ramach europejskiego
programu ochrony wilka, wtedy możemy porozmawiać, narazie są
to fantazmagorie. Ze strony polskiej udział bierze jedna
pani z okolic Ustronia, jak zanajdę na nią namiary, podam je
tu na forum.
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 29-01-04
23:26
| | ad. ogar
kto ci takich bzdur naopowiadał wilk jak wpadnie do
zagrody lub owczarni to dostaje chyba szału i zagryza mnóstwo
owiec zupełnie niepotrzebnie,a nie jedną może takie obrazki
widziałeś w bajce o czerwonym kapturku,to samo robi tchórz ja
wpadnie do kurnika o tym wszyscy wiedzą tyklo ty do swojego
stanowiska naginasz fakty.A jeżeli chodzi o opiekę nad
zierzętami to powidz co wy zrobiliście dla tych zwierząt poza
gardłowanie ,jedynie zadymy i nic więcej
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 29-01-04
23:30
| | ogar, nikomu
nie wciskam ciemnoty , napisałem ,ze może(!) dojść do
działania na oślep. Wiele razy były pokazywane
pokiereszowane owce w Bieszczadach . Nie wiem też na pewno czy
to wszystko wilcze sprawki - bo z tym różnie bywa. Ale trochę
obiektywizmu nie zaszkodzi .
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:34
| | Ad
Kowal,
tak myślano jeszcze 10 lat temu, teraz
udowodniono że wilk zabija jedną sztukę i żadnego szału nie
dostaje, on sobie na szał pozwolić nie może. Tak jak nie
którzy Twoji koledzy - vide Hubert1, który w szale zabija na
jedno posiedzenie 21 bażantów, a ty najniższe ludzkie
instynkty przypisujesz wilkowi, a on na to sobie nie
zasługuje.
I ja zadym nie robię, jestem tylko za
zachowaniem równowagi o której pisze kowbojka i za rzetelnym
ustosunkowaniu się do faktów, przeczytaj cały wątek, a potem
zabierz głos.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:37
| | Ad
Andy,
te "wciskanie ciemnoty" nie było, akurat do
Ciebie skierowane, sorry jeśli tak to zrozumiałeś
| |
| |
|
Wiesz co
Ogar z tym chłopem i owcami to jednak chyba nie tak znając
procedury wypłacania odszkodowań i prędkośc ich wypłacania to
nie sądzę żeby najchytrzejszy chłop na to poszedł , poza tym
jakoś nie wierzę w takie symulowanie ran szarpanych , czyli co
9 wilków by było czy jeden a może mniej niż dziewięć a więcej
niż jeden . Naprawdę nalegam na odpowiedź w tej kwestii no bo
jeżeli by to były wilki to jednak 9 Tak czy nie ? Niestety
jestem upierdliwy ale muszę to wiedzieć
| |
| |
|
Autor: Wieniek Data: 29-01-04
23:50
| | ALe o co
chodzi??/// Zaczynamy sie spierac o banialuki a sens tej
dyskusji zaczyna rozmywac sie w demagogicznym
bajdurzeniu.
Czy myslistwo jest niezbedne?.... Wydaje
sie oczywiste ,z e rownowaga w przyrodzie juz dawno zostala
zachwiana a pozostawienie jej bez opieki np mysliywych ,
skazaloby ja na zaglade. Juz w XVII w wieku wyginely tury a
nie bylo wtedy autostrad itp. Rozwoj cywilizacyjny czlowieka
dawnotemu zapewnil stan dysproporcji w przyrodzie. Mozna
jedynie starac sie przywracac ta utracona rownowage. Co by sie
stalo gdyby zaprzestac eliminacji np. lisow?.. Przeciez
szkodnik ten juz dawno stracil naturalnych wrogow a lupem jego
pada wszelaka zwierzyna drobna. Albo przyklad stawow gdzie
zlikwidowalo sie drapiezniki.... ryby w takich stawach
zaczynaja karlec i degenerowac sie genetycznie.
Demagogiczne twierdzenie ze przyroda sama dalaby sobie
rade nie ma - oprocz -zdroworozsadkowych to i naukowych
podstaw. Prosze bardzo wszystkich przeciwnikow lowiectwa o
onbiektywne przeanalizowanie sytuacji w ktorej lowiectwo
byloby zlikwidowane............ Tak rzeczywiscie problem
przestalby istniec, bo w stanie naturalnym zylyby : szczury,
lisy i komary. nwiecej.
Mowa ze ludzie dawno zalatwili
problem zdobywania miesa zakladajac farmy itp. i ze pozwala to
niektorym miec czyste sumienia bo nie musza zabijac jest co
najmniej dwuznaczna. Przeciez to dla zaspokojenia wymagan
takich ludzi jest tworzona rzywnosc np modyfikowana
genetycznie, to przez takimi produktami genomy zwierzat
dzikozyjacych sa bezpowrotnie zatracane.
Mowa ze cos
jest zle bez podawania sensownych propozycji to czysty
lepperyzm. Same fakty stoja za utrzymaniem lowiectwa jako
gwaranta przetrwania gatonkow (nie chodzi mi tu o czlowieka).
Przyklad: w usa zanim nie wprowadzono koncesyjnego systemu
lowieckiego do konca XIX w wymarlo ponad 40 gatunkow (przyklad
golebia wedrownego), odkad taki system wprowadzono , nie
wyginal zaden gatynek ( z posrod tych na ktore lowietwo ma
wplyw).
Swiat jak sami powiedzieliscie jest okrutny!
NIe mozna odwracac od tego wzroku iposiadac jedynie jego obraz
wykreowny na podstawie filmow BBC (swietnych z reszta). Nie
mozna mowic farmazonow typu - mysliwy morederca- nie wykazujac
sie kszta obiektywizmu.
Darz Bór
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: Wieniek Data: 29-01-04
23:51
| | ALe o co
chodzi??/// Zaczynamy sie spierac o banialuki a sens tej
dyskusji zaczyna rozmywac sie w demagogicznym
bajdurzeniu.
Czy myslistwo jest niezbedne?.... Wydaje
sie oczywiste ,z e rownowaga w przyrodzie juz dawno zostala
zachwiana a pozostawienie jej bez opieki np mysliywych ,
skazaloby ja na zaglade. Juz w XVII w wieku wyginely tury a
nie bylo wtedy autostrad itp. Rozwoj cywilizacyjny czlowieka
dawnotemu zapewnil stan dysproporcji w przyrodzie. Mozna
jedynie starac sie przywracac ta utracona rownowage. Co by sie
stalo gdyby zaprzestac eliminacji np. lisow?.. Przeciez
szkodnik ten juz dawno stracil naturalnych wrogow a lupem jego
pada wszelaka zwierzyna drobna. Albo przyklad stawow gdzie
zlikwidowalo sie drapiezniki.... ryby w takich stawach
zaczynaja karlec i degenerowac sie genetycznie.
Demagogiczne twierdzenie ze przyroda sama dalaby sobie
rade nie ma - oprocz -zdroworozsadkowych to i naukowych
podstaw. Prosze bardzo wszystkich przeciwnikow lowiectwa o
onbiektywne przeanalizowanie sytuacji w ktorej lowiectwo
byloby zlikwidowane............ Tak rzeczywiscie problem
przestalby istniec, bo w stanie naturalnym zylyby : szczury,
lisy i komary. nwiecej.
Mowa ze ludzie dawno zalatwili
problem zdobywania miesa zakladajac farmy itp. i ze pozwala to
niektorym miec czyste sumienia bo nie musza zabijac jest co
najmniej dwuznaczna. Przeciez to dla zaspokojenia wymagan
takich ludzi jest tworzona rzywnosc np modyfikowana
genetycznie, to przez takimi produktami genomy zwierzat
dzikozyjacych sa bezpowrotnie zatracane.
Mowa ze cos
jest zle bez podawania sensownych propozycji to czysty
lepperyzm. Same fakty stoja za utrzymaniem lowiectwa jako
gwaranta przetrwania gatonkow (nie chodzi mi tu o czlowieka).
Przyklad: w usa zanim nie wprowadzono koncesyjnego systemu
lowieckiego do konca XIX w wymarlo ponad 40 gatunkow (przyklad
golebia wedrownego), odkad taki system wprowadzono , nie
wyginal zaden gatynek ( z posrod tych na ktore lowietwo ma
wplyw).
Swiat jak sami powiedzieliscie jest okrutny!
NIe mozna odwracac od tego wzroku iposiadac jedynie jego obraz
wykreowny na podstawie filmow BBC (swietnych z reszta). Nie
mozna mowic farmazonow typu - mysliwy morederca- nie wykazujac
sie kszta obiektywizmu.
Darz Bór
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 29-01-04
23:58
| | Ad
Krogulec,
z uporem maniaka powtarzam - gdyby tam było
dziewięć wilków, to zginełaby tylko JEDNA owca. Nie wierzę w
to że chłopa odwiedziło jednego wieczoru i nocy dziewięć stad
wilka np. po cztery sztuki, bo musiałyby chyba przylecieć
helikopterem z innych regionów Polski. Nie widziałem tych
zdjęć, jestem pomimo to 100% przekonany że nie zrobiły tego
wilki, sorry ale Twoja wiedza o wilkach jest na dwójkę -
proszę nie gniewaj się, nie jest to obraźliwe, poprostu przez
lata zostało Ci wpojone że wilk jest zły. Ja widzałem jak w
Rumunii ( kraj o największej populacji wilka w Europie )
wilczyca przechodziła 30 metrów od przystanku autobusowego
na którym stało ok. 15 osób, o godzinie 5:30 i nikogo to
nie wzruszało, żadnej paniki, ona wracała z polowania do
swoich małych. Polowanie było marne, parę szczurów i parę
myszy. Zadnej krowy, kozy czy owcy, ba kury nie udało jej
się upolować.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 30-01-04
00:00
| | Ad
Wieniek Zgadzam się w całości. Rozmawiamy o banialukach,
podczas gdy wciąż nie usłyszeliśmy o jakiejkolwiek
alternatywie (sensownej i najlepiej samofinansującej się tak
jak łowiectwo, bo w obecnej sytuacji państwa jest to problem
ważny). Nie zgadzam się jedynie z zapisem słowa
"kszta":) DB Tomek
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
00:07
| | Ad
Wieniek,
zgadzam się. Proszę tylko o jedno, nie
demonizujmy wilka, bo on nie jest przyczyną wszelkiego zła w
naturze, przestańmy brać mitologie braci Grimm jako
udokumentowaną prawdę. Mogę zrozumieć że tego typu bzdury
opowiadają ludzie nie mający z lasem nic wspólnego, trudno
natomiast czytać to z wypowiedzi ludzi mieniących się znawcami
natury. Sorry, ale w tym wypadku gul mi skacze, a że
przeciwnikiem łowiectwa nie jestem można wywnioskować z moich
postów.
Pozdrowienia
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
00:11
| | Ad
przeciwnicy wilka!
jeszcze ostatnia uwaga,
przypominacie mi w tym momencie te wilki z postu kowbojki
które zabiły kojota, tylko że teraz WY jesteście
wilkami.
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 30-01-04
00:13
| | Z tymi
myszami to nic nowego. Farley Mowat , wybitny znawca wilków ,
udowodnił na sobie ,że myszy mogą być podstawowym i
wystarczającym do utrzymania w dobrej kondycji pokarmem. W
Barrenlandzie na Dalekiej Północy Canady.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
01:03
| | ad.Kowbojka,cyt:
"Prosze
mi wytlumaczyc takie oto zjawisko z prawdziwego zdarzenia
(widzial to moj kolega mysliwy) - dwa wilki atakuja kojota.
Rozrywaja go na 100 strzepow, bawia sie resztkami i ani jeden
kawalek nie zostal zjedzony. Gdzie tutaj jest
przetrwanie?"
No jak to gdzie:) Pani kolega mysliwy tez
chce przetrwac ze swoim strzelaniem a jego naturalnym
konkurentem do zabijania jest minn.wilk:) Wie Pani jak to
jest-czego sie nie mowi o konkurencji aby ja zniszczyc a
jeszcze jak ona(czyli wilk) nie moze zaprzeczyc:)
A
odnosnie tych 9 owiec-a moze jaks choroba je 'sciela' i chlop
dobrze kombinowal-albo utylizacja albo moze zwalic na wilki a
moze uda sie z odszkodowaniem? Wystarczylo potem spuscic z
lancucha zglodniale swoje psy a te trupy owiec pokiereszowaly,
ponadjadaly i tyle.
| |
| |
|
Andy,
wybitny znawca wilkow cos nie mowi wszystkiego bo ja znam
wilki z prawdziwego zycia. Osowjone i pol dziekie wilki z
hodowli to calkiem inna sprawa i te wszystkie dowody, filmy
jaki to wilk jest mily i grzeczny (pewnie jeszcze przeprasza
te jedna owieczke) pochodza z tych zrodel. O wilkach z
Ustronia wiem i widzialam oraz wiele innych wilczych farm.
Jedz na Yukon albo polnocna czesc Kolumbii Brytyjskiej to
sie przekonasz ile wilk zje myszek by przetrwac tyle ze te
myszki sa duzo wieksze ..........
Jesli chodzi o to by
przyroda i zwierzeta zaczely dawac sobie rade i by czlowiek
nie robil az tyle szkod to musi jedynie ludzkosc zniknac z
powierzchni ziemi. Wtedy to dopiero sarny, jelenie, wilki i
pumy beda rzadzily swiatem.
Filmy z patrzeniem przez
rozowe okulary doprowadzily do tego ze spoleczenstwo jest
niedoinformowane i przez to dzisiaj w Kanadzie i USA ginie
duzo turystow ktorzy wierza ze misie w lesie sa przyjacielsko
nastawione do ludzi. W telewizji zostawalo to udowodnione ze
100 razy ukazujac sliczne zdjecia tych zwierzatek zywiacych
sie czarnymi jagodkami. Ale ile tych niewinnych ludzi ginie
czy jest pokaleczonych o tym sie nie mowi na ekranach ani w
wiekszych gazetach. To wszystko gdzies tam pisze sie w
lokalnych gazetach i szybko sie zapomina.
Jesli chodzi
o moje dowody to mam wiele napisane (nie fikcja i nie bajki)
sa to aktualne zdarzenia z nazwiskami i imionami danych osob.
Rowniez w moich dokumentach jest zdjecie nadjedzonego
czlowieka przez niedzwiedzia, poranieni ludzie przez pumy.
Naprawde az mi sie w zoladku przewraca patrzac na te zdjecia
ale coz ludzie dalej mysla ze dzikie zwierze to takie ladne i
lagodne. NIech mysla, ich sprawa.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 30-01-04
01:12
| | Ad
Aniela. Co do tych wilków to teorię zawsze można
dorobić:) Ponowiło się pytanie o Państwa koncepcję nt
prowadzenia gospodarki łowieckiej. Jakąś
realną. Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
01:26
| | Ad
Kowbojka,
skończ z demagogią, w Ustroniu nie ma wilków,
pani mieszka w oklicach Ustronia, W ostatnich ponad stu
latach nie ma ani jednego udowdnionego przypadku
napadu wilka na człowieka - na całym świecie! Ja Tobie
radzę skończ, nie kompromituj się. Bo brniesz coraz
bardziej, a jak chcesz udowaodnić że masz rację to zacznij
sypać faktami - gdzie, kto, co zostało udowodnione - może być
też po angielsku lub francusku z lokalnej prasy kanadyjskiej.
Tylko oszczędź nam czytania tych bredni, które
wypisujesz. Ja też znam dużo nazwisk i faktów i co.
Dotychczas nie podałaś żadnego sprawdzalnego - ja proponuję
Tobie - wrzuć na Googla hasło - Erik Ziemen, ja miałem to
szczęscie że mogłem z tym człowiekiem parę razy osobiście
porozmawiać, i to jest dla mnie autorytet, ale nei TY z twoimi
wyimaginowanymi faktami. No, ale w Ameryce Płn. to
normalka, tam jest wszystko możliwe. Sorry to jest poprostu
żałosne!
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
01:33
| | ad Pomorski
Lowca, cyt: " W ten sposób, pośrednio, usprawiedliwia Pani
kłusownictwo, które uprawiają ludzie z terenów
popegeerowskich. Bezrobotni, pozbawieni opieki socjalnej
państwa są w pełni usprawiedliwieni wychodząc z sidłami w
pola. Wszak są głodni !"
Drogi Panie, prosze nie
posuwac sie az tak daleko i nie wkladac w moje usta czegos co
nie powiedzialam. Nie usprawiedliwieniam klusownikow tak
jak i nieusprawiedliwie kogos,ze kradnie bo jest bezrobotny.
Jest pomoc socjalna,sa organizacje sluzace takim ludziom, jest
kosciol i jak sie chce to zawsze jakas pomoc sie znajdzie.
I tu zdziwi Pana ale uwazam te dzialania mysliwych za
pozyteczne-niszczenie klusownictwa. A tak teraz sobie
pomyslalam- skoro twierdzicie, ze tylko te osobniki slabe
strzelacie itp to zamiast do punktu skupu dlaczego nie
podzielicie sie z tymi biednymi ludzmi? Moze przestana
klusowac jak beda mieli pelne brzuchy?:)
| |
| |
|
Chocbym
podala sprawdzalny fakt to i tak bys nie uwierzyl - Ogar. Bo
kazdy ma swoja prawde i ta jego prawda jest tylko prawda tyle
ze ta prawda to jest tylko jedna mala czesc. Jesli chodzi
o Ustronie to sie pomylilam bo to byla ta miejscowosc w
Bieszczadach gdzie sa chodowlane wilki i ja widzialam. Ale
mnie kolego nie chodzi o wilki chodowlane tylko o te
dzikie.
Urywam dyskusje z mojej strony bo to do niczego
nie doprowadzi. Przypominam legende o 4 slepych ktorzy
opisywali slonia. Znacie? Jesli nie to powiem w skrocie: Jeden
dotknal traby slonia i powiedzial ze slon to cos dlugie jak
waz, drugi dotknal nogi i powiedzial ze slon to taki slup,
trzeci dotknal ucha i powiedzial ze slon to cos jak plachta,
czwarty zlapal za ogon i krzyknal : juz wiem , slon to cienki
patyk. Jedynie my z otwrtymi oczami powiemy ze slon to traba,
nogi, ogon i tulow i to jest caly slon. :-) Pozdrowka tym
wszysktim co chca sie jeszcze zrec miedzy soba, kto ma racje a
kto nie ma. Ja wole osobiscie isc do puszczy i mieszkac z tymi
dzikimi zwierzetami bo tam przynajmniej jest jasne albo on
mnie zje albo ja jego :-)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
01:41
| | Ad
Towoj,
co do wilków, to niestety ale to Wy dorabiacie
teorię do własnych potrzeb. Szkody wyrządzone przez całą
populację wilka w Polsce są śladowe -na podstawie wyników
badań PAN w Białowieży. Nie porównywalnie większe straty
zarówno zwierzyny dzikiej jak i domowej spowodowane są
wzrostem motoryzacji w Polsce. Daj sobie na wstrzymanie,
zanim wystukasz w klawiaturze hasło " dorabianie
teorii",
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
01:56
| | ad.
Kowbojka. Widze, ze jestes bardzo naiwna dasz sobie
wszystko wmowic-uwazaj bo wilk wejdzie Ci do domu przez okno,
jak wlozysz czerwona czapeczke. I uwazaj, nietoperz tez moze
wpasc przez okno i krew wypije:))) Ile Ty masz lat?
| |
| |
|
Jeszcze
jedno, prosze cie Ogar wytlumacz to co
znalazlam:
Wilki znów atakują (29 Grudzień 2003 )
Wilki znowu dały o sobie znać. Tym razem były wyjątkowo
zuchwałe. W obecności ludzi rozszarpały łanię. Zdarzenie
rozegrało się w Żubraczem w powiecie leskim.
Od
początku miesiąca wilki zagryzły w Bieszczadach kilkadziesiąt
zwierząt. Drapieżniki te grasuja również w Beskidzie Niskim.
Mimo ich dużej aktywności wciąż nie ma zezwolenia na ich
odstrzał. Na pokrycie strat spowodowanych przez wilki z kasy
wojewódzkiej poszło w tym roku prawie dwa razy więcej
pieniędzy niż w ubiegłym.
Źródło:ebieszczady.pl
http://www.ebieszczady.pl/index.php/news/p/artykul/56/
| |
| |
|
Ad.
Aniela Mam 50 lat, jestem mezatka i szczesliwa matka
doroslych juz dzieci. Poluje i rowniez ochraniam przyrode -
przekazuje pieniadze na te cele i pomagam by jednak lasy i
zwierzaki nie zniknely z naszego zycia oraz by istnial jakis
balans na tym swiecie. Rowniez poluje i naleze do cowboy
action (
Pisze ksiazki dla mlodziezy. Moja strona :
www.therainbowbutterfly.com Na Amazon.com jesli wystukasz
moje imie: Bozena Klejne to tam sa dwie
ksiazki.
Pozdrawiam, ja nie kryje sie za pseudonimami
bo to co mowie to jest prawda.
| |
| |
|
Zapomnialam
dopisac: mam 8 kotow wszystkie przybledy ktore z latami
trafily do mnie, maja nawet swoj wlasny pokoj i wlasne meble,
robia co chca, drapia futryny i ciesza sie ze sa kotami a nie
maskotkami ludzkimi. Jedza mieso.Sa szczsliwe, ja tez
:-)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
02:23
| | Ad
Kowbojka,
nie dotrzymałaś słowa! OK, Spróbujmy
zastanowić się razem nad podanym przez Ciebie
tekstem "Wilki rozszarpały łanię" - jedną łanię! Nie 5 czy
10:. JEDNą! "Coraz bardziej zuchwałe" - jak by Ci się
podobał tekst " Zdeterminowane, zgłodiałe wilki rozszarpały
łanię pomimo że w pobliżu byli ludzie" - Sytuacja ta sama,
tylko spojrzenie na sprawę zupełnie inne. Zamordowały tę
łanie dla przyjemności? Nie zabiły, po to by przeżyć! Nie
wiem czy Ci wiadomo, że wilki nie posiadają środków
finansowaych, a na prawie każdych drzwiach do sklepu
żywnościowego jest zakaz wstępu czworonogów.
Dalej. "Na
pokrycie strat wydano prawie dwa razy więcej niż w ubiegłym
roku" A, ile wydano w poprzednim roku? 100 Zł? 1000zł? czy
10000zł?. Poprostu suma realna nie przekazałby
odpowiedniego efektu propagandowego? Bo są to kwoty
śmieszne! Ale to do Ciebie nie dociera. To jest
sensacyjne dziennikarstwo, skierowane do osób niemyślących,
tylko wchłaniających wszystko beznamiętnie, od obliczone na
zubożone intelektualnie społeczeństwo. Masz jeszcze więcej
takich tekstów? Możemy je wspólnie przeanalizować. Może
zaczniesz myśleć!
| |
| |
|
Mam wiecej
tekstow oto one, ale znajdz tlumacza bo ja nie chce byc
posadzana za
klamstwa. http://www.consumerfreedom.com/petaPetition.cfm
| |
| |
|
Ogar, ja nie
tylko mysle ale rowniez widze bo jestem tez z tej drugiej
strony medalu.Tam gdzie nie ma filozofi a jest prawdziwe
namacalne zycie.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
02:50
| | Ad
Kowbojka,
sorry , ale gdybyś myślała, to nie podałabyś
tego tekstu powyżej, albo może masz coś do zarzucenia mojej
interpretacji podanego przez Ciebie
przypadku. Skłamałem? Kogo interpretacja jest bliższa
prawdy?
Twoje teksty sprawdzę i jeśli czas pozwoli
przetłumaczę, i wtedy podyskutujemy sobie dalej.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
02:57
| | Troche o
wilkach w Szwecji: Wiekszosc wilkow jest zaopatrzona w
nadajniki GPS - aby mozna bylo sledzic ich przemieszczanie
sie (przy uzyciu czesto samolotow). Do projektu "wilczego"
jest zatrudnionych sporo ludzi - miedzy innymi zawodowi
tropowcy wilczy aby moc w 100% stwierdzic czy to byly
slady wilka czy innego zwierzecia. Tu sa wiarygodne
namiary - projekt zwiekszenia populacji wilka w Szwecji
kosztuje mase pieniedzy (pytanie - komu na tym tak zalezy i
kto za to placi ). Bardzo czesto prasa podaje (potwierdzone
przez tychze zawodowcow) dane: Jeden wilk w ciagu nocy
potrafi zagryzc i 12 owiec - zjadajac mala czesc
jednej sztuki. Zdaza sie to w miare czesto. Pomyslcie
tez co reniferach ktore sa hodowane na polnocy Szwecji. To ze
wilk zagryzie 10 renow nie jest kosztem w porownaniu z
kosztem " zebrania" stada po ataku wilka . Helikopterem
zabiera to caly dzien. Kosztuje .... mase. Mira
| |
| |
|
Autor: bary Data: 30-01-04
02:58
| | A właściwie
to o co chodzi bo zdaje się miało byc o szukaniu wspólnych
dróg ?? A może nie? Może mi się tylko zdawało
?? darek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
03:03
| | ad.Kowbojka Ja
tez nie bardzo rozumiem dlaczego podalas ta informacje o PETA.
Przeciez wiadomo jest, ze tak silna organizacja 'nie jest
podrodze' niejednemu. Mysle, ze pora jest otworzyc nowy
watek-to mnie zawsze ciekawilo: kobieta jako mysliwy. Jak to
kobieta sie psychicznie czuje, kiedy odbiera zycie niewinnej
istocie. Kobieta, ktora bardziej jest kojarzona z 'cudem
narodzin' a nie odchodzeniem zycia-smierci.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
03:08
| | Ad
Darek
masz rację, ale mnie wilk fascynuje, jestem
jego wielkim miłośnikiem i niechcę oglądać go tylko w
ZOO.
Ad Mira
Ile to kosztuje, to jest nie ważne?
Wydajemy pieniądze na dużo większe bzdury. Być może ludzie
chcą spłacić długi wobec natury, które zaciągneły pokolenia
ich dziadków. Masz jakieś konkretne sprawdzalne dane na
temat tych 12 owiec zagryzionych w jedną noc przez jednego
wilka?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
03:16
| | Ad
Mira
Masz psa? Czy też zamierzasz mieć G.P. i to
będzie twój pierwszy pies?
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
03:23
| | ad
Ogar: Takie informacje pojawiaja sie w prasie
(potwierdzone) conajmniej raz na dwa miesiace. Koszty raczej
wazne - w zeszlym roku pieniadze na odszkodowania skonczyly
sie w polowie roku! Pomysl troche o wlascicielach owiec. Oni
nie sa winni za dziadkow. A dziadkowie wytepili wilka bo co
mieli robic? Bardziej bym rozumial ponoszenie kosztow dla
przyszlych pokolen (np. naszych dzieci) ale za poprzednie to
mi troche trudno. Wydaje mi sie ze to po prostu wielkie
spolki akcyjne ( i panstwowe i prywatne) posiadajace lasy daza
do zmiejszenia szkod lasu przez zwierzyne plowa a w
szczegolnosci losia. Mira
| |
| |
|
Aniela,
jezeli jakiegos owocu nie sprobowalas to nigdy nie zrozumiesz
jesli go opisze nawet najbardziej dokladnie i
drobiazgowo.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
03:36
| | Ad
Mira,
zmniejszyć o 5% wydatki na zbrojenia i
przeznaczyć na ochronę środowiska, wystarczy! A zbrojenie
się to dla mnie bzdura, tak jak zarabianie przez klienta
nazwiskiem Michael Schumacher 220 Milionów Euro rocznie. Gdyby
zarabiał "tylko" 20, a pozostałe 200 przeznaczyć na ochronę
przyrody. Przykłady bzdurnego wydawania pieniędzy można
mnożyć. Zastanów się, jeden wilk i 12 owiec!? Wilk
zabija bo jest głodny! Zabija jedną owcę, co kosztuje go
jeśli poluje sam masę siły. Podje trochę, a potem
przychodzi mu do wilczej łepetyny , tzrba by coś na zapas
zabić, a więc z pełnym brzuchem zabija następną, i następną ,
a wcale nie jest zmęczony bo owieczki nie uciekają i proszą
się same o skrócenie ich marnego żywota. A wilk zbrodniarz
niezmęczony zabija co godzinę jedną owcę w długą zimową
noc. Zastanów się, proszę! On nie ma sztucera!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
03:42
| | Ad
Mira,
tak sobie myślałem. Jak poobserwujesz swojego
psa, kiedy się naje, to zrozumiesz że 12 owiec w jedną noc nie
zagryzie żaden wilk. To jest wbrew naturze. A, G.P. lubi
zjeść.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
03:45
| | ad
Ogar Ze srodowiskiem i zbrojeniami - zgadzam sie w
zupelnosci.
O wilku i ilosciach owiec i reniferow nie
wymyslam tylko podaje za zrodlami panstwowymi. My w koncu tez
kupujemy i zbieramy na zapas....czy potrzebne czy
nie... przyda sie. Dla wilka mam respekt .. nie
chcialbym aby mi psa zagryzl. W zeszlym roku zagryzionych
zostalo w Szwecji okolo 25 psow mysliwskich. Okolo 5 wziaz
ozel - tez bestia piekna. Mira
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
03:53
| | Ad
Ogar Ilosci zagryzionych owiec i renow nie wyssalem z
palca.. Jesli nie masz zaufania do podanych przeze mnie danych
to bedzie nam ciezko wzajemnie dyskutowac. Ja ciebie doskonale
rozumiem. Dopoki nie ma sie bezposredniego kontaktu z wilkiem
to troche co innego. Zagryzie ci psa lub bydlo ... co
czujesz wtedy? Mira
| |
| |
|
Autor: bary Data: 30-01-04
03:58
| | Ogarze
Myśle żę mało jest ludzi których wilk nie fascynuje.We
mnie budzi podziw. Ale tzreba sobie zdać sprawę z faktu że ten
gatunek musi zyć w warunkach środowiskowych takich jakie są
dostępne. Czyli generalnie nieprzyjaznych dla wilka. Teren
zajęty przez jedną watahę może zajmować od 100 do 1000 km2.
Wielkosć zajmowanego terenu zależy od wielkosći stada jak i od
ilosci zwierzyny łownej w danym obszarze. Wilki są na tyle
inteligentne i ostrozne ze tam gdzie ich lośc jest odpowiednia
do zasobów naturalnego pożywienia nie pchaja się do kontaktu z
ludzmi. Ale kiedy żer staje sie trudno dostępny podejmuja
ryzykowne działania i włażą na pastwiska. I tu sie zaczynaja
problemy i to poważne bo społeczne. A jak jest akcja to zwykle
następuje reakcja. Nie ma sie co dziwić że pojawiają się
protesty hodowców owiec bo to ich chleb i bez znaczenia jest
czy 4 wilki zabiją siedem owiec w jedną noc czy w tydzień. Tak
czy inaczej musi dojśc do redukcji populacji. oby tylko nie
popaśc w przesadę z tym redukowaniem. a G.P. faktycznie
lubi jeść przynajmnie mój :-)) darek
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
04:03
| | Ad
Mira,
my tak, ale nie wilk, bo jak nie zje odrazu to
przyjdzie miś i mu ukradnie zdobycz, pierwszym odruchem
wilka po zabiciu jest - najeść się do syta i to w bezpiecznym
miejscu. Są jeszcze konkurenci tego samego gatunku czyli
wilk.. Samotne wilki to zazwyczaj starsze egzemplarze, które
przegrały walkę o przewodnictwo w stadzie, dlatego polują
same. Jako że są starsze ich siły i ich rozsądek genetycznie
zakodowany nie pędzą ich do zabijania następnej ofiary,
ponieważ muszą chronić już zdobytą zdobycz.
Pozdrawiam
i żegnam się na parę godzin, ale muszę nyny
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
04:07
| | ad
Bary czekam na mail od Ciebie. Zdjecie moze byc pozniej.
Mira
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 30-01-04
04:11
| | Ogarze zycze
Ci spokojnego i dobrego snu Mira
| |
| |
|
Ogar, jak
sie obudzisz i juz dojdziesz do siebie to sprobuj zanalizowac
nizej podane slowo i co wyjdzie. Ty wszystko analizujesz
wedlug swojej taktyki .
SROGOSC - wiesz co oznacza ten
wyraz?
teraz rozbierz to analitycznie i napisz SRO GOSC
- co wyszlo? Calkiem inne znaczenie. Mozna napisac GOSC SRO
:-) Masz nawet zabarwienie ludowe (gware) ;-)
| |
| |
|
Dla Anieli -
ile ty masz lat? Na pytanie co kobieta czuje? - to Ci
powiem ze Matka Natura i ja to sa dwie matki. Matka Natura
dba o Ciebie bys miala dostatnio powietrza wody i
jedzenia.
| |
| |
|
Autor: John Data: 30-01-04
10:20
| | Mam wrażenie
że ekofile uważają się za bardziej świetych niż prawdziwi
Święci. Słowo EKOLOG jest dla mnie negatywne, bo trochę o
nich wiem. Są wśród nich ludzie pracujący u podstaw, mający
dobre wyniki w PRAWDZIWEJ ochronie CAŁEJ przyrody, większość
jednak topopulistyczne pustaki, grające na ludzkiej
wrażliwości po to aby ISTNIEĆ medialnie.Służy to często różnym
ciemnym interesom. Wprowadził bym ustawowy zakaz nazywania się
ekologiem czy zielonym dla schizofrenicznych psiarzy i
kociarzy. DB Ekofile na MAGAGASKAR! Albo na Marsa - tam
jest ekologicznie.
| |
| |
|
Autor: paweł Data: 30-01-04
11:02
| | ad
John
Bardzo dobre okreslenie "topopulstyczne pustaki",
dodam jeszcze odporni na argumenty (krnabrni umyslowo)
.
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: Cezary Data: 30-01-04
11:25
| | Straszną
hipokryzją tu zionie, nie trzeba szukać daleko,
wystarczy popatrzeć na wątek "odstrzał wilków", i ja się
pytam, czy to jest umiłowanie przyrody? I pytam się też:
czy rzeźnik który spełnia ważną funkcję bo przecież dostarcza
nam mięso - ktoś musi przecież zabijac świnie - idąc do
pracy myśli sobie "o jak fajnie ide do roboty, ukatrupię
świniaka, będzie ubaw przy rżnięciu, adrenalinka i te
sprawy, to bedzie piękny
dzień"?
pozdrawiam Cezary
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 30-01-04
12:40
| | ad.ogar No
nareszcie doceniłeś wpływ motoryzacji na populację zwierząt
nie tylko łownych ale i będących pod całkowitą ochroną .Ale
jakoś nie słyszałem o podjętych krokach w celu zmniejszenia
tych szkód.My myśliwi przyłączymy się do was ,aby przy
budowaniu autostrad lub innych dróg przebiegających przez
obszary leśne robiono podziemne przejścia dla zwierząt. Mam
obwód przez który przebiega trasa E7 w ubiegłym sezone padło
pod kołami samochodów zginęło 13 sztuk grubej zwierzyny nie
licząc drobnej ,straty były po obu stronach ,bo były
uszkodzone pojazdy , połączmy siły aby temu zaradzić a nie
utyskiwać jeden na drugiego bo myślistwo było i bedzie i my na
to nie mamy wpływu tyle tylko ,że będziemy się złościć jeden
na drugiego a zwierzętom nie pomożemy
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
12:41
| | AD.John i
pawel- czy piszecie po to aby tylko cos
nabazgrolic-bezrobotni-nudzicie sie-jesli macie jakies
merytoryczne uwagi to prosze a takie 'wycieczki' to swiadcza
jedynie o tym jakimi jestescie ludzmi. ps. I Wam dano
do reki bron, mam nadzieje, ze nie.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
12:51
| | ad.Kowbojka Jestem
o pare lat starsza od Ciebie:) Matka natura udostepnila nam
ziemie- powierze i wode itp- po to abysmy WSZYSCY na ziemi z
niej w umiejetny sposob korzystali. My tu tylko na chwile a
nastepnym pokoleniom trzeba zostawic. Matka natura NIE DBA o
RODZICIELKE dba o nastepne pokolenia-pomysl o tym- to wazne i
podstawa. I nie wczuwaj sie w trole matki natury bo nia nigdy
nie bedziesz-ona jest JEDNA!
| |
| |
|
Autor: andrzej
r. Data: 30-01-04
12:53
| | ad.Cezary a
ja sie zastanawiam co by bylo na obiad /sniadanie/ kolacje
gdyby ten rzeznik idac do roboty myslal sobie - " o nie
znowu niose smierc , bedzie krew ...." -
rzeznik prawdopodobnie predzej czy pozniej znalazlby sie w
odpowiedniej placowce, a swinki zylyby dlugo i
szczesliwie........
zarty, zartami - chyba Ci nie o to
chodzilo.... moze sytuacja ulegnie zmianie gdy mysliwi
zaczna nosic czarne odzienie zamiast
zielonego?
Odnosnie wilka - tak, to jest umilowanie
przyrody z wyjatkami.
pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: paweł Data: 30-01-04
13:22
| | ad
Ziwerzaki-aniela
Niestety mertoryczna dyskusja, ktora
probowalem z Toba prowadzic jest niemozliwa z pwodow
wypisanych powyzej-boleje nad tym ale takie sa fakty. Mysle ze
to bedzie moj ostatni post w tym temacie i tym podobnych.
Pozdr..
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
13:25
| | ad.
andrzej, :)) wiesz to dobry pomysl ze zmiana koloru-beda
lepiej tez widoczni nie tylko dla ludzi ale i
zwierzat:)
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 30-01-04
14:23
| | Kowbojka-1, wbrew
sobie to piszę ale: Farley Mowat to przyrodnik o
miedzynarodowej renomie, eksperyment o którym mowa był
przeprowadzony na zlecenie rządu Kanady wiele lat temu i
szeroko opisany . Dotyczył właśnie wilków z bardzo północnej
Kanady . Nie oswojonych , nie z zagrody ale najbardziej
pierwotnych . To trochę coś innego niż obserwowanie wilka
przez lornetkę z zamkiętego samochodu lub w telewizji
. Pozdrawiam serdecznie
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
14:30
| | Ad
Kowal
"No nareszcie doceniłeś wpływ motoryzacji na
populację zwierząt nie tylko łownych ale i będących pod
całkowitą ochroną ." Sorry Kowal, ale nie przypominam sobie
żadnej mojej wypowiedzi gdzie temu faktowi bym zaprzeczał lub
go lekceważył. Podałem go po to by można je porównać ze
stratami spowodowanymi przez wilczą populacje, która tu naraz
stała się demonem niszczącym zasoby polskich łowisk. Więc
nie przekręcaj faktów i nie wkładaj w moje usta czegoś czego
nigdy nie powiedziałem.
Ad Kowbojka
Byłem na
podanej przez Ciebie stronie, przeczytałem i co - bańka
mydlana !!!!! WILK nie jest wspomnianny na podanej przez
Ciebie stronie ani JEDNYM SŁOWEM. Pytam więc poraz kolejny
- gdzie masz te udokumetowane fakty?
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 30-01-04
14:35
| | ad,zwierzak-aniela Obłudni
przyjaciele zwierząt: larum ukradli sukę dobermana i tu opis
uszy przycięte na całej długości ,jezeli znam rasę i wymagi
wystawowe musi być obcięty ogon,czy to robicie dla
przyjemności zwierzęcia ,czy dla zaspokojenia swoich ambicji
jako hodowcy bo psu jest wszysto jedno jego natura stworzyła z
odpowiednimi uszami i ogonem i tak ma wyglądać ,a ci pseudo
miłośnicy psów na wystawy robią z nich przysłowiowe małpy i
tu uważacie ,że jest wszystko zgodne z naturą .I na konie
współczuję kradziezy psa bo wiem ile by mnie zdrowia
kosztowało gdyby mojego pupila ktoś skradł,ale mam nadzieję,że
sie odnajdzie pozdrawiam
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: bary Data: 30-01-04
15:08
| | Ad Kowal
Masz rację w 100%. To co ludziska potrfią z burkiem na
wystawę wyprawiać to się normalnie w głowie nie mieści. Co do
tej kradzieży to moim zdaniem sprawa jest szyta bardzo grubą
dratwą :-(. Pozdrowienia darek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 30-01-04
17:06
| | Kowal-zdaje
sie, ze Tobie sie juz w glowie wszystko miesza. Podalm
informacje, ze ukradziona psa. Gdyby Tobie ktos ukradl psa tez
bym podala. Nie rozumiesz tego! Nic nie pisze o tym czy mnie
sie to podoba czy nie i CZY obcinanie uszu jest zgodne z
polskim prawem. Suka jest z Belgii jak wyczytales zapewne. To,
ze ma obciete uszy to juz tej suce nie nalezy sie szukanie
jej, pomysl troche chlopie! Malo mysliwym psow ginie-chcesz
powiedziec ze nie szukaja??
| |
| |
|
Ad Ogar. zle
zrozumiales bo te strone podalam bys zobaczyl jak to milosnicy
zwierzat sie zachowuja (jak terrorysci). Jesli chodzi o wilki
i wiele innych mam cala biblioteczke roznych dowodow, wywiadow
i badan oraz ksiazek spisanych wlasnorecznie przez ludzi
ktorzy to przezyli na wlasnej skorze. Ja nie mam czasu by
to wszystko teraz odszukiwac i Ciebie akurat przekonywac, ja
mam bardziej wazne rzeczy do robienia. Po drugie, jeslibym
nawet przeslala Tobie caly ten material to i tak bys to
odkrecil kota ogonem, po trzecie ja pisze ksiazke na ten temat
i nie moge tego dac na szerokie wody przed.......... Z
wlasnego doswiadczenia wiem ze szkoda tracic sil na walke kto
ma racje bo to do niczego nie doprowadzi. Wole napisac ksiazke
i wtedy ona dotrze do milionow a nie do pojedynczej osoby
ktora i tak jest slepa na inne alternatywy bo widzi tylko
sowje wlasne kierowana wlasnymi upodobaniami. Mnie nie
zalezy czy Ty czy inni wierza to co mowie, czy mowia inni, bo
jesli ktos ma rozowe okulary to i tak nie bedzie widzial,
najpierw musi sciagnac te okulary wlasnego Ja (w twoim
przypadku uwielbiasz wilki i dlatego wszystko zrobisz by
udowodnic ze one sa jak baranki i owieczki).
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 30-01-04
22:25
| | Ad
Kowbojka,
jak nie masz czasu, to dotrzymaj danego
słowa. A wilki są dlatego fascynujące, że nie są jak
baranki czy owce. Są fascynujące bo mają największego wroga
w osobie HOMO SAPIENS, pomimo że jest on protoplastą
naszego najlepszego przyjaciela. Pisz sobie książeczki,
życzę sukcesów, choć obawiam się że bracią Grimm niedorównasz.
Mam nadzieję że przynajmniej zaznaczysz że piszesz bajki - bo
pewien talent masz udowodniając to, tu w tej dyskusji. THE
END!
| |
| |
|
Wilki sa
fascynujace dla Ciebie dla innych sa fascynujace konie
:-)
| |
| |
|
Dzieki Ogar
za zyczenia. Ja z bracmi Grimm nie mam zamiaru sie zmierzac bo
ja ide w inna strone niz oni. :-)
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
00:07
| | ad.Kowbojka
"zle
zrozumiales bo te strone podalam bys zobaczyl jak to milosnicy
zwierzat sie zachowuja (jak terrorysci)."
Kowbojka,
najgorsze co moze byc to ' byc swietszym od papieza'-sama
bylas wegetarianka co to oznaczalo? I to jest bardzo
charakterystyczne dla takich jak Ty-jak zmienili swoj
swiatopoglad-jestem przekonana, ze z zacietoscia tepilas tych
co jedza mieso no a teraz po 'nawroceniu' ziajesz nienawiscia
do PETA. Tak jak palacz rzuci papierosy-jest pierwszy w
zwalczaniu palacych czy tez jak europejke najdzie aby byc
muzulmanka-zakuta sie, modli, zna koran lepiej niz nie jeden
wyznawca Mahomeda a po latach zrzuci szmaty i jest pierwsza
anty-znalam takie, nie jedna. Odpowiedz mi na jedno
pytanie, skoro jestes taka dumna z tego ze polujesz-dlaczego w
Twojej biografii(podalas strone) nic nie wspominasz o tym
hobby-zaklamanie- czy wyrachowana kalkulacja, ze spadnie
czytelnosc? A moze prawda jest zupelnie inna?:)
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
00:11
| | ps. PETA
bedzie miala przedstawicielstwo w Polsce :)
| |
| |
|
Ad. Aniela -
to co podane jest na mojej stronie to zalezalo od wydawcy nie
odemnie, po drugie mam tyle hobby ze by i tak sie nie
zmiescilo. Biografia musiala byc krotka i to wszyskto musialo
przejsc przez cenzure wydawcy. Drugie, kiedy bylam
wegetarianka to nie walczylam z niejedzacymi mieso, moje
dzieci i maz jedli i ja im szykowalam, poprostu chcialam
sprobowac jak to sie czuje byc tym wegetarianinem i wcale sie
nie nawracalam ani na jedna ani na druga strone. By poznac
prawde trzeba sprobowac na sobie obie strony i dzisiaj rozumie
jednych i drugich i nikogo nie namawiam ani na jedzenie miesa
ani na jedzenie roslinek.
Jestem dumna ze poluje ale
nie chodze po ulicy i nie krzycze i nie namawiam wszystkich by
polowali bo rozumie ze kazdy jest inny i ma inne
potrzeby.
Jesli chodzi o mysliwych to beda zawsze
istniec bo w Ameryce juz sie kobiety za to wziely i myslistwo
kwitnie z dnia na dzien. Natomiast zwykli ludzie maja dosc
PETA i innych sekt. Nie wiem czy wiesz ale PETA jest w tej
chwili pod okiem FBI? Ja z nimi nie walcze tylko patrze na
fakty.
| |
| |
|
Autor: bary Data: 31-01-04
01:11
| | Łooo MATKO
!!! Zeby tylko nie chcieli ratować globu w moim łowisku w
czasie rykowiska. Grzybiarze wystarczą :-(.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 31-01-04
01:26
| | Hej
Kowbojka-1 Potwierdzam wejscie kobiet w lowiectwo. W
Szwecji coraz wiecej kobiet wchodzi czynnie w
lowiectwo. Dwa lata temu wprowadzalem w tajniki lowiectwa
(po zdanym egzaminie) grupe "nemrodow" gdzie bylo 25% kobiet.
Z doswiadczenia moge powiedziec ze udzial kobiet wplywa
bardzo pozytywnie na kolo lowieckie , jego atmosfere
,stosunki socjalne, i sam sposob przeprowadzania polowania.
Mira
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 31-01-04
01:35
| | ad
Bary Bary ty jako wybitny dyplomata z urodzenia - sproboj
polowania z kobietami. Beda cie uwielbialy. Mira
| |
| |
|
Masz racje
Mira, i to ze jesli matka poluje to dzieci najczesciej
rowniez. Dlatego jednak myslistwo bedzie istnialo :-)
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 31-01-04
01:46
| | ad
Kowbojka-1 W tym cala rzecz - polujemy razem to poluje cale
spoleczenstwo - sila nie do obalenia przez
nikogo. Mira
| |
| |
|
Co ciekawsze
dzieci polujacych rodzicow nie maja problemow z narkotykami,
nie popelniaja samobojstw i nie morduja i gwalca innych. Oni
znaja co znaczy smierc i cenia zycie.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 31-01-04
02:13
| | Mam
dokladnie te same spostrzezenia. Polega to na tym ze mamy
fizyczna naturalna stycznosc z natura. A jesli my to mamy to
maja to tez nasze dzieci. Mira
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
02:13
| | Macie Panie
racje, z mlekiem matki sie wyssysa:) te patologie w
spoleczenstwie, ze dzieci zaczynaja sie bawic w zabijanie to
juz wiadomo po kim:)
| |
| |
|
Spojrz na te
strone i zobaczysz Anielo kto to zachowuje sie w taki sposob
http://bbs.shootingsportsman.com/viewtopic.php?t=11208 .oraz
na stronie www.furisdead.com
gdzie dzieci uczy sie
rzucania pomidorami w kobiety ubrane w futra, oraz uczy sie
napadania na skelpy z futrami. Najgorsze dla psychiki dziecka
jest to ze kaza dziecku mowic ze jego matka za to ze nosi
futro i je mieso jest morderczynia. Najlepsza szkola na
przyszlych terrorystow. Pokaz mi choc jednego mysliwego by to
robil :-)
Ja PETA nie zwalczam tylko sie przygladam z
boku co sie z nimi dzieje, oni w tej chwili zra sie z innymi
oraganizacjami. Okazuje sie ze milosnicy zwierzat maja wiecej
nienawisci w sercu niz niemilosnicy zwierzat uwazanych za
najgorszych. Przeczytaj, znajdz tlumacza i zobacz na
wlasne oczy, ja tego nie wyssalam z palca.
| |
| |
|
Male
wyjasnienie dla Anieli - niemilosnik zwierzat to
przeciwstawienie milosnikow zwierzat (zdewocialych co to
zwierze traktuja jak czlowieka a czlowieka jak
zwierze).
Dyskutowac wiece z Toba nie mam zamiaru bo
Twoj poglad jest bardzo waski i nie rozumiesz calosci a
wyciagasz tylko to co ci pasuje i jeszcze przekrecasz. Mysl
co chcesz i mow co chcesz to Twoja osobista sprawa, ja Ci nie
kaze zmieniac Twojej wiary, mozesz nalezec do sekt i niech Ci
sie wiedzie.
| |
| |
|
Andy i
ininni milosnicy Farley Mowat - sprawdz sam i zobaczysz o nim
prawde. Co z tego ze jest slawny
.............
http://www.salonmag.com/people/bc/1999/05/11/mowat/print.html
.......
He did not once set foot in an Inuit camp. As for the
authenticity of his wolf story, he virtually abandoned his
wolf-den observations after less than four weeks."
Z
wyzej wymienionych slow wynika ze Mowat nie byl w Inuit . A z
wilkami to porzucil obserwacje po mniej niz 4 tygodni
......... Wyzej wymieniona strona pisze wiecej, wysylam
jako dowod ze nie wyssalam z palca. Osobiscie podoba mi sie
jego ksiazka ktora mam , ta o tym psie ktory nie bylby psem
..................... Nie jestem ani za nim ani przeciw,
pisze swietnie, ale czy naprawde tak badal te wilki to sami
sobie dojdzcie.............
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
04:07
| | ad.Kowbojka Sama
sobie odpowiedzialas kim jestes. Niemilosnik-to znaczy ze nie
potrafi milowac-czyli pozbawiony jest jakichkolwiek uczuc
wyzszych-tzw. patologia. Daruj sobie podawanie mi linkow do
PETA-znam ta strone dobrze.
I co Ty z tym tlumaczem
ciagle wyjezdzasz-jesli sama go potrzebujesz to wcale nie
znaczy, ze inni tez potrzebuja. Wrzuc sobie w wyszukiwarke-u
PETA- slowo hunting-to Ciebie bardziej powinno
zainteresowac. Siedzisz w Canadzie i wiesz co sie dzieje w
USA i w Ustrzykach Dolnych-ciekawe.
P.s poszukaj w
PETA-moze o Polsce tez cos pisza-jakas akcja-sprawdz:)
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 31-01-04
10:08
| | ad.
zwierzaki-aniela wydaje mi się,że niedoczytałaś mojego
postu do końca ,napisałem ,że ci współczuję z powodu
zaginięcia psa ,ale głównym wątkiem mojej wypowiedzi było
oszpecanie psów w imię zadowolenia i pychy ich właścicieli,i
to dla ciebie jest normale ,tłumaczysz,że pies był zBelgii
,mnie to nie obchodzi czy był z Belgii,czy \Niemiec ,czy USA
tak jak ciebie nie obchodzi,że ja strzelam do kacze które
przylatują do nas zeSkandynawii i uważasz to ze niecny
postępek,natomiast tolerujesz takie postępowanie które jast
zgodne z twoimi zapatrywaniami .poprostu przemawia przez
ciebie pycha i brak tolerancji uważasz,że tylko ty i ty masz
rację reszta się nie liczt
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
10:48
| | Absolutnie
nie na temat.
"Pewien wędkarz łowił ryby. Popewnym
czasie udało mu się złapać jedną, która nagle przemawia do
niego ludzkim głosem: -puść mnie, spełnie twoje
życzenie. Wędkarz mówi ja nie mam żadnych życzeń , jestem
bogaty nic mi nie potrzeba. Na to rybka - pomyśl, wędkarz
myśli i nagle błysk - wiesz mam lęk przed lataniem, a nie
byłem jeszcze w Ameryce, statkiem to zadługo trwa, zbuduj
autostradę przez Atlantyk. Na to rybka - nie to niemożliwe, to
zbyt trudne itd. Wymyśl sobie coś innego. Wędkarz myśli i
znów eureka - rybko chciałbym posiadać zdolność rozumienia
kobiet.
Na to rybka - jaka ma być ta autostrada?
Cztero- czy sześciopasmowa, oświetlona czy nie?"
| |
| |
|
Autor: Don Data: 31-01-04
10:53
| | Ad
zwierzaki Czy PETA to nie ta organizacjia, ktorej
czlonkowie jednemu reporterowi robiacemu potajemnie reportaz o
ich aktywnosciach zywcem wypalili na plecach po uprzednim
uprowadzeniu wlasnie litery PETA ? Pozdrawiam
PS
Dzialo sie to w Anglii.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
11:09
| | ad.Kowal-wskaz
w ktorym miejscu napisalm, ze to jest normalne i uwazam, ze
jest ok. Napisalam Ci natomiast, ze w Polsce jest zabronione
czyli karalne. Kogo chcesz ukarac jesli pies mial w Belgii
uszy kopiowane? To tak samo jakbys np. zastrzelil psa w
Anglika w Polsce, zgodnie z ustawa, to co Ci ten Niemiec moze
zrobic? NIC. Gdybys to zrobil u niego w Anglii to nie
chcilabym byc w Twojej skorze:) Fakt, ze nie
doczytalam-masz racje-zal jedank bylo Ci psa:) Onn nic nie
zawinil, ze byl w rekach takich ludzi, dla ktorych wazniejsze
jest ich wizerunek psa,kosztem psa. Wiesz ale tak naprawde
to gdyby zwierzeta mogly mowic ciekawa jestem co by taki jelen
powiedzial-czy wybralby kopiowanie uszu czy zycie, jak
myslisz? A Ty sam co bys wybral?
| |
| |
|
Gdyby jelen
umial mowic toby powiedzial tak: wole zginac od kuli mysliwego
w krotkim sezonie polowan niz byc rozszarpywany i goniony
przez caly rok przez wilki, wole zginac od kuli niz
glodowac bo las by i tak nie wykarmil wszystkich jeleni ktore
sie rozmnazaja. Wilk zabija co dorwie : samice ciezarna,
cielaka, a mysliwi maja odstrzaly najczesciej na plec meska
jelenia.
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: Diana Data: 31-01-04
22:07
| | Ad.
Ogar Hihi!! dobre, naprawde dobre!!!:)
Pozdrawiam
Wszystkich!
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 31-01-04
22:42
| | ad.Kowbojka Zycie
nie jest lekkie a las to nie plaza na Florydzie. Wiecej
mysliwych z cala zgraja naganiaczy(czesto gesto nieletniej
mlodziezy) je goni niz wilki, to raz. Jakies masz pokretne
to myslenie. Las nie wyzywi bo sie szybko rozmnazaja a jak
mysliwi dokarmiaja to sie wtedy wolniej
rozmnazaja-tak?:)))
:)) to do 'samcow' niech strzelaja,
jest ok? To mow odrazu, ze Ty z seksmisji :)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:12
| | Aneks.
30.01.04
1:40 Kowbojka-1 "Urywam dyskusje z mojej strony bo to do
niczego nie doprowadzi."
31.01.04 22:00 - osiemnasty
wpis po urwaniu dyskusji!
Nie wiedziałem że internet z
Kanady przekazuje z takim opóźnieniem. Patrzcie Państwo , a
w prasie co innego czytałem, i komu tu wierzyć
| |
| |
|
Przeczytaj
to sobie i zobacz ile to niewinnych jeleni ginie w mece od
milosnikow zwierzat ktorzy krzycza o nie zabijaniu : (w razie
potrzeby przetlumacze)
According to past
wildlife-vehicle accident records from the Insurance
Corporation of British Columbia and the B.C. Ministry of
Transportation, wildlife-vehicle accidents are a serious
problem. In a typical year in B.C. it is estimated that the
human cost will be two or three human fatalities, plus 240
injuries. $20 million will be spent by ICBC on property damage
claims, and fatality, personal injury, and “swerve to miss”
claim costs will be over and above this amount. The Ministry
of Transportation will spend more than $630,000 on highway
clean-up after 4,300 animals are killed and 12,000 animals or
more will crawl off the road and die unrecorded by official
statistics.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:19
| | 30.01.04
1:40 Kowbojka-1 "Urywam dyskusje z mojej strony bo to do
niczego nie doprowadzi."
31.01.04 23:12 - 19 wpis po
urwaniu dyskusji!
| |
| |
|
No coz Ogar
dawno chcialam rzucic te dyskusje bo szkoda dla mnie czasu, ja
swoje i tak wiem ale tez szkoda mi ludzi tych co to ze swojej
niewiedzy bladza po manowcach bo przez pomylke albo
niedopatrzenie wzieli sobie kogos za bozka ktory wcale nie
jest tym co mowi ze robi. Ja naprawde mam wiele rzeczy do
robienia i to duzo przyjemniejszych.
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:28
| | Ad
Kowbojka,
nie obiecuj, i tak nie dotrzymasz.
A
propos, wychodzi jeden przejechany zwierzak na 32
minuty, duży ruch w tej brytyjskiej Columbii, przy waszych
dopuszczalnych szybkościach, ciekawe?
No tak
zapomniałem, Ty przecież nie myślisz nad tym co czytasz,
sorry
| |
| |
|
Ogar a nie
zauwazyles ze ja nie dyskutyje tylko daje fakty? A to dzieki
Tobie!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:31
| | Ad
Kowbojka,
zapomniałem dodać, nad tym co piszesz też nie
myślisz
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:41
| | Ad
Kowbojka
a ja się na moje proszone fakty jakoś nie
doczekałem, czyżby korek w kanadyjskim internecie?
| |
| |
|
http://www.rvwest.com/features/august_03/wildlife_protection.htm
Sam
sobie przeczytal calosc i sprawdz to czy naprawde Ministerstwo
Transportu sie myli.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 31-01-04
23:52
| | Ad
Kowbojka,
jak znajdę czas to przeczytam, ja w
przeciwieństwie do Ciebie mam naprawdę mało czasu
| |
| |
|
Autor: Ryszard Data: 01-02-04
00:50
| | gratuluję
uczestnikom tematu nabicia 200 postów w 4 dni. Trochę siniaków
i guzów, trochę uśmieszków i na całe szczeście szczerych
uśmiechów.... tylko jakie wnioski?
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 01-02-04
00:57
| | Zadne. Nie
tedy droga.
| |
| |
|
Autor: WIARUS Data: 01-02-04
11:02
| | Obejrzyjcie
dziś w TVN o godz 22.20 program pt: Superwizjer.Przyjemnych
wrażeń!!! Pozdrawiam!!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 01-02-04
13:41
| | Ad
Kowbojka,
przeczytałem! Szkoda tylko że nie podałaś
wszystkich faktów. Chodzi o nowy system ostrzegania przed
zwierzętami na drogach. Od razu zaznaczam, każde potrącone
przez samochód zwierze to o jedno za dużo! Jest tam sterta
liczb którą dość trudno zinterpretować, ale spróbujmy na
podstawie tego co wiemy. W BC zostaje potrąconych przez
samochód ca. 16.300 zwierząt rocznie Wychodzi jedno zwierze
na 32 minuty Droga Nr3 o najwyższej wypadkowości ma na 147
km ma 235 wypadków rocznie czyli co 2236 minut ginie na tej
drodze zwierze. Ludność BC to nie całe 4 miliony ,
Niestety nie znalazłem danych o ilości samochodów w BC i
ilości dróg,
Na podstawie tych danych odnoszę się
bardzo sceptycznie do tych danych, ile w tych wypadkach
jest oszustw ubezpieczeniowych i ile w tym wszystkim
naciągania przez producenta tego nowego
urządzenia. Niestety za mało danych by wyciągać daleko
idące wnioski.
Nie wiem też czemu ma wskazanie na ten
link służyć. Niestety nie jesteśmy wstanie powstrzymać
motoryzacji, trzeba zwierzęta chronić, jak choćby tym
poddrogowym przejściem o którym wspomniał Kowal. A jeśli
weźniemy liczby przez Ciebie podane za prawdę, to widzisz sama
wilk przy samochodzie to "mały i niewinny pikuś". Choć
przypuszczam że on też niestety ginie pod kołami.
| |
| |
|
Masz racje
Mira nie ma co sie za lby tarmosic bo i tak kazdy ma jakiegos
bzika na czyms i bedzie go bronil do upadlego :-) Tylko
znajdzicie mi madrego by znalazl to wyjscie. Przydalby sie
jakis filozof moze grecki? bo polscy to nie maja cierpliwosci
i krew sie zanadto burzy w zylach (toc historie kazdy
zna).
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: TOWOJ Data: 02-02-04
22:48
| | Ad.
Kowbojka Zgadzam się z tym co Pani napisała we
wczesniejszych postach a dodatkowo gratuluję spokoju:))
Wyłączyłem się z dyskusji bo zobaczyłem, że tak jak
przypuszczałem nie można liczyć ze strony tzw "zielonych" na
żadne propozycje alternatywnych rozwiązań. Pomimo
kilkakrotnych wezwań nie potrafili pokazać, że można to
sensownie inaczej rozwiązać. Szkoda. Autentycznie na to
liczyłem. Pewnie jestem jeszcze młody i naiwny:) Bez
uzgodnienia tej kwestii nie odpowiemy sobie na pytania
odnośnie np sytuacji wilka. Sporna jest sama kwestia
ingerencji czy powstrzymywania się od niej ze strony
człowieka. Pozdrawiam wszystkich uczestników
"sporu":) Tomek
| |
| |
|
Tomku nie
dziw sie bo od zarania ludzkosci zawsze byly rozne zdania i
jeslibysmy wszyscy mysleli tak samo i lubieli te same rzeczy
byloby strasznie nudno. :-) Jedni wola wilki inni maja
konika na tle psow czy kotow. Ja mam konika na punkcie koni.
Skad do licha mam uwielbiac wilki kiedy one zabijaja konie?
Wole by mieso z konia szlo na stol dla glodnych dzieci.
Nie jestem za wytepieniem wilkow bo wilk to symbol
wolnosci. Dlatego ludzie z miasta tak tesknia za wolnoscia i
zarazem za wilkami. Ja slyszalam wycie wilkow, czesto jestem w
lesie, robie to co lubie czyli jestem wolna i byc moze dlatego
nie tesknie tak bardzo za wilkami a konie to mialam w zyciu i
czesto jezdze choc w Kanadzie jeszcze nie kupilam na wlasnosc
ale juz wkrotce................Z horoskopu chinskiego jestem
koniem, moze jakies tam powiazania istnieja kto wie?
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 03-02-04
00:47
| | Ad.
Kowbojka Nie chodzi mi o to, żeby nie istniały różnice na
tym świecie. Istnieją od zawsze i będą istniały. I bardzo
dobrze. Nic mnie bardziej nie mierzi niż obecne zapędy do
unifikacji wszystkiego. Chodziło mi o to, żeby "strona
przeciwna" wyartukuowała swoją koncepcję. Jakąś alternatywę
dla łowiectwa. Niestety tego się nie doczekałem. Może jestem
młody i naiwny:) Cały czas kręciliśmy się wokół orek, kotów i
myszek itp. Prawdopodobnie problem jest w tym, że Oni nie
mają koncepcji:) Nieważne. Prawdopodobnie jest to jeden z
tych nierozwiązywalnych problemów, z którymi boryka się
obecnie ludzkość. Co do koni, to mnie zawsze bardziej
fascynowały ....właśnie wilki:) Może jest to pokłosie
pochłanianych w młodości książek. Wspomniałaś, że kiedyś
pisałaś o eksperymencie dotyczącym pozostawienia jeleni samymi
sobie. Nie znalazłem tego w Archiwum. Możesz podać jakiś
namiar? Przyda się w realnych bojach z "zielonymi" (nigdy nie
mogę sobie odmówić tego
cudzysłowia:)) Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Tomku,
nizej podaje urywek z mojego artykuly ktory napisalam dla
Braci Lowieckiej. Jesli chodzi o dokladniejsze dane moge
sprobowac odnalezc. Ostatnie takich bardzo zapalczywych
milosnikow nazywa sie Zielone Gestapo (czy slyszales cos o
tym?)
Całkowite zniszczenie przyrody to obcinanie
gałęzi na której siedzimy a całkowita ochrona to zagłada.
Podam przykład jak to grupa miłośników jelenia chciała by to
zwierzęta żyły i mnożyły się na tym świecie bardziej niż
ludzie. W 1980 roku w Rezerwacie Quabbin w Massachusetts (USA)
żyły sobie beztrosko dzikie jelenie i nie wolno było na nie
polować. Była to oaza zwierzęca i wszyscy się cieszyli a
najbardziej miłujący zwierzęta o to ciągle walczyli by niedaj
Boże jakiś myśliwy zbliżył się do lasu. Jelenie tak się
rozmnożyły że zniszczyły wszelką roślinność i zaczęły zdychać
powolną głodową śmiercią. Podczas gdy toczyła się batalia
międzyludzka o odstrzałach przez myśliwych i nie strzelaniu
przez miłośników -choroby i głód dziesiątkowały jelenie. Być
może choroba ChronicWasting Disease (CWD) pochodzi z tego
wylęgu.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
01:41
| | Ad Towoj
& Kowbojka,
czekam także na ten eksperyment z
jeleniami, bo to bardzo ciekawy przypadek. Pozwolę sobie tą
złotą myśl przytoczyć " Jesli nie bedziemy zabijac zwierzat w
lesie to sie rozmnoza i pozdychaja z glodu. Taka proba juz
byla w USA (pisalam kiedys o tym). Na oczach milujacych
zwierzatka biedne jelenie padaly glodna smiercia, oraz
roznosily rozne choroby , a wystarczylo tylko dac zezwolenie
kilku mysliwym be te slabsze sztuki wyselekcjonowac". Gdyby
taką tezę postawić w szkole podstawowej, to każde średnio
inteligentene dziecko powiedzałoby - BZDURA. Toć to przecież
spiżarnia dla wilka, misia, rysia i innych mięsożernych
zwierzątek. Nie będą wtedy kraść owieczek, baranków, kurek
i gęsi. Według Was myśliwy to taki pomocnik od eutanazji z
oczami rentgena i diagnozą w oku. Czy jesteście także za
eutanazją dla ludzi? To nie jest ironiczne, ani złośliwe
pytanie! To jest pytanie fundamentalne!
Ciekaw
jestem Waszych stanowisk - spokojnych i
rozważnych
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
01:46
| | Aneks
pomimo
to nadal liczę na odpowiedzi na moje pytanie zawarte w
poprzednim poscie
| |
| |
|
Ad Ogar,
jesli chodzi o wilki to musze glebiej pogrzebac bo nie mam w
komputerze, to co podaje to mam poprostu pod reka i kosztuje
mnie kilka minut by zajrzec. Jesli chcesz to ci podesle
zyciorys Farleya Mowata - "znawcy wilkow".
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
02:04
| | ad.TOWOJ Wielokrotnie
spotkalam sie z wypowiedziami zielonych niby-ekologow , ktorzy
jako alternatywe dla lowiecywa widzieli _opieke panstwa_.
[Zielonym zawsze bylo po drodze z czerwonymi] . Ewentualna
selekcja mieliby zajmowac sie, wg. nich, jacys blizej
niesprecyzowani funkcjonariusze panstwowi, lesnicy itp. Nie
docieraja do nich argumenty o niewydolnosci finansowej
panstwa, ani zadne inne. Ich sie nie przekona, ale trzeba
zapobiegac maceniu przez nich w glowach innym,
niezorientowanym w temacie. Jak nie beda mieli poparcia, to
nie beda mogli szkodzic przyrodzie, zwierzetom i ludziom.
Oczywiscie odrozniam tych "ekologow" od normalnych,
rozsadnych ekologow i milosnikow przyrody.
| |
| |
|
Ogar, tam
nie bylo rysiow, wilkow i niedzwiedzi by zabijaly jelenie bo
to byl las pomiedzy dwoma miastami, skad sie mialy wziac?
Jesli marzy ci sie swiat gdzie jest calkowity balans bo sa
i jelenie, i wilki i nawzajem sobie robia selekcje to ludnosc
musi zginac. O to ci chodzi?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:07
| | Ad Kowbojka,
teraz interesuje mnie tylko Twoje stanowisko do
eutanazji dla ludzi!
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:09
| | Ad
Kowbojka,
czy dobrze rozumię- "Jak będą wilki i jelenie
to wtedy ludzie zginą?"
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:12
| | Ad
Kowbojka,
o wilczycy koło przystanku autobusowego w
Rumunii pisałem wyżej, miasto nazywa się Brasow i ma 320.000
mieszkańców, więc myślę że akurat nie tu jest "wilk
pogrzebany"
| |
| |
|
osobiscie
stawiam czlowieka wyzej od zwierzecia a jesli o eutonazje to
mysle ze czlowiek ma rozum i wolna wole wiec niech sam
decyduje co chce robic ze swoim zyciem. Co bys ty zrobil
jesli bys mial wybor zabic czlowieka czy zwierzecia? (innej
drogi nie ma)
| |
| |
|
Jedna
wilczyca nie czyni opinii dla wszystkich wilkow. Z histori to
wykarmila dwoch chlopcow i Rzym powstal. Nie o to chodzi bo
....a jedna to zrobila tak czy tak.......Chodzi mi o szeroka
skale na calym swiecie ........
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:26
| | Ad
Szarada,
projekt w teorii jest do realizacji. W
praktyce w obecnej chwilii jest to mżonka. Jedak nie tu
jest "pies pogrzebany" Dlaczego nie chcecie widzieć, skąd
bierze się ta wrogość społeczna do łowiectwa! Gdyby, tak
wszystko było cacy w Waszym środowisku to myślę że takie głosy
byłyby przysłowiowym "wołaniem na puszczy". Dlaczego
szukacie winnych tylko i wyłącznie na zewnątrz, chroniąc
kanalie i mięsiarstwo w szeregach PZŁ. Wystarczy trochę
poczytać tu na forum i już się włos jeży, przecież za niektóre
poglądy tu wygłaszane przez niektórych członków PZŁ, już
powinno się ich wsadzać do kryminału. To nie ekolodzy urabiają
obraz społeczny o Was, to Wy sami w większości przyczyniacie
się do tego by traktować Was jak dewiantów. Tylko ta prawda
jest zbyt brutalna i nikt nie chce wyczyścić tej "Stajnii
Augiasza".
Sorry za mocne słowa, ale to jest dla mnie
chore.
| |
| |
|
Ad Ogar. I
znowu czepiasz sie kilku ktorzy zrobili cos zlego a nie
widzisz calej masy mysliwych ktorzy ratuja przyrode i sa
prawdziwymi etykami................
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:33
| | Ad
Kowbojka,
tak tylko jak ja chcę umrzeć godziwą śmiercią
to mi się na to nie pozwala, z moich informacji wynika że
tylko Holendrzy i Szwajcarzy mają luksus zalegalizowanej
eutanazji.
Dlaczego więc szacując wyżej Homo Sapiens od
zwierzęcia, "nie pozwalasz ?" umrzeć godnie człowiekowi, a
los jelenia Cię tak porusza?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:35
| | Ad
Kowbojka,
ja niestety mam inne wrażenie, że tych co są
idealistami łowiectwa, których notabene jestem wielkim
poplecznikiem, jest niewiele! I to jest mój problem!
| |
| |
|
To jedz do
Holandii albo Szwecji .....a moze kiedy przyjdzie na ciebie
umierac to i w Polsce zaprowadza.
Ostatniego zdania
nie bardzo rozumie. Dla mnie jelen to miesko i swietny obiadek
a czlowieka wybacz nie zjadlabym za zadne
skarby...........
Czlowiek ma karme do odrobienia
........jestesmy tutaj by sie czegos nauczyc....czy tylko
walczyc o to czy jesc zwierzatka czy tylko roslinki?.czy o cos
innego?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:45
| | Ad
Kowbojka,
sorry ale Ty niestety problemu nie
zrozumiałś, lub nie chcesz go zrozumieć. Porusza Cię
schorowany i zestarzały jeleń. Natomiast człowiek np. chory na
raka może się męczyć. Bo Ty go nie zjesz! Ja też żrę mięso!
Dziczyznę też ! Mnie nie chodzi o szybką odpowiedz, ja chcę
przeczytać przemyślaną odpowiedź.
| |
| |
|
Jesli chodzi
o wilki bo to ciebie najbardziej boli. W tej chwili mam w reku
ksiazke" Timeless Trail of the Yukon" - Dolores Cline Brown.
Kobieta mieszka tam od roku 1953 do dzisiaj, mieszka w dziczy
nie w miescie i specjalnie nie wybrala sie by ogladac wilki.
Wyszla za maz za faceta ktory tam mieszkal. Przeczytaj co ona
pisze o wilkach. Pewnie tej ksiazki nie dostaniesz po polsku
bo ona nie jest az tak slawna jak Farley Mowat i nie pisze tak
ujmujaco. Prawda zawsze jest troche inna od kolorowanej scince
fiction. Ale jesli bedzie ci bardzo zalezec to juz znajde czas
i przetlumacze kilka wersetow ale czy to ma sens jesli i tak
nikomu nie wierzysz poza tymi co wierzysz?
| |
| |
|
Wiesz
dlaczego ludzie choruja na raka? Bo chca byc chorzy to jest w
psychice. Rak oznacza ze czlowiek zyl miloscia egoistyczna.
Oczywiscie ze szkoda mi ludzi umierajacych na raka ale oni
sie godza z tym. Znajomy moich znajomych leczy biopradami
ludzi na raka, wyleczy, wracaja do domu i znow choruja na raka
(wszystko to sprawdzone tez przez lekarza)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
02:57
| | Ad
Kowbojka,
sorry ale nasz problem polega na tym że Ty
żyjesz w świecie mitów, jednocześnie przypisując innym ten
stan, nie zastanawiasz się nad tym co oponent chce Ci
przekazać, nie pokazujesz faktów, machasz jakimiś
"światkami", że tu oto jest cała prawda zawarta, lecz kiedy
proszą Cię byś te świstki pokazała obrażasz się i głosem
rozkapryszonego dziecka mówisz " i tak, tego nie zrozumiecie"
lub "Wam i tak nic nie pomoże" Sorry, ale to jest poziom
piaskownicy.
| |
| |
|
Jelenie nie
byly zestarzale w tym parku ale mlode i wogole cale stado
zdychajace z glodu. Ty jako milosnik zwierzat wolisz odwrocic
uwge kierujac na inny tor a sam bys nie pozwoli strzelic.
Lubisz zabijac w bialych rekawiczkach - jesz mieso ktoro ktos
dla ciebie zabija a potem walczycz by nie zabijac zwierza.
Wybacz, ale taka dyskusje to mozemy ciagnac w
nieskonczonosc ............. Nie ma sensu......ty wiesz
swoje i ja wiem swoje ....ty masz racje i ja mam
racje...........
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
03:00
| | Ad
Kowbojka,
ja mam raka, więc nie opowiadaj głupt!
Czy Ty naprwadę myślisz że na wszystko masz prawidłową
odpowiedź? Czy też piszesz by dowiedzieć się co
myślisz!
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
03:02
| | ad.
ogar Ja nie jestem z tego srodowiska, nie mam nic wspolnego
z lowiectwem, oprocz pogladu, ze jest ono w obecnej chwili
konieczne, bo nie ma dla niego alternatywy. A jesli chodzi o
nieetycznych mysliwych, to jasne, ze sa i trzeba ich
pietnowac, karac i pozbywac sie z PZL. To srodowisko wywodzi
sie z naszego spoleczenstwa. Dlaczego mialoby byc idealne,
skoro spoleczenstwo jest jakie jest. Jesli nie ma innej rady,
to trzeba naglasniac lamanie prawa przez mysliwych, tak jak
naglasnia sie inne przestepstwa, czy wystepki. Ale nie mozna
wylewac dziecka z kapiela i potepiac samej instytucji
myslistwa, bo to juz jest szkodnictwo spoleczne. A to wlasnie
czynia "ekolodzy".
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
03:05
| | Ad
Kowbojka,
nigdzie nie napisałem że jestem przeciw
zabijaniu! Widzisz więc że mam rację mówiąc że Ty nie
zastanawiasz się nad tym co czytasz. Nie potrafisz tego
także uporządkować, więc nie rozumiesz tego przeciwko ja
jestem, masz szansę przeczytać ten wątek jeszcze raz, a być
może wtedy dojdziemy do konsensu.
| |
| |
|
Mozesz byc
wyleczony jesli chcesz, znam ludzi co lecza nawet na odleglosc
za pomoca wahadelka, oraz za pomoca Silvy .
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
03:10
| | Ad
Szarada,
dlatego pytałem dlaczego nie można uśiąść do
jednego stołu! Do rozmowy nie zapraszając "skrajnych" tak z
jednej jak i drugiej strony. Wtedy być może coś by się z
tego wykluło, a ja jestem przeświadczony że skorzyścią dla obu
stron!. Ot takie "wilk syty i owca cała"
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
03:12
| | Ad
Kowbojka,
tak Kaszpirowski, Nardeli i woda z Lourde. A
propos, polecam wycieczkę do Lourde !.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
03:14
| | Idę spać!
Dobranoc
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 03-02-04
03:17
| | ad.
kowbojka nie wiem czy wiesz ale czlowiek, cywilizowany,
narzucil sam sobie pewne normy i ograniczenia bo z tych drzew
to dawno juz zeszlismy. Skoro czlowiek ma jesc mieso to
posanowil wyselekcjonowac zwierzeta- gospodarskie-hodowlane
aby te jego potrzeby zywieniowe zaspokoily. Aby innym gatunkom
zwierzat pozwolic zyc w swietym spokoju i zgodnie z ich
natura. Zreszta nie wszyskie gatunki zwierzat dadza sie
uhodowlic-to mialo to byc ich szczescie tak jak i zreszta nie
wszystkie daja sie udomowic-kot i pies a nie lew.
| |
| |
|
Ad Szarada -
takich ludzi powinno byc wiecej na swiecie i wtedy by nie bylo
tylu starc. Patrzysz jasno i otwartymi oczami i to mi sie
najbardzo podoba.
| |
| |
|
Ad Ogar,
przykro mi ze masz raka. To dlaczego zamiast studiowac wilki
nie zajales sie studiowaniem alternatywnych drog by wyleczyc
sie z raka? Jesli mozesz to przeczytaj ksiazke "The
Healing Power of Illness" - Thorwald Dethlefsen $ Rudiger
Dahlke M.D. Jest to bestseller international byc moze po
polsku tez dostaniesz. Tam jest dokladnie wyjasnione dlaczego
chorujemy .........
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
03:29
| | No i w tym
celu zalozylam ten watek. Mialam nadzieje, ze ktos rozsadny z
tego forum wywazona wypowiedzia zneutralizuje skrajna
demagogie na grupach dyskusyjnych. Nie bylby to krok we
wlasciwym kierunku? Abstrahujac od tematu - potepiajac
Kowbojke za to, ze nie jest zwolenniczka eutanazji dajesz
raczej swiadectwo skrajnym, niz umairkowanym pogladom. A
oskarzanie jej z tego powodu o to, ze bardziej lituje sie nad
jeleniami niz nad ludzmi to juz naduzycie. Z jej wypowiedzi
nigdzie to nie wyniklo.
| |
| |
|
Ad Aniela -
dlaczego jedno zwierze ma miec wiecej szczescia od drugiego?
Cos mi tutaj nie gra.
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
03:38
| | ad.Aniela A
gdzie te normy sa spisane? Gdzie tak jest na swiecie, ze
zabija sie tylko zwierzeta hodowlane? Czlowiek niczego takiego
sobie nie narzucil, to Ty chcesz ludziom to narzucic.
| |
| |
|
Ma racje
Szarada. Przeciez wyraznie pisalam ze dla mnie czlowiek jest
na pierwszym miejscu a zwierze na drugim. Chorego zwierzaka
dobije jesli zajdzie tego potrzeba a chorego czlowieka bede
ratowac do konca.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 03-02-04
04:09
| | Biorac pod
uwage-Matke Nature- nie mozemy pominac miajsca Wilka w faunie
- miedzy innymi przodka naszych psow
mysliwskich. Problem polega na tym jak zmusic wilka do
respektowania ludzii, mysliwych i hodowcow. Wydaje mi sie
ze selekcyjne polowania na wilka na terenach o
wzmozonej jego dzialalnosci moglyby rozwiazac sprawe .
Zmusic wilka aby unikal i bal sie ludzi i wszystkiego co z tym
zwiazane. Zabierze troche saren, losi i innych -mozna sie z
tym pogodzic. Nie psow mysliwskich i zwierzad
hodowlanych! Czlowieka ma unikac- i jego dzialalnosci.
Dla przykladu moge porownac - dziki w Trojmiescie- czy to
zdrowe? Sarny w miescie w Szwecji - te zwierzeta trzeba
wyeliminowac bo juz nie sa dzikie. Mira
| |
| |
|
Ad Ogar -nie
znam zadnego z nich ktorych wymieniles a do Lourdes nie mam
zamiaru sie wybierac. Nie znam wszystkiego i nie poznam ale
moje zycie bylo bardzo bogate bo mnie interesuja sprawy
czlowieka.Ja sie ucze cale zycie. Moje dzieci zawsze leczylam
innymi metodami, nie znaja lekarza. Ja tez (20 lat temu)
mialam raka (piersi) i wyleczylam sie sama, nie moglam umrzec
majac male dzieci.Stosowalam metode BSM (Bioemanacyjne
Sprzezenie z Mozgiem) - samemu sie trzyma rece na glowie
odpowiednio ulozone, zajelo mi to tydzien 3 razy dziennie bo
10 minut lezac bez ruchu i trzymajac rece na glowie. Dzisiaj
znam wielu uzdrawiaczy z raka i widze ich prace oraz skutki,
wielu ludziom naprawde pomogli a wielu albo wraca z powrotem
albo poddaje sie i umiera. Czytalam listy tych
uzdrowionych.
| |
| |
|
Autor: Mira Data: 03-02-04
04:22
| | Ogar
martwimy sie o Ciebie! Jak Ci mozna pomoc? Mira
| |
| |
|
Wilk na
ktorego sie poluje boji sie ludzi i unika jak tylko moze,
wtedy mysliwi odstrzeliwuja tylko te najbardziej odwazne co
nie boja sie czlowieka. Jesli jest duzo wilkow to staja sie
odwazniejsze i nikogo sie nie boja. To samo mamy tu w Kanadzie
nie tylo z wilkami ale z niedzwiedziami i pumami. Do 1960 roku
kazdy kto wchodzil do lasu mial strzelbe, dzisiaj od wielu lat
nie wolno polowac tu i owdzie na te zwierzeta i co sie dzieje?
Zaczely one polowac na czlowieka nie mowiac juz o zwierzakach
udomowionych. Nie chodzi by wybic co do nogi te zwierzaki
ale by utrzymac rownowage.
| |
| |
|
Ad. Ogar. -
Moje odpowiedzi nie sa przemyslane bo plyna prosto od serca,
ja nie ukrywam w bawelne, nie bawie sie w dyplomacje, mowie to
co wiem to co mysle, ale czy to prawda czy nie ,nie wymagam
bys mi wierzyl, sprawdz sam.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 03-02-04
13:12
| | Widzę, że za
wczesnie "poszłem" spać ("poszłem" bo było blisko). Ad.
Ogar. Co do stajni Augiasza to lekko przesadzasz, ale
faktycznie nie jest najlepiej. Tyle, że jest to armia 100 000
ludzi, którzy tak jak mówi Szarada, są tacy jak całe nasze
społeczeństwo. Ani gorsi, ani lepsi. Widzę w tym kolejną
ucieczkę (choć już mniej odległą) od głównego problemu:
ingerować czy nie? Nikt rozsądny nie mówi: Jak będą wilki i
jelenie to wtedy ludzie zginą. Jest odwrotnie. Jak kiedyś
zniknie nasz gatunek to wtedy (może po kilkuset latach)
wszystko wróci do poprzedniego stanu. Poszerzy się arał lasów,
odnowi się populacja wilków czy rysiów i człowiek nie będzie
do niczego potrzebny. Do tego jednak czasu trzeba pogodzić
się z myślą, że namieszaliśmy już zbyt mocno w przyrodzie.
Obecnie nie da się pogodzić istnienia w Polsce 40 mln ludzi i
dużej populacji drapieżników. Chyba, że ktoś postuluje
zgromadzenie ludzi w betonowych miastach-gettach, po to by na
pozostałym obszarze mogło wszystko wrócić do poprzedniego
stanu. Absurd, nieprawdaż? Na obecnym etapie nie możemy
obrazić się i powiedzieć: namieszaliśmy, więc teraz będziemy
tylko stać z boku i się przyglądać. Jak widzisz w USA podjęto
taką próbę podczas gdy nawet średno rozgarnięty człowiek mógł
przewidzieć jak to się skończy. W sezonie 2001/2002
strzelono w Polsce ponad 90 000 dzików. Zwierzę to nie ma (na
przeważającym obszarze kraju) innego naturalnego wroga. Biorąc
pod uwagę liczebność, wysoki przyrost zrealizowany łatwo
przewidzieć co stałoby się gdyby nie odstrzały. Jestes gotów
płacić rolnikom odszkodowania?? Tak samo lub podobnie jest
z pozostałymi gatunkami łownymi. Nie twierdzę i nigdy nie
twierdziłem, że poluję w poczuciu jakiejś misji. Poluję bo
lubię. Z tym, że dzięki temu państwo nie musi rozwiązywać tego
problemu za pieniądze podatników. Byłoby to bez sensu nie
tylko w obecnej sytuacji finansów publicznych, ale w ogóle.
Państwo powstało w celu zapewnienia społeczeństwu
bezpieczeństwa, podczas gdy obecnie zakres jego działalności
już dawno przekroczył i możliwości i granice zdrowego
rozsądku. Załatwiając wszystko nie załatwia się
nic. Reasumując nie widzę alternatywy dla łowiectwa i
bardzo mnie to cieszy. DB Tomek P.S. Co do autanazji
(prosiłeś o opinie). Zgadzam się z zasadą wykluczającą taką
możliwość. To, że jest to możliwe np w Holandii nie świadczy
po prostu dobrze o Holandii (ktoś na etapie statku aborcyjnego
określił naród holenderski jako "misjonarzy śmierci"). Wydaje
mi się, że i tak jako cywilizacja na zbyt wiele sobie
pozwalamy. Pomyślałeś o zagrożeniach? Przecież ZUS jest
niewydolny. Niejedna "rodzinka" nie może się doczekać na
spadeczek. Mogą powstać patologie o jakich nam się teraz nawet
nie śni. Kasa powoduje, że wszystko staje się możliwe. Jak
mówi żydowskie przysłowie: "Nie ma tak wąskiej bramy, przez
którą nie mógłby przejść osioł wyładowany złotem". A
ideologicznie też nie da się tego obronić. Wszyscy zgadzamy
się, że żyjemy w cywilizacji życia i tak niech
pozostanie. Pozdrawiam serdecznie Tomek
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
15:11
| | ad.TOWOJ Przyjemnie,
ze nie wszyscy ulegaja propagandzie i modom lansowanym przez
wszelakie media i sa jeszcze tacy, co potrafia logicznie i
samodzielnie myslec:-)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
16:29
| | Hallo,
wpierw
chciałbym Wszystkim podziękować za słowa otuchy i deklaraowaną
pomoc. DZIEKI!!!!!!!!!!!
Prosiłbym jednak by
traktować mnie całkowicie normalnie, bo jeszcze Was tu na tym
forum parę ładnych latek pomęczę!
DB
PS Do
innych postów "przyczepię się " później
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 03-02-04
16:52
| | Ad.
Ogar Przyczepiaj się:))) Czekamy. Pozdrawiam
serdecznie Tomek
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 03-02-04
17:39
| | Ad
Towoj,
to nie ucieczka od głównego problemu, ponieważ
te problemy są ze sobą ściśle powiązane! Lecz wpierw znów
wyjaśnienie, w żadnym z moich postów nie napisałem że nie
należy ingerować. Zgadzam się także że alternatywa dla
dzisiejszego łowiectwa jest tylko i wyłącznie teoretyczna, w
praktyce na dzień dzisiejszy jest niewykonalna!
Nasz
problem jest zawarty w zdaniu z Twojego postu "Obecnie nie
da się pogodzić istnienia w Polsce 40 mln ludzi i dużej
populacji drapieżników." Szczególnie, w nieokreślonej dużej
populacji drapieżnikow. Weźmy np. naszego wilka , na jak
wysoką populację możemy sobie pozwolić w naszych warunkach ?
10, 100, 1000? Czytając niektóre posty odnosi się wrażenie
że 10 wilków to już za dużo! Poprostu odnosi się wrażenie
że wilk jest konkurentem do "pańskiego stołu" i towarzystwo
jakoś nie ma zamiaru go do tego stołu zapraszać, nawet w
ograniczonych wymiarach. Jeżeli tak jest, to proszę o
jedno nie wypisujcie sloganów o obcowaniu z naturą i takie tam
farmazony. Kawa na ławę, "opiekujemy się lasem i chcemy z
niego pozyskiwać jak najwyższe plony i my zastępujemy od dziś
wszystkie drapieżniki, precz z ochroną jakiegokolwiek gatunku,
dopóki nie pozostaniemy jedynym drapieżnikiem na tym
padole." Wtedy mamy sprawę jasno postawioną. Ale wtedy
muśicie się pogodzić z tym że społeczeństwo będzie Was
traktowało jak krwiożerców. Albo ustalimy realne liczby
drapieżników w naszych lasach.
Druga sprawa to -
sugerujesz że ludzie należący do PZŁ są odbiciem lustrzanym
społeczeństwa, ja tak nie uważam. Członkowie PZŁ powinni
odzwierciedlać tą lepszą część społeczeństwa.
Dlaczego?
A. Otrzymują pozwolenie na broń. B. Nie ma
wśród nich analfabetów, a na podstawie opowieści o egzaminach
można wyciągnąć wniosek że troche tego oleju w głowie
mają. C. Wykonując pracę na rzecz społeczną ( opieka nad
naszą naturą), pozyskują w zamian za to pewne korzyści (
dziczyzna) z naszej wspólnej własności.
Dlatego uważam
że społeczeństwo ma prawo do tego żeby mieć pewną kontrolę nad
waszą działalnością i jeśli Wy nie będziecie potrafili zrobić
porządku u siebie, to niestety trzeba będzie powołać tą
kosztowną społecznie alternatywę. Argumentów znajdzie się
wiele, jak choćby: nowe miejsca pracy, kontrola nad
stanem bogactwa narodowego (zwierzyna) przez służby
państwowe, ochrona środowiska nat. itd. Szczególnie ten
pierwszy argument może być mocny. Wyobraź sobie Leppera,
który w telewizji mówi że stworzy 100.000 miejsc pracy w
polskich lasach dla małorolnych bezrobotnych, zamykając
"elitarny" PZŁ, sądzę że to około 3-5% głosów więcej. Całą
argumentacje poprze jeszcze dodatkowo ochroną polskiego
środowiska tak że zieloni też będą zadowoleni.
Tylko
to Wy macie wasz los w swoich rękach, możecie nadal unikać
wszelkich rozmów i współpracy z innymi, pytanie jest tylko czy
to wystarczy.
Być może moja ocena Waszego środowiska
jest zbyt surowa ( na dzień dzisiejszy oceniam środowisko 70 /
30, ta mniejsza liczba jest pozytywna ). Jest to moja
absolutnie subiektywna ocena, tak jak Ty masz swoją
subiektywną ocenę aborcji czy eutanazji. Masz do tego
absolutnie prawo. Możesz mnie przekonywać że się mylę, tak jak
ja mogę spróbować przekonać Cię przekonać do eutanazji i
aborcji.
Pozdrowienia
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 03-02-04
18:54
| | Ogar, ja
bedąc myśliwym - podpisuję się pod tym co wyżej napisałeś/
17:39/. Sam już wielokrotnie o tym pisałem ,że musi być
stworzony globalny system gospodarowania populacją zwierzyny w
Polsce . Oparty o rzetelną , podkreślam rzetelną , ocenę
liczebności , wsparty zapleczem naukowym z prawdziwego
zdarzenia i dobrą strażą.I wtedy myślę , sam fakt ,ze mogę
spotkać w łowisku wilka i ,że jeszcze będzie go można strzelić
- to byłoby to . To samo zresztą dotyczy innych gatunków. I
jeśli fachowcy (!) określą ,że jakiś gatunek faktycznie jest
zagrożony i trzeba go chronić , jestem za i pomogę z
wszystkich sił , z bólem ale zawieszę strzelbę jak trzeba .
Ale szlag mnie trafia na gdybania , domysły , wydawanie
zarządzeń bez pokrycia i kontroli , opartych na strachu przed
UE czy "zielonymi"- vide słonka, jarząbek itp . Dużo myśliwych
to madrzy i rzetelni ludzie , ale to nie znaczy ,że tym można
zastapić fachowość i rzeczywistą , prawdziwą wiedzę o
gospodarowaniu populacją- w skali globalnej , krajowej . A z
tym jest źle. I chciejstwo tutaj nie wystarczy. Mamy
doświadczenie , kontakt z tym co najbardziej kochamy i często
rozumiemy lepiej jak inni , ale czy wszyscy . Pozdrawiam
serdecznie
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 03-02-04
21:03
| | Problemy
rzeczywiście są ze sobą powiązane, ale wg mnie dośc luźno.
Dlatego odniosę się do nich osobno. Nie żebym przeczył
Twoim zastrzeżeniom odnośnie środowiska myśliwych w Polsce.
Wystarczy spojrzeć na stronę główną forum. Ankieta odnośnie
alkoholu na polowaniach nie wygląda optymistycznie. Niektóre
wątki - jak sam zauważyłeś - również. Czy można od myśliwych
wymagać więcej niż od od średniej społeczeństwa? Powinno się,
rzeczywiście, ale system "naboru" członków do PZŁ tego (wg
mnie) nie zapewnia. To, że środowisko stanowi czasami
towarzystwo wzajemnej adoracji niezdolne do pociągnięcia do
odpowiedzialności niektórych członków to też fakt. Warto
jednak zauważyć, że podobne rzeczy dzieją się również np w
sądownictwie, prokuraturze, służbie zdrowia itp Tymczasem
zgodzisz się pewnie, że od wymienionych środowisk można
wymagać znacznie więcej niż od hobbystów myślistwa. Nie chodzi
mi o to żeby odwracać uwagę, tylko trzeba zauważyć, że nie
jest to tylko (ani głównie) bolączka myśliwych. Stanowimy
niestety chore społeczeństwo i każda grupa zawodowa czy
społeczna nie będzie od tego problemu wolna. Recepta? Chyba
niczego lepszego się nie wymyśli niż praca u podstaw, a ta
niestety może trwać długo. Wiąże się z tym druga kwestia.
Mówisz, że jeśli się tego problemu nie rozwiąże, to np Lepper
zaproponuje powołanie jakiejś służby myśliwskiej. Opierałoby
się to na głupawym wg mnie założeniu, że pracownik najemny
będzie sumienniej wykonywał te zadania niż pasjonat. Że nie
wypije alkoholu podczas pracy, że zawsze zachjowa się etycznie
wobec zwierzyny??? To nawet brzmi nierealnie. Śmiejesz się, że
banialukami są opowiadania o umiłowaniu przyrody przez
myśliwych. Często słyszę; jak tak lubisz te zwierzęta
todlaczego je zabijasz? Schizofrenia? Nie. Zauważ, że nawet
pierwotni myśliwi byli zafascynowani zwierzętami, które
zabijali. Pomimo to, że dla nich nie było to hobby tylko być
albo nie być.Gdyby nie ta głęboka fascynacja to nie malowaliby
na ścianach jaskiń mamutów czy bawołów tylko np kobietę
kolegi:) To nie jest paradoks. Występuje fascynacja
zwierzyną a jednocześnie chęć strzelenia. Zresztą częściej
z tego pojedynku zwycięsko wychodzi zwierzę. Piszesz: "...
pozyskują w zamian za to pewne korzyści ( dziczyzna) z naszej
wspólnej własności" Przepraszam, ale jest to bzdura. Po
pierwsze nie uzyskują za to korzyści sensu stricto. Tusze mogą
kupić za taką samą cenę jak zapłaciłby skup. NIe wiem skąd
jesteś, ale jeśli chcesz to bardzo chętnie odstąpię Ci
strzeloną przeze mnie sztukę dzika , jelenia czy sarnę. Moi
znajomi o tym wiedzą bo sam im to proponowałem. Po prostu
dobrze by było odbudować popyt na dziczyznę w Polsce, aby choć
częściowo uniezależnić się od dużych firm zajmujących się
ekportem tejże na Zachód. Poza tym "korzystanie" z tej "naszej
wspólnej własności" wiąże się z niemałymi kosztami, których
przecież nikt nam nie zwraca. Reasumując nie wiąże się to z
realną korzyścią (jak to się mówi w języku prawnym:
"przysporzeniem") a wręcz z kosztami. Alternatywa, o której
mówisz jest absurdem nie tylko w aktualnej sytuacji państwa
ale w ogóle. Byłoby to kolejne zadanie państwa i jak każde
wykonywane byłoby źle i drogo. Co do wilków nie jestem
fachowcem, ale mogę Ci wysłać na maila skan dobrego artykułu
na ten temat z Łowca. Pozdrawiam Tomek P.S. O tzw
eutanazji czy aborcji może tu nie rozmawiajmy, bo nie
miejsce:)) Gwarantuję Ci jednak, że nie byłbyś w stanie mnie
przekonać. Swoją drogą założyłeś, że jestem przeciwnikiem tzw
aborcji bo powiedziałem o tym statku "feminazistek" z
Holandii. Akurat trafiłeś:) T.
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 03-02-04
22:32
| | ad.szarada Poczytaj
sobie ustawe o ochronie zwierzat, ustawy weterynaryjne. Na
naszej stronie masz ustawe o ochronie zwierzat i swiatowa
deklaracje praw zwierzat. www.arka.strefa.pl
| |
| |
|
Autor: szarada Data: 03-02-04
23:15
| | No i co z
nich wynika? Zadna z nich nie zabrania strzelania do zwierzyny
lownej.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 03-02-04
23:26
| | Ad.Szarada Z
ust mi to wyjęłaś:))) Też nie wiem o co chodzi. Pewnie to
jakaś wyższa szkoła jazdy dla wtajemniczonych:) Pozdrawiam
serdecznie Tomek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 04-02-04
00:03
| | No to
przeczytaj jeszcze raz kiedy mozna. Napewno nie dla miesa i
trofeow. I tak jak juz Ci psialam-to ze ludzie sa nie swiadomi
i na swoj teren wpuszczaja mysliwych to tez inna bajka. Moga
sie zawsze odwolac od decyzji, ze jego ziemie, las uznano za
teren lowiecki i oni sobie nie zycza. Wspona wlasnosc to juz
dawno sie skoczyla.
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 04-02-04
00:21
| | Ad
Towoj,
alternatywa którą przedstawiłem miała na celu
przedstawienie do czego może doprowadzić traktowanie ekologów
( tych z prawdziwego zdarzenia ) oraz zwierzyny przez Wasze
środowisko "per noga". Ja także uważałbym taką decyzję za
absurdalną, co zresztą na wstępie mojego poprzedniego postu
zaznaczyłem. Ale w tym kraju i nie tylko w tym, wydano już
tak wiele absurdalnych decyzji że gdybym od każdej absurdalnej
decyzji dostawał 100 zł miesięcznie, to nie musiałbym
pracować, a żyłbym jak pączek w maśle. Dlatego, nie byłbym
tak bardzo pewny tego że aspekt absurdalności takiej sytuacji,
powstrzyma jakiś dycydentów od przeprowadzenia takiego
projektu, w myśl zasady a po nas niech nawet potop. Liczy się
dziś i teraz. Mam wrażenie że elektorat przeciwników
łowiectwa w obecnej formie, jest dużo większy niż elektorat
pro łowiecki. Dlaczego więc robić sobie jeszcze więcej
wrogów? Ja mam wrażenie że w tym temacie jesteście naprawdę
bardzo sprawni - macie wrogów w właścicielach psów i
kotów, macie wroga w zielonych macie wrogów z "czystej"
ludzkiej zazdrości, gdy widzą Was z bagażnikiem pełnym
bażantów, macie wroga w kłusownikach i wielu innych. Czy
naprawdę nie wystarczałby ten jeden ostatni? Choć uważam że
powinniście być "wdzięczni" kłusolom, bo to właśnie dzięki ich
"działalności" uzyskujecie u innych punkty dodatnie. Pytam
więc "Nie lepiej przekonać wrogów do siebie i do ideii
idealistycznego łowiectwa?" Ale wtedy niestety trzeba
świećić dobrym przykładem i to jest problem przed którym Wasze
środowisko ma stracha. Myślę że bardzo ładnie ujął to Andy
pisząc o rzetelności szacunku pogłowia. Dla mnie najlepszym
przykładem jest rozbieżność pomiędzy szacunkiem populacji
wilka w Polsce. Naukowcy PAN mówią 500 sztuk Fachowcy z
PZŁ 1000 sztuk Fantycy ochrony wilka mówią o 120
stukach. Czujesz tę różnice, oraz emocje jakie one w
poszczególnych grupach interesów
budzą?
Pozdrowienia
Artykuł,proszę prześlij
na priva. Dzięki
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 04-02-04
00:46
| | No to widzę,
że przynajmniej jeśli chodzi o Twoje zdanie to mamy consensus.
Łowiectwo jako sposób rozwiązania problemu zwierzyny jest
akceptowane. Nie zgadzasz się tylko z "błędami i
wypaczeniami". Ja też i sądzę, że zdanie to podzieli większość
forumowiczów. Chciałem poznać generalną koncepcję
"zielonych" ale widać się nie doczekam:) Artykuł nt wilków
zeskanuję Ci jutro. Pozdrawiam serdecznie Tomek
| |
| |
|
Autor: Ryszard Data: 04-02-04
00:48
| | widzę, że
niektórzy zapomnieli o takich zasadach:
Ochrona
przyrody.....oznacza zachowanie, właściwe wykorzystanie oraz
odnawianie zasobów przyrody i jej składników, a w
szczególności: 1) dziko występujących roślin lub zwierząt,
2) siedlisk przyrodniczych, 3) siedlisk gatunków
chronionych roślin lub zwierząt, 4) zwierząt prowadzących
wędrowny tryb życia, 5) roślin lub zwierząt, objętych
ochroną 6) przyrody nieożywionej, 7) krajobrazu,
8) zieleni w miastach i wsiach.
2. Ochrona przyrody
ma na celu: 1) utrzymanie procesów ekologicznych i
stabilności ekosystemów, 2) zachowanie różnorodności
biologicznej, 3) zachowanie dziedzictwa geologicznego,
4) zapewnienie ciągłości istnienia gatunków roślin lub
zwierząt wraz z siedliskami poprzez utrzymywanie lub
przywracanie ich do właściwego stanu, 4a) ochronę zieleni
w miastach i wsiach, w szczególności ochronę drzew oraz
krzewów, 5) utrzymywanie lub przywracanie do właściwego
stanu siedlisk przyrodniczych, a także innych zasobów przyrody
i jej składników, 6) kształtowanie właściwych postaw
człowieka wobec przyrody.
Trochę tego jest, ale
1.jak zastosować w życiu właściwe wykorzystanie dziko
występujących zwierząt? 2.jak zrealizowac cel zachowania
bioróżnorodności jak lisy,jenoty,norki i inne wszystko
wyjadają?
czy to można zrealizowac bez myśliwych?
Wątpie. Są głosy, że najlepiej pozostawić dziką zwierzynę samą
sobie a to doprowadzi stany i układ do równowagi. W to nie
wierzę, bo nie ma ku temu naturalnych warunków w skali całego
kraju. Chyba , że znajdzie się jakaś peta, wykupi kilka
tysięcy hektarów nad wodą, założy tam naturalne siedliska i
dopiero wpuści cały zwierzyniec. To może za 100 lat bedzie
dowód czarno na białym.
To co mnie denerwuje przy
czytaniu argumentów, że tak powiem drugiej strony, to
podawanie, że myśliwi polują dla mięsa. Strzelają, żeby zjeść.
To jest niczym nieuprawniona argumentacja. Może patrząc na
jednego, czy drugiego to i owszem. Ale patrząc na cąłe
łowiectwo to juz nie. Poza tym nasi interlokutorzy zapominają,
albo nie wiedzą, że po to aby cąłe łowiectow mogło uprawiać
to, co chcą to muszą spełnić pewne warunki - przejść nieraz
bardzo wysoki próg. Żeby mieć kotka, czy pieska - wystarczy
chcieć.
I jeszcze jedno. Gdyby tak jakas grupa naszychg
przeciwników zechciała poznac nasze łowiectwo od środka. Odbyć
staż, zdac egzamin i popolowac z 10 lat., to chętnie bym wtedy
wysłuchał argumentów przeciw. Wtedy, to były by one baardzo
mocne - ale i nie liczne.:))
| |
| |
|
Autor: bary Data: 04-02-04
00:49
| | ad
Aniela Nie widzę problemu. Rolnik oświadcza że nie życzy
sobie mnie na swoim terenie. Wydzielamy jego 150 ha kukurydzy
z obwodu, nie ponosimy kosztów ochrony jego pola (grodzenia,
chemiczne środki ostraszające, nocne dyżury na zagrożonych
uprawach itd ),nie płacimy tenuty dzierżawnej i odszkodowań za
szkody spowodowane w uprawach rolnych. Nadmieniam że w
ubiegłym roku z tytułu odszkodowań moje koło zapłaciło
rolnikom za samą kukurydzę 27000 słownie -- dwadzieścia siedem
tysięcy złotych polskich. darek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 04-02-04
01:36
| | bary, ja tez
nie widze zadnego problemu albo rolnik sobie ubezpieczy swoje
dochody albo rybka. Wiec prosze Cie nie uzywaj tych
argumentow-znam je-to nie o to tutaj chodzi. I bardzo
trafnie podsumowal ogar-sami sobie zasluzyliscie, ze nawet
wsrod tych co ich stosunek byl do Was ani mnie 'ziebi ani
grzeje' -'pozyskaliscie 'wrogow'. Zaczeliscie sie szarogesic-
i tego checie i tamtego i co jeszcze? ad.Ryszard -wystarczy
co tu wyczytam-chyba staz mam juz zaliczony:))) Nie zapomne
tego sadysty co te lisy biedne w worku dobijal i tu opisywal z
radoscia cala historie. To mi dalo duzo do myslenia.
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 04-02-04
01:51
| | Moim zdaniem
jesli maja to robic mysliwi a nie sluzby Panstwowe do tego
powolane(jak weterynaria:) to musi byc jakas werifikacja
zewnetrzna ich przygotwania do tej 'sluzby-hobby':) A nie, ze
panstwo w panstwie jest, bez zadnej kontoli z zewnatrz. W
koncu we wszystkich ustawach jest, ze zwierzeta dzikie,
wolnozyjace sa naszym dobrem ogolnonarodowym. ad.Ryszard a
z tym wykupieniem przez pete to dobry pomysl, przeciez jak
pisala Kowbojka, dusza sie od tych milionow dolarow:))) Tylko
moze wczesniej niech wykupia Animex bo nam wszystkim przyjdzie
przeniesc sie do lasow i tam zyc, tam jedynie czyste
srodowisko w miare bedzie:))
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 04-02-04
02:08
| | Ad
Aniela Koncepcja z ubezpieczeniem się jest co najmniej
absurdalna. Konstrukcja jest taka. Zwierzyna w stanie
wolnym jest własnością Skarbu Państwa. Rolnik ma prywatne
pole. Od szkód wyrządzonych przez zwierzynę Skarbu Państwa ma
się ubezpieczyć. Cytuję art bodajże 415 kodeksu cywilnego:
"Kto wyrządził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej
naprawienia" (Cytat z pamięci. Studia skończyłem dawno temu.
Artykuł też już może mieć inny numer) Przekładając to na
realia komunikacyjne byłoby tak, że w razie uszkodzenia mojego
samochodu przez Panią otrzymam ubezpieczenie jeżeli miałem tzw
Auto Casco!!! Przyzna Pani, że jest to jakiś prawny
surrealizm! Pozdrawiam Tomek P.S. Rzeczywiście jak
powiedziała Szarada zielonym po drodze z czerwonymi. Oni też
co rusz wprowadzają jakieś obowiązkowe ubezpieczenia, ale na
taki szatański pomysł to jeszcze nikt z naszych, pożal się
Boże, rządzących nie wpadł. T.
| |
| |
|
Zgadzam sie
calkowice z Ryszardem. Jesli ktos nie polowal to co ma
wiedziec o polowaniu! A tacy najglosniej krzycza. Przyklad
z mojego wlasnego zycia moze nie na temat ale wyraznie
potwierdza - Meksykanie ktorzy nigdy nie widzieli sniegu
naprawde a tylko w telewizji i z opowiadan; ci ludzie po
przyjezdzie zimowa pora w gory gdzie byl snieg zachowywali sie
jak grupa malolatow (byli to dorosli ludzie prawnicy, doktorzy
i wlasciciele biznesow (biedny nie mogl wyjechac na
wycieczke). Powiedzieli ze nigdy nie przypuszczali ze tak to
naprawde jest ze sniegiem, oni mysleli ze to taki bialy cieply
puch a tu im rece marzly, nosy czerwienialy. Ja tez mialam
ubaw patrzac na nich. Wracajac do hotelu dostalam najwieksze
napiwki bo mogli naprawde przekonac sie jak prawdziwy snieg
wyglada a nie ten z telewizji.
| |
| |
|
Ad Aniela -
nie licz ze PETA wykupi ziemie, wprowadzi zwierzatka i
bedziecie zyli jak w raju. Oni maja pieniadze ale nie dla
szaraczkow, natomiast szaraczki robia im pieniadze. W tej
chwili FBI bada ich dokladnie i nie jak pisalam ze maja 10
milionow , okazalo sie ze juz 17 milionow na stanie. Jesli
chodzi o Ameryke to nie sa az tak wielkie pieniadze by sie
dzielic z innymi. To jest bardzo dobry biznes bo po co robic u
kogos za grosze jak mozna byc latwo milionerem umiejac grac na
uczuciach i podlapac aktualne tredy:-). W tej chwili siedze
i mysle jak zorganizowac ochrone kojota :-)
| |
| |
|
Ad. Ogar - Z
tych podanych liczb wyciagnij przecietna i byc moze to bedzie
prawdziwa cyfra. (500 , 1000, 120). Dokladnej cyfry nikt
nie moze wiedziec bo wilki akurat nie ustawiaja sie w
sznureczku by je policzyc. Wedlug mnie wez przecietna z tych
trzech sum.
Hej jesli jestes az tak dokladny i
matematyczny to w Glaciar National Park potrzebuja ochotnikow
do liczenia niedzwiedzi grizzli. Ochotnicy ci cale lato maja
roznosic w plecaku smierdzace ryby i krew z krowy i podkladac
na przynete i liczyc misie, ktore tam przyjda. Potrzebuja
okolo 100 ochotnikow ( jesli cie to interesuje moge przeslac
ci link, ktory dostalam od moich kolegow mysliwych z
USA).
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 04-02-04
19:11
| | Ad
Kowbojka,
dzięki za ofertę pracy, ale niestety nie dam
rady skorzystać.
ad " przeciętna ", gdyby to było takie
proste! Tutaj jest potrzebne naprawdę RZETELNE podejście do
tematu. Wilki nie ustawią się w szeregu, ale są inne
możliwości oszacowania pogłowia danego gatunku. Potrzebna jest
tylko solidność i rzetelność w zbieraniu danych. Jeśli te
warunki zostaną sumiennie i zgodnie z prawdą przekazane, to
sądzę że odchylenie nie będzie przekraczało 5%. A wtedy,
jeśli będzie taka potrzeba, będzie można z czystym sumieńiem
nawet wilka czy rysia strzelać.
Pozdrowienia
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Moim zdanie
jesli wilki pokazuja sie w bialy dzien i czlowiek je widzi,
oznacza to ze jest duzo wilkow na danym terenie i nalezy je
strzelac. Natomiast jesli gdzies tam rzadko ktos ujrzy wilka
to oznacza ze ich jest malo a jesli ich jest malo to sa
bardziej plochliwe i unikaja czlowieka jak tylko zwesza jego
zapach. Wilk ma bardzo dobry wech. Tak bylo i jest w Kanadzie
nie tylko z wilkami ale z pumami i misiami.
Darz
Wilkom, Pumom i Misiom
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 04-02-04
21:48
| | Ad
Kowbojka,
uproszczony schemat myślowy, niedopuszczalny
w rzetelnej ocenie populacji.
Primo - Kto
widział? Secundo - Gdzie i kiedy widział?
Ludziska
zobaczą zdziczałego wilczura pod lasem, a plotka zmienia go w
wilka, następnie całą watachę, która właśnie zagryzała stado
krów. Przestańmy wierzyć w plotki! Ja już kiedyś
przytaczałem przypadek strzelonego psa, plotka zrobiła z niego
małego jamnika oddalonego 3 metry od wózka
dziecięcego. RZETELNOść jest podstawą sukcesu!
| |
| |
|
Do rzetelnej
oceny nadaja sie tylo mysliwi bo to oni sa w lesie o kazdej
porze dnia i roku. Wiesz jak a Australii urzednicy
panstwowi liczyli kangury?
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 04-02-04
22:27
| | Ad
Kowbojka,
słowo "tylko" w Twoim tekscie zastąpiłbym
słowem "najlepiej". Sęk w tym, że ni w cholerę nie pasują
do tej grupy ( myśliwi ) - słowa "wiarygodność" i
"rzetelność".
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
00:37
| | Ad.
Ogar Zupełnie niesłusznie zakłądasz, że myśliwi będą
chcieli doprowadzić do eksterminacji gatunku. Zwróć uwagę na
sytuację innych gatunków łownych. Generalnie w skali kraju nie
ma problemu z pogłowiem dzika czy sarny. Podobno jest problem
z np jeleniem. Wynika to (przynajmniej w dużej części) z
faktu, że jest on traktowany jak szkodnik przez leśników.
Tymczasem to właśnie Lasy Państwowe zatwierdzają roczne plany
pozyskania. Zatwierdzenie wygląda u nas z reguły tak, że
ilości podawane przez koło są autorytatywnie zmieniane na
takie jakie uważają za słuszne leśnicy. Efektem tego jest
standardowe podwyższanie planu pozyskania jeleni. Przez kilka
lat nasz Łowczy "kopał" się z Lasami, że by zmniejszyć
odstrzał z 50 na 30 sztuk rocznie. Jak już mu się na rok udało
to teraz znów zaczęli podwyższać:) Ogar, nikomu bardziej niż
myśliwym nie zależy na bogactwie łowiska. Wiem, że zaraz
powiesz, że z wilkiem to jest inna sprawa i częściowo będziesz
miał rację. Tym niemniej wydaje mi się, że sami myśliwi nie
traktowaliby wilka jako tylko konkurenta. Nie wierzę, że gdyby
stał się on zwierzęciem łownym to zostałby "wytłuczony", jak
pewnie zakładasz. Starorzymska paremia mówi (w dowolnym
tłumaczeniu), że nic tak skutecznie nie kieruje człowiekiem
jak motywacja. Jestem pewien, że koła łowieckie same
zadbałyby, żeby były odpowiednie stany i wilków i pozostałej
zwierzyny łownej. Przepraszam, za opóźnienie w przesłaniu
skanu artykułów nt wilków. Jutro na pewno Ci wyślę. Ad
Kowbojka Powiedz jak ci urzędnicy liczyli te kangury. Nie
wiem czemu, ale sądzę, że możemy się
pośmiać:) Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 05-02-04
00:48
| | Ad
Towoj Koncepcja z ubezpieczeniem się jest co najmniej
absurdalna. Konstrukcja jest taka. Zwierzyna w stanie
wolnym jest własnością Skarbu Państwa. Rolnik ma prywatne
pole. Od szkód wyrządzonych przez zwierzynę Skarbu Państwa ma
się ubezpieczyć.
Teoretycznie policja jest po to aby
mnie chronila czy jak ktos ukradnie mi samochod to mam domagac
sie od policji odszkodowania?:) No to trzeba tak zmienic
prawo-aby bylo jasne. Masz swoja ziemie to docyduj co chcesz-
albo uzyczasz ja mysliwym-dzierzawisz, a nie ze Panstwo Ci
narzuca uzytkowanie komus albo sobie ubezpiecz. A Ty mi
mowisz, ze mysliwi tacy dobroczyncy bo placa odszkodowania- a
slyszales o tym aby miec jakiekolwiek hobby zadarmo, bo ja
nie?:) A jaki dochod mieliscie-tylko piszesz o
odszkodowaniach- ta sakad tyle tej dziczyzny zjedzonej, w
sklepach i wyeksportowanej? Sama sie zglasza do punktow
skupu?:)
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
01:59
| | Ad
Towoj,
to co piszesz jest absolutnie logiczne i jest to
stan, który mógłbym nazwać idealnym. Nie wyczytałem jednak
na tym forum ani jednego słowa, że na terenach gdzie występują
wilki nie ma problemu zdziczałych, kłusujących psów, a więc
aspektu pozytywnego istnienia wilka, innych nie będę wymieniał
bo byłby to trywializm na tym forum.
Mam wrażenie że
wilk jest postrzegany przez brać myśliwską jako konkurent do
"pańskiego stołu". Ja naprawdę nie jestem przeciwny łowiectwu,
tylko Wasze postępowanie nakazuje mi być bardzo sceptycznym w
stosunku do Waszych poczynań.
Ja naprawdę chciałbym się
mylić!!!!!!!!!!!!!!!
DB
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
02:21
| | Wybacz, ale
porównanie sytuacji też jest absurdalne:) Nie widzisz
różnicy? Robiące szkody dziki są własnością państwa, więc
państwo musi ponosić za to odpowiedzialność. To tak jakby
ugryzł mnie Twój pies. Nie będę pozywał do sądu psa tylko
Ciebie:) Tymczasem złodziej nie jest "własnością" państwa,
więc państwo (czy też policja, na jedno wychodzi) za niego nie
odpowiada. Swoją drogą nie masz roszczenia do policji, bo oni
Ci tego bezpieczeństwa nie gwarantują. Nie są w stanie. Jak
obciążysz państwo jeszcze kwestią dzików, to na pewno sytuacja
finansowa policji (a także armii, służby zdrowia, wymiaru
sprawiedliwości, szkolnictwa etc) się od tego nie poprawi:))
Mogę Ci to zagwarantować:) Idźmy dalej: "No to trzeba tak
zmienic prawo-aby bylo jasne." No i znowu wychodzi
"czerwono-zielone":) Pamiętasz takie hasło: "Jeśli jest to
niezgodne z realiami to tym gorzej dla realiów". Zasada z
k.c. o której wspomniałem pamięta czasy rzymskie i nie sądzę,
żeby kwestia dzików powinna ją zmienić:) Zasada jest prosta i
klarowna: zaszkodziłeś-napraw. Mówisz, żeby rolnicy
decydowali czy zgadzają się na działalność myśliwych, a jeśli
nie to niech się ubezpieczą. Zajmuję się zawodowo finansami i
gwarantuję Ci, że nie znajdziesz ubezpieczyciela, który
chciałby ubezpieczyć rolnika od szkód wyrządzonych przez
zwierzynę. Przecież w sytuacji jaką zakładasz (nie są
prowadzone odstrzały) wzrost pogłowia byłby geometryczny.
Napisałem wyżej o ponad 90 000 strzelonych dzików w sezonie.
Pomimo to ich pogłowie rośnie. Co byłoby gdyby wstrzymać
odstrzały? Nietrudno się domyśleć. Jest coś takiego jak
"pojemność ekosystemu". Na pewno słyszałaś, a przynajmniej
powinnaś. W zakładanej sytuacji zwierzyna w krótkim czasie
"wylałaby' się na pola. Jaki byłby poziom szkód można się
tylko domyślać. Poza tym zastanów się ile kosztowałoby takie
ubezpieczenie (przy założeniu, że znajdziesz chętnego
ubezpieczyciela)? Efekt byłby taki, że 100% rolników
zażądałaby powrotu myśliwych, którzy im w końcu nie
przeszkadzają. Druga kwestia to to, że sami rolnicy wzięliby
się za dziki. Gwarantuję Ci to, bo już obecnie się to zdaża
gdy uważają, że myśliwi nie dość gorliwie odstrzeliwują dziki.
Jak by to robili przy pomocy dostępnych narzędzi można się
tylko domyślać... Ja Ci nie mówię, że myśliwi to tacy
dobroczyńcy. Nie poluję kierując się dobrem publicznym tylko
dlatego, że LUBIĘ. Napisałem to już zresztą kilkakrotnie. Z
punktu widzenia państwa jest to przysługa, z mojego-hobby.
Symbioza:)) Piszesz o dziczyźnie. Świadczy to o tym, że w
ogóle nie znasz realiów łowiectwa. Koła mają z tego tytułu
wpływy, ale mają też zobowiązania (np te odszkodowania) Efekt
jest taki, że w zeszłym roku zwiększyła się ilość kół, które
znalazły się "pod kreską". Jest ich już ponad 50%. (maleją
wpływy ze sprzedaży polowań "dewizowych", spada cena skupu
dziczyzny, rośnie pogłowie np dzika i poziom szkód, rosną ceny
karmy dla zwierząt etc) "Każdy kij ma dwa końce" (jak
dopowiada mój znajomy "oprócz procy") Pozdrawiam
serdecznie Tomek
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: bary Data: 05-02-04
03:10
| | Towoj skończ
już to wołanie na puszczy lepiej poczytaj regulamin hodowli
psów rasowych :-). Pozdrawiam darek
| |
| |
|
Autor: zwierzaki-aniela Data: 05-02-04
03:15
| | ad,
Towoj Poglowie wzrosnie ale papu nie bedzie dla
wszystkich-czyli zaczna przenosic sie na inny
teren-proste-opusza nasz kraj:)))) lub przezyja najmocniejsze,
jak i same beda mniej sie rozmnazac-taka natura-niedozywiony
samiec-niedozywiona samica populacja maleje. A Wy chcecie
miec zyski, z hobby:)) A co mnie obchodzi ile wydajecie na
karme-po co kupujcie? Te kola, te 50 % juz sie rozwiazaly? :))
Czy to znaczy, ze za chwile juz bedzie... tylko 50 tys
mysliwych?:)) A jesli chodzi o te porownania. Wiesz co, Ty
masz chyba racje. Policja to jak Wy- mysliwi, w imieniu
panstwa tez :)) Skoro mi jakis dziki ukradnie samochod-co
to za roznica czy uprawe mi stratuje czy samochod
zniszczy-ukradnie- to i tak jest szkoda,niech wyplaca panstwo
odszkodowanie-dobrze mowie:)) Po co ja to ubezpiecznie
place-naiwna jakas chyba, prawda?:)) Pozdrawiam,
Aniela
| |
| |
|
Autor: Peter Data: 05-02-04
03:31
| | Ogar, a
czy ty wiesz co to jest wilk i czy go kiedys widziales lub
slyszales?
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
09:48
| | Ad
Peter
Jaką odpowiedz chciałbyś przeczytac?
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
10:10
| | Ad.
Szarada Przepraszam, ale dopiero teraz zobaczyłem Twój post
z 03-02-04;15:11 Miło mi:) Uważany jestem za poglądowo
"abarotnego", ale już dawno przestałem na to zwracać uwagę.
Dodatkowo pocieszam się słowami ś.p. Zbigniewa Herberta: "Z
nurtem płyną śmieci" Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
10:13
| | Ad
Bary Dziękuję za sugestię:)) Niestety nie mogę tego altu
znaleźć. Znalazłem tylko Regulamin prób i konkursów psów
myśliwskich. Na to trochę za wcześnie:) Co do tego wątku to
przecież nie można gości zostawić samymi sobie. Ja tak tylko
"k poddierżenia razgawora":)) DB Tomek
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 05-02-04
11:31
| | ad.
ogar Czytając twoje posty faktycznie stwierdzam,że jesteś
zgorzknialy i sceptyczny ,bo a to hodowcy owiec naciągają z
ilością zarżniętych owiec przez wilki aby oszwabić skarb
państwa a to w Kanadzie chcą oszukać firmy ubezpieczeniowe lub
producenci aparatury pomiarowej oszujują aby sobie nabić kabę
ato myśliwi w Polsce kantują przy inwentaryzacji
zwierzyny.Chciałbym abyś się trochę nad tym zastanowił i w
związku z tym przytocz e ci dwa przysłowia :1) każdy sądzi
według siebie i 2 )homo homini lupus est.
| |
| |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
11:45
| | Ad.
Aniela Zabiłaś mi poważnego klina ostatnim postem:) Gdybym
miał potraktować Twoją odpowiedź poważnie to w zasadzie
powinienem skończyć rozmowę:) Z drugiej strony (jak mawiał
Topol w "Skrzypku...") ratują sprawę "buźki" po każdym zdaniu.
Świadczyć to może o tym, że sama nie traktujesz odpowiedzi
poważnie:)) Rozmowy nt ubezpieczenia nie będę już ciągnął
bo jest wg mnie prosta jak konstrukcja młotka, a na dodatek
używam takiego samego języka jak tłumacząc coś swojej
3-letniej córeczce, więc prościej się już nie da. Odnośnie
"samoregulacji żywieniowej" parę słów. To co napisałaś
świadczy o tym , że nie masz pojęcia o czym piszesz:) Już
teraz np dziki przenoszą się latem do łąnów pszenicy i przede
wszystkim kukurydzy. To jest dla nich jak bezpieczny młodnik,
tyle że z mnóstwem baaardzo wartościowego papu na głową. Wiesz
jak wygląda taka kukurydza po ich obecności a przed zbiorami?
W sytuacji braku odstrzałów po prostu zwiększy się drastycznie
poziom szkód. Dal zwierzyny to też jest papu a w sytuacji
zagrożenia życia nie będzie się ona zbytnio oglądał na
zagrożenie wyjścia z lasu. Zresztą już teraz się nie ogląda.
Taki stan spowoduje więc patologię żywienia się zwierzyny
leśnej na polach. Stan ilościowy będzie wysoki do momentu aż
chłopi nie ruszą się z widłami regulują poziom ilościowy
zwierzyny wg własnej oc eny i możliwości, czemu zresztą trudno
się będzie dziwić. Odnoszę wrażenie, że zdajesz sobie z tego
wszystkiego świetnie sprawę tylko albo: - po prostu się
droczysz:) - wychodzisz z założenia (najzupełniej niestety
słusznego), że nieważne po czyjej stronie jest racja. Ważne
kto głośniej krzyczy. Pozdrawiam Tomek
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: TOWOJ Data: 05-02-04
11:56
| | Ad
ogar Widzę, że zaczynamy mówić w podobnym tonie:) Ja też
zauważam patologie istniejące w środowisku łowieckim, tyle że
nie bardzo wiem jak im przeciwdziałać. Odnośnie wilka to
pewnie częściowo masz rację. Naturalne jest, że przynajmniej
dla części myśliwych będzie to konkurencja. Mój znajomy z koła
poluje od wielu lat gościnnie w Bieszczadach. Zawsze było tam
sporo jeleni, a tamtejsze byki słynęły z potęgi wieńców.
Obecnie podobno stan ilościowy i jakościowy jeleni uległ tam
drastyczemu obniżeniu. Swoją drogą jest to zwróć uwagę
kompatybilne z tym artykułem, który wysłałem Ci na maila.
Trudno żeby myśliwi byli z tego faktu zadowoleni. Podtrzymam
jednak tezę, że gdyby zezwolić myśliwym na samodzielne
gospodarowanie populacją wilka to nie nastąpiłby dla nich
żaden Armagedon. Też stanowiłyby zwierzynę łowną! Osobną
kwestią jest to, że wilki jako drapieżniki bardzo inteligentne
zauważyły, że łatwiejszym kąskiem są zwierzęta hodowlane na
ogrodzonym terenie. Zgodzisz się chyba, że argument jakiegoś
"zielonego" idioty jakoby rolnicy byli sami sobie winni bo
hodują owce mające smaczne mięso jest co najmniej
poroniony. Tym niemniej, nie uważam się za jakiegokolwiek
specjalistę od spraw wilków. Na moim terenie (Dolny Śląsk) ich
nie ma i nawet żadnego w życiu nie widziałem (poza
ZOO). Pozdrawiam Tomek
| |
| |
|
Autor: Kowal Data: 05-02-04
12:38
| | ad.TOWOJ oczywiście
masz rację ,ja tylko bym dodał,ona myśli,że jak nie będzie
myśliwych polskich to będzie zwierzyna miała spokój ,nic
bardziej mylnego , wobec szkód wyrządzanych w uprawach polnych
i leśnych eldorado będą mieli myśliwi z Unii będą walić co pod
lufę podejdzie i czy nie lepiej aby o polską przyrodę dbali
polacy niż obce nacje
| |
| |
|
Autor: Peter Data: 05-02-04
17:13
| | Ogar, juz
przeczytalem i mi wystarczy. Szkoda, ze nie potrzebnie
rozlewa sie tyle kawy na czysty obroz... Zycze Ci
zobaczenie wilka w naturze, ale do tego potrzeba checi i
wybrania sie w miejsca gdzie mozna go spotkac. Zycze
powodzenia
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
19:19
| | Ad
Kowal
1) każdy sądzi według siebie
Strzelanie do psów nero Policja też potrafi nowe
Pomorski Łowca Kolejny pretekst do ataku... nowe sieka
Lublin nowe pniewa Postrzelony pies - kolejny przykład
nierozwagi sieka jak to nazwac pori Wypadek po
pijanemu na kłusowniczym polowaniu Mareczek Dlaczego ON
nadal hańbi PZŁ ? Adrianna Włos się jeży !!!! Desperado
Prywatne ambony Pomorski Łowca LUBELSKIE ALEGORIE
KULWAP "Święte krowy" Andrzej.1 no i mój ulubiony
tryptyk To przegięcie!!!!!!!!, Bór mi darzył; co się dzieje
Diana_16/ Hubert1
to tematy z tego Forum i tylko z tego
roku! POMINąŁEM WSZELKIE PROWOKACJE!
i 2 )homo
homini lupus est
cóż pozostaje powiedzieć -
OBY!!!!!! Chciałbym, aby człowiek, oczywiście przy
zachowaniu odpowiednich proporcji takich jak iloraz
inteligencji oraz proporcji na szczeblach ewolucji, przejął
socjalność wilków.
Wykonałem też to o co prosiłeś -
"abym się trochę zastanowił"
I już sypię popiół na swą
głowę.
Przyznaje się bez bicia, że większość materiałów
które przejrzałem mówi o tym że wilki, potrafią( lub jak
kto woli robią to) zagryźć więcej niż jedną sztukę!. (Choć
cień wątpliwości pozostaje - 04.02.04 - informacja z gazety
"Brandenbuskie Wiadomości" - "Wilki zagryzły owce" - informują
o zagryzieniu jednej owcy, pomimo że owiec było więcej. )
Dlatego na potwierdzenie mojego stanowiska mam tylko
materiał niemiecko-rumuński i to w dodatku nie w ręku. A to
jest niestety za mało!!!!!!!!
W drugim przypadku
posypuje sobie tylko pół głowy - gdyż uważam mój sceptycyzm za
częściowo usprawiedliwiony. Poszperałem trochę w internecie
jak wyglądają wypadki z dziczyzną w innych
krajach. Polskich dannych nie znalazłem. W Niemczech w
roku 2002 było 170.000 wypadków , przy 84 milionach
mieszkańców, 43 milionach sam.osobowych i największym
zagęszczeniu dróg w Europie. Jeśli założymy że w
Brytyjskiej Columbii żyje dużo więcej zwierząt niż w Niemczech
( bo tak jest ) , to pomimmo wielokrotnie mniejszego ruchu i
gęstości dróg takie liczby są możliwe! ( choć źiarnko
sceptycyzmu pozostaje - dlatego tylko pół głowy ).
Inne zarzuty - odsyłam do listy podanej na początku
tego postu.
Pozwolę sobie zakończyć ten post maksymą
Kraśickiego "Prawdziwa cnota krytyk się nie
boi"
Pozdrowienia
| |
|
Powrót na naszą
stronę do działu "Aktualności" |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
19:29
| | Ad
Peter,
Wilka widziałem w naturze przed trzema laty w
Masywie Centralnym we Francji. Wilka słyszałem nie w
naturze, ale w ośrodku badawczym w Górach Eifel - niesamowite
wrażenie. Pytanie "Czy ty wiesz co to jest wilk" uważam za
durne!
Pozdrowienia
| |
| |
|
Autor: Peter Data: 05-02-04
21:17
| | Ogar, pytan
nie ma durnych za to czesto sa durne odpowiedzi. Jakbys
znal wilki to bys inaczej o nich
pisal.
Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
21:31
| | Ad
Peter
Slogany, slogany slogany. Ale z przyjemnością
przeczytam Twoją odpowiedź na pytanie "Co to jest
wilk?"
| |
| |
|
Autor: ANDY Data: 05-02-04
21:34
| |
Pax ,
Panowie ! Wilki też swe zachowanie w terenach
zurbanizowanych , niestety zawdzięczają człowiekowi - po
prostu , pojętne są. Pozdrawiam
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
21:35
| | Ad
Peter,
cieszę się już bardzo na Twoją odpowiedź, być
może Ty jesteś drugi Dr. Eryk Ziemen, tylko świat o tym
jeszcze nie wie. Jest do objęcia scheda po nim.
| |
| |
|
Autor: Peter Data: 05-02-04
22:29
| | Ogar, szukaj
konfrontacji gdzies indziej. Ja Ci tylko powiedzialem zapoznaj
sie z tym interesujacym ssakiem in persona a nie tylko ze
swojej domyslam sie mlodzienczej wyobrazni. Dla mnie to temat
skonczony, bo nie zamierzam Ci niczego udowadniac, zreszta ty
bazujesz na ksiazkach a nie na rzetelnych mysliwych, traperach
czy tych ktorzy spedzaja w kraju wilka troche wiecej niz
mozesz sobie wyobrazic. Pojedz kiedys na poloc Kanady czy
na Syberie i pomieszkaj z tubylcami czy indianami, i posluchaj
co ci prosci ludzie maja do powiedzenia.
W tym miejscu
konczy sie moj caly wywod na temat wilka :-))
| |
| |
|
Autor: ogar Data: 05-02-04
22:47
| | Ad
Peter,
źle się domyślasz, ale to nie szkodzi.
I
tak jak napisałem poprzednio - slogany, slogany domysły, a jak
przyjdzie do konkretów to ogonek po siebie i zabierasz zabawki
i idziesz do domu. Sorry, ale śmiać mi się chce z takiego
poziomu wtrącania się do dyskusji.
| |
| |
|
Autor: paweł Data: 06-02-04
15:31
| | Bravo
trzysta postow bicia piany..
| |
| |
|
Autor: Cygan Data: 06-02-04
20:22
| | Tu 301. Może
otwórzcie nowy wątek bo żeby dotrzeć do najnowszych trzeba b.
długo otwierać stronę. Pozdrawiam
| |
| |
Powrót
na naszą stronę do działu "Aktualności"
|